Tag Archive: fpv

Airmode, Anti Gravity – kiedy je włączyć i po co?

Oprogramowanie kontrolerów lotu, takie jak BetaFlight, charakteryzuje podobny nazewniczy bełkot, jak wiele innych rynkowych produktów. GoPro ma HyperSmooth, obecnie w wersji 2.0, a za chwilę pewnie będzie Ultra-Hyper-Steady i Max-Tripod-Mega-Shot. Mój smartfon z 3 aparatami ma Triple-AI, ponieważ jedna sztuczna inteligencja to za mało – muszą być 3. Strach pomyśleć, na co mogą wspólnie wpaść! No a BetaFlight ma m.in. AirMode i AntiGravity. Dlaczego takie nazwy? Ponieważ są bardziej chwytliwe niż Maintain High PID Controller Authority On Low Throttle (w skrócie: MHPIDCAOLW) oraz Prevent Nose Dipping On Throttle Punches By Boosting I-Gain (w skrócie: PNDOTPBBIG). AirMode i AntiGravity nie oddają może idei, ale są bardziej chwytliwe i łatwiejsze do wymówienia. Zapraszam do zapoznania się z tym, co one robią.

(więcej…)

Słownik pilota FPV i konstruktora dronów

Jeżeli nieopatrznie zadaliście pytanie na forum, albo grupie na Facebooku, szczególnie składając swój pierwszy sprzęt, mogliście otrzymać odpowiedź naszpikowaną wprost terminami i skrótami, które są zupełnie dla Was niezrozumiałe. Na przykład:

  • „Spróbuj przeflashować FC najnowszym BF i wtedy zrób jeszcze raz dump z CLI.”
  • „Mogłeś mieć FS podczas lotu. Patrzyłeś w trakcie lotu na wartość RSSI, które masz na OSD?”
  • „Może być też tak, że ESC nie obsługują DSHOTa, albo któryś regiel ma inną wersję BLHeli.”
  • „Aha, zerknij jeszcze, czy XM+ jest FCC, czy LBT, bo możliwe, że apka chodzi na innym FW, niż ci się wydaje i dlatego RX ci się nie binduje.”
  • „A antenę masz RHCP, czy LHCP? Ważne, żeby po obu stronach były takie same.”
  • „Jeśli VTX jest z MMCX to nie podłączysz tam anteny z SMA. Ewentualnie możesz użyć pigtaila i wtedy na końcu przykręcić Pagodę stubby.”

Niewykluczone, że czytając 4Śmigła.pl nadzialiście się nie artykuł, który przyprawił Was o zawrót głowy, bo autor (czyli ja) zagonił się i nie wyjaśnił każdego ze skrótów, albo anglicyzmu, którego użył. Na szczęście na ratunek przychodzi ten oto słowniczek! Zaczynamy!

(więcej…)

DIY: Składamy kopter do Freestyle – edycja 2019 #7

Ostatnio skończyliśmy na montowaniu nadajnika FPV. Okazało się to sporym wyzwaniem z uwagi na dość sztywny pigtail. Żeby jednak upychanie wszystkich elementów do środka miało jakiś sens, trzeba ustalić, co ewentualnie z czym może jeszcze wejść w kolizję. Jednym z takich elementów jest płytka z LEDami. Podłączyłem przylutowaną wcześniej wtyczkę, żeby móc ewentualnie jakoś poukładać później przewody.

(więcej…)

DIY: Składamy kopter do Freestyle – edycja 2019 #5

Skończyliśmy ostatnio na przylutowaniu przewodów od nadajnika FPV oraz kamery do kontrolera lotu. Teraz będziemy kontynuować tę operację poprzez podpięcie GPSu, odbiornika i buzzera z LEDami. Do roboty!

(więcej…)

DIY: Składamy kopter do Freestyle – edycja 2019 #4

W ostatniej części skończyliśmy lutowanie silników do ESC. Teraz pora się zabrać za kontroler lotu. Ogromną zmianą w stosunku do konstrukcji sprzed lat jest to, że w zasadzie nie potrzebujemy żadnych sztywnych połączeń. Do kontrolera lotu dolutujemy wyłącznie przewody, wszystkie zakończone wtyczkami do poszczególnych urządzeń. Przygotujemy go do podłaczenia: nadajnika FuriousFPV Stealth ze SmartAudio, odbiornika FrSky XSR, GPSu BN-220 i kamery Foxeer Falkor Mini. Do dzieła!

(więcej…)

Recenzja – Happymodel Mobula 7

Niewiele kopterów cieszy się tak dużym zainteresowaniem, jak Mobula 7. Wynika to z jej ceny, ale również całkiem niezłych osiągów, wynikających z zastosowania pakietów 2S. Jeszcze do niedawna TinyWhoopy takie, jak Snapper 6/7 latały na bateriach o napięciu znamionowym 3.7V. Był to świetny sprzęt do rozbijania się po domu, ale na zewnątrz nadawał się jedynie do spokojnego latania. Dodatkowo, nie za duża moc wykluczała złożone ewolucje. Próbę zmiany tego trendu podjęto właśnie poprzez podniesienie napięcia zasilania i zmniejszenie liczby obrotów na wolt (KV) w silnikach. Mobula 7 jest modelem przejściowym, który próbuje połączyć latanie na 1S, bo takie też jest możliwe, z dodatkową możliwością uruchomienia go na 2S przy wykorzystaniu dwóch pakietów spiętych razem. Czy to się sprawdza? Zobaczmy!

(więcej…)

Artykuł czytelnika: Recenzja Gogli FXT Viper

Autor: Łukasz Froń

Ponoć już Konfucjusz ostrzegał, żeby nigdy nie kupować pierwszej wersji chińskiego produktu. Zważywszy na to, jak czasami to wygląda w przypadku naszych gadżetów do latania, porzekadło to ma sens. A może nawet sensei 😉 Ja jednak, jak to ja, chciałem być mądrzejszy, no i zamówiłem – w przedsprzedaży na Banggood gogle Eachine VR D3. Gdy nadszedł czas planowanej wysyłki, okazało się, że niestety się opóźni, bo wynikł “mały problem na produkcji”. Sądząc po wielkości opóźnienia, problem polegał na tym, że najwybitniejsi inżynierowie z Eachine znowu nie mieli pojęcia, jak takie gogle wyprodukować… W międzyczasie ja zamieniłem soczewki kontaktowe na okulary, więc siłą rzeczy musiałem zacząć myśleć o goglach bardziej przyjaznych okularnikom. Wtedy moją uwagę przykuł kolejny model w przedsprzedaży, a mianowicie Topsky Prime1S. Przez jakiś czas biłem się z myślami, niestety przegrałem sromotnie 😉 I tak, po raz drugi odrzuciłem konfucjańską mądrość zamawiając wspomniane gogle. Jednak jeszcze przed przesyłką z goglami, zaczęły dochodzić do mnie sygnały świadczące o tym, że była to decyzja równie chybiona. Nie o tym ma być ten artykuł, ale chętni mogą sobie z łatwością wygooglać wszystkie bolączki pierwszych partii tych gogli. Dla mnie osobiście kluczową kwestią okazała się funkcja korekcji wady wzroku, która mimo dwóch pokręteł nie pozwalała na ustawienie indywidualnej korekcji dla każdego oka, a różnica u mnie wynosi prawie półtorej dioptrii. Ostatecznie, przekonany już do nauk chińskich mędrców, zamówiłem gogle sprawdzone, chociaż na rynku wciąż świeże, czyli FXT Viper.

(więcej…)

Recenzja – Emax Tinyhawk

Emax wypuszczając nowy kopter nie kieruje się obecnymi trendami, ale samodzielnie eksperymentuje i zamiast podążać wydeptanymi ścieżkami, wytycza własne. Począwszy od BabyHawka, który latał na 2S i miał ciekawą, kompaktową konstrukcję, po BabyHawka R, który był mocno usportowioną wersją poprzednika. Oba miały niestandardowe śmigła i silniki, które pasowały wyłącznie do siebie. Tym razem Emax wchodzi na rynek kopterów do latania w środku i na zewnątrz, przy dobrej pogodzie, ponieważ jest to ich pierwszy model latający na 1S. Popularność małych kopterów latających na pakietach Li-Po 3.8V (HV) jest na tyle duża, że firma postanowiła wyciąć kawałek tortu dla siebie i ewidentnie się jej to udało, bo TinyHawk to kolejny unikalny i bardzo udany kopter. Zapraszam do recenzji!

(więcej…)