Recenzja: Top Selling X6 / Eachine Upgraded X4 H108C

Klonom Hubsana H107C (z kamerą) nie ma końca. Wyjątkowo dobra renoma, jaką cieszy się model X4 zachęca innych do kopiowania sprawdzonych pomysłów. Oczywiście takie działanie raz się udaje, a raz nieco mniej. Tutaj po raz pierwszy mam mieszane uczucia. Za cenę niewiele mniejszą niż oryginał dostajemy coś, co nie do końca spełnia oczekiwania. Jakie ? Czytajcie dalej !

W pudełku

Duże kartonowe pudełko wita nas nazwą modelu określoną jako: „Top Selling X6”. Trudno tu wyraźnie mówić o producencie, bo ktokolwiek wyprodukował ten model jakoś nie był chętny, żeby się podpisać. Samo „Top Selling” sugeruje, że mamy do czynienia z bestsellerem i w sumie faktycznie Hubsan się do nich zalicza. Ten model jednak Hubsanem nie jest. Z drugiej strony mamy „X6”, co sugeruje ewolucję z modelu X4. Niestety to też nie jest prawdą chyba, że ewolucja zaczęłaby działać wstecz. Top Selling X6 kosztuje w Chinach 150 zł, by w Polsce osiągnąć przyzwoitą cenę 200 zł. W tym samym czasie za Hubsana X4 z kamerą SD zapłacimy mniej więcej o 50 zł więcej niezależnie od kraju, w którym go kupimy, czyli odpowiednio 200 i trochę ponad 250 zł.

resized-IMG_20150102_141028

Wnętrze nie zakoczy nikogo, kto obcował z Hubsanem. Wszystko jest identycznie, tyle że model ma jeszcze osłonę śmigieł i klucz do nich. Sam quadrocopter jest tak samo pomalowany lub obklejony – sam nie wiem, a aparatura wygląda dokładnie tak, jak ta od Hubsana.

resized-IMG_20150102_141805

resized-IMG_20150102_141827

Dołączone akcesoria są typowe: ładowarka USB, 4 śmigła (białe i czarne) oraz wspomniany już klucz. Ten ostatni oczywiście bardzo nam się przyda, choćby przy zdejmowaniu osłony, więc miło, że producent od razu go dołączył.

resized-IMG_20150108_222552

Budowa quadrocoptera

Top Selling X6 oglądany z każdej strony wygląda jak jego pierwowzór nie licząc paru drobnych detali. Na pewno rzuca się w oczy inna jakość wykonania, ale dla niewprawionej osoby – różnic brak. Spójrzmy więc na niego dokładnie i omówmy, jak jest zbudowany.

wpid-wp-1420903079433.jpeg

Pierwsze co się rzuca w oczy to jakość plastiku, z którego wykonana jest obudowa. Co prawda jest błyszczący, ale widać gołym okiem jego niedoskonałości. Same ramiona są zaś monolityczne i nie dają się rozłączać tak, jak to było zrobione w Hubsanie. Oznacza to nieco większą sztywność konstrukcji, ale też potencjalnie większe ryzyko uszkodzeń mechanicznych, bo tutaj energia uderzenia tak łatwo nie może się rozproszyć.

resized-IMG_20150108_230854

Całość obudowy łączona jest przez 4 śrubki na ramionach, zaraz za diodami, plus 2 trzymające centralną część kadłuba. Na zdjęciu widzimy także gumowe nóżki zmiękczające lądowanie. Są one nieco węższe, niż w Hubsanie i nie wyglądają aż tak dobrze, ale spełniają swoje zadanie, a to w sumie się liczy. Należy pamiętać, że taka guma od spodu zabezpiecza także silnik i przewody, którymi jest zasilany.

resized-IMG_20150108_221922

Model ma centralnie zamocowaną kamerę, która jest trzymana przez dolną część obudowy. Ponownie między Hubsanem, a Top Selling nie ma żadnych różnic. Należy jednak zwrócić uwagę, że mamy do czynienia z urządzeniem, które nagrywa obraz w rozdzielczości 720 x 480 i 30 klatkach na sekundę, podobnie jak klasyczny H107C. Kąt widzenia jest dość wąski, więc nie ma co oczekiwać fenomenalnych ujęć z lotu, ale na początek to wystarczy. Wbudowany mikrofon rejestruje też dźwięk, choć umówmy się, że poza hałasem silników i śmigieł niewiele słychać.

resized-IMG_20150108_222117

Poniżej przykładowe nagranie z kamery:

Model przychodzi do nas od razu „uzbrojony” w osłonę na śmigła, która zamocowana jest na końcówkach ramion przy pomocy obejmy na każdy z silników. Odpowiedni kształt punktów mocowania zapewnia, że osłona łatwo nie spadnie i nie przeszkadza w montażu śmigieł. Nie jest ona jednak zbyt sztywna i przy kolizji może i ochroni śmigła przed połamaniem, ale nie spowoduje „odbicia się” modelu od przeszkody. Jest giętka, ale masa modelu jest na tyle duża, że zbyt łatwo się podda. Jej wykonanie jest z grubsza takie samo, jak w Hubsanie i z pewnością zacznie pękać po paru twardszych lądowaniach, jak to miało miejsce w moim H107C. Tak czy inaczej, lepiej w osłonie niż bez, a że nie waży ona wiele – na pewno przedłuży nam żywotność modelu.
Zakładanie jej każdorazowo wymaga zdjęcia wszystkich śmigieł, więc warto je ułożyć na stole tak, żeby pamiętać, które należało do którego silnika. Jeżeli ktoś się pogubił i model przestał latać, to poradnik zakładania śmigieł jest tutaj: Wymiana / zakładanie śmigieł i silników

resized-IMG_20150108_221806

Oświetlenie modelu zostało zrealizowane również identycznie, jak w Hubsanie – przy pomocy 4 diod umieszczonych na końcach ramion. Świecą one w górę, ale są widoczne spod modelu poprzez fakt, że znajdują się pod śmigłami. W nocy są dobrze widoczne, choć dobór kolorów – biały z przodu i niebieski z tyłu nieco mnie zaskakują. Dodatkowo model ma dwoje „oczu” w postaci kolejnych dwóch niebieskich diod, którymi sygnalizuje między innymi trwającą kalibrację, jeśli ją przeprowadzamy.

resized-IMG_20150108_235604

resized-IMG_20150108_235636

Bateria ma pojemność 350 mAh, czyli o 30mAh mniej, niż oryginalny Hubsan H107C, ponieważ trzeba się jakoś odróżnić, nawet robiąc wierną kopię. Posiada ona złącze typu Hubsan, więc ogniwa z oryginału też będą pasować. Mieści się w nim także bateria 500 mAh, która jest nieco dłuższa i cięższa, ale silniki o średnicy 8 mm bez problemu sobie z nią radzą. Czas lotu na oryginalnym ogniwie tradycyjnie zamyka się w jakichś 4.5 minutach spokojnego lotu, a jeśli dodamy kamerę to 3 minuty 45 sekund to maksymalny czas jaki możemy poświęcić na nagrywanie przed posadzeniem modelu na ziemi.

resized-IMG_20150108_222224

resized-IMG_20150108_222138

Ostrzeżenie o niskim poziomie baterii jest sygnalizowane w bardzo podobny sposób, jak w Hubsanie – poprzez miganie wszystkimi 4 diodami. Quadrocopter daje nam jednocześnie czas na sprowadzenie na ziemię, nie odcinając silnikom części mocy. Oczywiście zwlekając zbyt długo LVC doprowadzi do pełnego zaniku zasilania i model spadnie. Mamy około 15 sekund na lądowanie.

Budowa wewnętrzna

Żeby zajrzeć do środka Top Selling X6 należy odkręcić w sumie 6 śrubek – 4 na ramionach i 2 w środkowej części kadłuba. Obie części obudowy od strony ramion połączone są także plastikowymi wtykami, które spokojnie się rozłączą przy delikatnym rozdzielaniu górnej i dolnej części. Podobnie jak w każdym Hubsanie serii X4 wewnątrz ramion są uchwyty i korytka na przewody, dzięki czemu nie biegną one luźno i są trzymane w jednym miejscu. Jest to też bardzo wygodne podczas składania modelu, bo trudniej jest przytrzasnąć któryś z kabelków.

resized_IMG_20150111_214622

Płytka PCB również bardzo przypomina Hubsana, natomiast interesujące jest wyprowadzenie 3 punktów lutowniczych zamiast 4 na każde ramię. Silnik i dioda led mają wspólny ‚+’, natomiast każde niezależnie osobny biegun ‚-‚. Prawdopodobnie za ‚-‚ dla diody LED jest jeszcze rezystor, który ogranicza prąd przez nią płynący. Tak czy inaczej przy wymianie silnika trzeba pamiętać o tym rozwiązaniu i z powrotem przylutować także diodę.
Od płytki odchodzą też z tyłu dwa przewody, które zasilają kamerę.

resized_IMG_20150111_214557

Moduł kamery umieszczony jest pod plastikowym koszyczkiem na baterię. Ten ostatni połączony jest z dolną częścią obudowy 4 śrubkami. Po ich odkręceniu dochodzimy do właściwego modułu.

resized_IMG_20150111_214647

Sam moduł wyposażony jest w miniaturowy mikrofon elektretowy, który jest skierowany do środka obudowy. Obiektyw kamery stanowi osobny moduł połączony z płytką cieniutką taśmą. Przy ewentualnym demontażu trzeba bardzo uważać, ponieważ wlutowanie nowej taśmy w przypadku jej uszkodzenia będzie niezmiernie trudne. Jak można się spodziewać ona sama została po prostu przylutowana w odpowiednim miejscu i nikt nie bawił się w montaż gniazda, z którego dałoby się ją łatwo wysunąć. W modelu za 200 zł nie powinniśmy się jednak tego spodziewać.

resized_IMG_20150111_222313

Zastosowane silniki pochodzą bezpośrednio z Hubsana H107C i mają średnicę 8mm i 4 niewielkie otwory do góry, które umożliwiają ich chłodzenie. W Top Selling X6 ośka jest około 1 mm dłuższa, niż w oryginalne, ale sprawdziłem, że w przypadku obu silników śmigła siedzą równie solidnie, więc wiadomo skąd wziąć części zamienne.

resized_IMG_20150111_221901

Silniki są od góry chronione plastikową obejmą, która stanowi całość z ramieniem obudowy. Na jej wypustkach właśnie opiera się osłona na śmigła. Dodatkowo zapobiega ona przemieszczaniu się silnika w górę, ponieważ w Hubsanie był on trzymany wyłącznie przez przewody i tarcie plastiku wokół. Chroni to też silniki przed dostaniem się zanieczyszczeń przez wspomniane już otwory wentylacyjne. No właśnie – ich konstrukcja pozwala na dostanie się do środka zanieczyszczeń, ale także daje przynajmniej odrobinę dostępu powietrza. Zasłonięcie tych otworów powoduje, że nie mogą one tak efektywnie odprowadzać ciepła, a domyślam się, że inżynierowie z Hubsana nie wstawili ich tam bez przyczyny.
Tak czy inaczej po paru lotach nie widać zgubnych efektów tego rozwiązania, ale potencjalne skrócenie żywotności silników jest jak najbardziej możliwe. Oczywiście w zamian lądowanie w piasku nie skończy się ich natychmiastową wymianą, co niestety spotkało mnie w H107C, kiedy pokusiłem się o lot nad plażą. Drobne ziarenka, które dostały się do środka silnika skutecznie uniemożliwiły mu poprawne działanie.

resized_IMG_20150111_214910

Zważywszy na podobieństwo obudowy, jeżeli rzeczona zostanie jakkolwiek uszkodzona, można śmiało zamawiać zapasową od H107C. Płytka PCB ma taki sam kształt, więc bez problemu można ją przełożyć, podobnie jak silniki i diody.

Aparatura

Kontroler, który otrzymujemy z Top Selling X6 wygląda prawie identycznie, jak ten od Hubsana (Recenzja Hubsana H107L). Odróżnia je tak naprawdę dioda pośrodku, która tutaj jest po prostu czerwona (widać to nawet jak aparatura jest wyłączona), a oryginał ma ją wielokolorową, więc całkowicie przeźroczystą, kiedy nie pracuje.

resized-IMG_20150108_235857

Aparatura zasilana jest 4 bateriami AA (paluszki) i wygląda troszkę jak rozrośnięty pad do konsoli. Antena jest w pełni schowana w środku, co oczywiście pozytywnie wpływa na wygląd kontrolera, ale sama w sobie nie jest jego mocną stroną. Nie wiem na razie, jaka jest różnica konstrukcyjna między obydwoma aparaturami, ale ta od Top Selling X6 ma dość słaby zasięg. Wpływa to negatywnie na komfort latania nim, tym bardziej, że to jest model wyposażony w kamerę, więc przeznaczony do lotów w pewnej odległości / wysokości od sterującego. Nie sprawdzałem tego inżynierskimi metodami, ale na oko widać, że zasięg jest o połowę mniejszy niż w H107C/L/D, bo już parę razy model mi runął na ziemię, a odległość nie wynosiła więcej niż 30m. Faktem jest, że producent deklaruje taki właśnie efektywny zasięg, więc przynajmniej warto docenić szczerość. Szkoda tylko, bo w takiej konfiguracji nie bardzo rozumiem sens nagrywania filmów z lotu chyba, że ktoś zadowoli się lotami na niskim pułapie.
Utrata sygnału objawia się dość nieprzyjemnie. Najpierw model utrzymuje ostatni kurs, tak jakbyśmy cały czas trzymali drążki w ten sam sposób, a gdy już zupełnie straci sygnał to po prostu spada.

resized-IMG_20150108_235910

Wykończenie manipulatorów do sterowania jest też identyczne, jak w Hubsanie. Relatywnie cienkie, rozszerzające się ku górze, z zaostrzoną koroną na końcach, dają dobre oparcie dla palców niezależnie od tego, czy wolimy „szczypać” (palcem wskazującym i kciukiem) drążki, czy operować nimi kładąc na nich same kciuki.

resized-IMG_20150108_235945

Aparatura zawiera 4 zestawy przycisków do trymowania – osobne dla każdego z 4-ech kanałów. To rozwiązanie jest rzadko stosowane, ale obecne m.in. w quadrocopterach Hubsana, więc w kwestii kopiowania nie ma wątpliwości – ten element też wiernie odtworzono.

resized-IMG_20150108_235923

Na środku aparatury mamy wyświetlacz, który informuje nas o podstawowych parametrach pracy aparatury. Dostępny jest aktualny stan baterii, ustawienia trymów, stopień wychylenia drążków w skali od 0 do 100%, dla kanału, który ma tą wartość akurat największą. Ostatnią rzeczą jest aktualny tryb lotu. W Top Selling X6 mamy tylko 2. Pierwszy – spokojny do nauki latania i tryb expert do gwałtownych manewrów.
W Hubsanie w trybie podstawowym nic nie było wyświetlane. Tutaj po lewej stronie mamy napis „M1”. Oryginalnie powinien on opisywać tryb działania aparatury, czyli Mode 1, lub Mode 2. U mnie natomiast M1 zmienia się na M2 wraz z pojawieniem się napisu „Expert” u dołu wyświetlacza właśnie podczas zmieniania trybu lotu na szybki.
Wciśnięcie prawego manipulatora pozwala robić flipy (beczki / przewroty). Po naciśnięciu drążka należy pociągnąć go w jedną z czterech stron, a quadrocopter wykona ewolucję w kierunku odpowiednim do tego, który wybraliśmy, a następnie wróci do trybu normalnego sterowania. Jest to typowe i wygodne. Przed wykonaniem flipu wciskamy gałkę, wykonujemy manewr i możemy kontynuować latanie. W Hubsanie konieczne było wachlowanie drążkami tam i z powrotem, co uważam za jeden z większych mankamentów. Tutaj producent przemyślał sprawę i poszedł za większością, gdyż rozwiązanie z przyciskiem do flipów jest ogólnie przyjęte i po prostu wygodniejsze.

Ciekawe jest to, że po przejściu do trybu przewrotów / beczek, na aparaturze i tak pojawia się napis „Expert”, ale w trybie wolnym, oznaczenie M1 pozostaje. Po wykonaniu ewolucji napis znika chyba, że jesteśmy w trybie szybkim oznaczonym jako M2.
Nie mam pewności, czy aparaturę można programowo zmienić z Mode 1 na Mode 2 i odwrotnie, tak jak to było możliwe w Hubsanie, ale napisy M1 i M2, które nie są zupełnie z nim związane wprowadzają dla mnie tylko dodatkowy bałagan. Samo słowo „expert” w zupełności by wystarczyło, a w trybie flipów i tak aparatura wydaje okresowo krótki dźwięk, dzięki czemu wiemy, czy jest on aktywny.

resized-IMG_20150109_000100

Bindowanie z aparaturą odbywa się typowo. Po jej włączeniu ciągniemy lewy manipulator (Mode 2) od gazu skrajnie w górę i wracamy w dół. Aparatura wyda dźwięk po osiągnięciu obu skrajnych pozycji i proces łączenia z quadrocopterem będzie zakończony.

resized-IMG_20150109_000114

W stosunku do Hubsana warto jeszcze wspomnieć, że aparatura nie ma żadnych możliwości konfiguracji. Jeśli ktoś kojarzy moją recenzję H107L to pamięta, że można tam było ustawić wypełnienie poszczególnych kanałów, jak i skalibrować same drążki aparatury. Tutaj takich ustawień nie ma.

Charakterystyka lotu

resized-IMG_20150108_235747

Top Selling X6 lata bardzo podobnie do Hubsana X4 H107C. W trybie pierwszym jest bardziej żwawy niż oryginał, dlatego odradzam go początkującym. Nieźle dobrane parametry dla pochylenia/nachylenia (roll/pitch) czynią lot przyjemnym, choć rotacja (yaw) jest zbyt wolna. Model nadmiernie się jednak nie przechyla, więc nie zanurkujemy tak łatwo w ziemię. W tym trybie da się latać w domu, choć łatwe to nie jest, bo jest i tak dość szybki. Sprawdza się natomiast dobrze na dworze przy bezwietrznej pogodzie.

W trybie expert lot nadaje się wyłącznie na zewnątrz, bo pod dachem jest zdecydowanie zbyt dynamiczny. Quadrocopter porusza się podobnie agresywnie jak Hubsan, co świadczy o zbliżonych ustawieniach, jak w H107 w konfiguracji 100% na każdym kanale. Yaw rate także zmienia się w tym trybie, ale jest niższy niż pozostałe ustawienia i zdaje się być do nich nieproporcjonalny. Ponadto model lata szybko i bardzo dynamicznie. Rozpędza się podobnie jak oryginał i naprawdę widać, że robi pełny użytek z 8mm silników.

Warto jeszcze wspomnieć, że w obu trybach wyczuwalny jest problem z aparaturą, który omawiałem przy okazji Hubsana. W trybie „Expert” model do pewnego stopnia bardzo nieznacznie reaguje na wychylenie drążków. Po przekroczeniu pewnego punktu nagle robi to dużo bardziej gwałtownie. Nie ma więc pełnej płynności sterowania i bardzo przeszkadza to w dokładnym wykonywaniu manewrów.
Tym którzy mi nie wierzą polecam ustalić sobie określoną trasę przelotu i spróbować w trybie M2 się w niej utrzymać. Co z tego, że model lata dynamicznie, skoro po prostu czuć szarpanie przy zmianie kierunku i zbyt gwałtowną reakcję w stosunku do operowania aparaturą ?

resized-IMG_20150108_235741

Zawis po wytrymowaniu jest stabilny i całkowicie zadowalający. Osłona śmigieł nie wpływa specjalnie na dynamikę lotu, ze względu na swoją niską wagę i duży zapas mocy silników. Również bateria 500 mAh nie powoduje dużej różnicy w tempie wznoszenia, co oczywiście dobrze świadczy o konstrukcji.

Wspomniane już beczki / przewroty są wykonywane szybko i sprawnie także ze względu na łatwość ich obsługi. Wciskanie prawego drążka jest dużo łatwiejsze, niż rozwiązanie z Hubsana. Jest to też metoda znana i sprawdzona przez wielu innych producentów.

Quadrocopter lata równie żwawo i dobrze z założoną osłoną na śmigła, co bez niej. Jest ona na tyle lekka, że nie robi mu specjalnej różnicy.

Podsumowanie

Mam mieszane uczucia odnośnie Top Selling X6. Jest to prawie wierna kopia Hubsana H107C, która jest niewiele tańsza i tak naprawdę nic nowego nie wnosi. Na plus jest fakt, że poprawiono bezsensowny mechanizm wykonywania flipów. W zamian zaoszczędzono na aparaturze, która nie ma żadnej, znanej z Hubsana, konfiguracji, a na domiar złego charakteryzuje się fatalnym zasięgiem. Mówię to z pełnym przekonaniem, ponieważ to cecha, która całkowicie deklasuje dla mnie model z kamerą. Aparatura także powiela błąd z nieproporcjonalną reakcją drążków, która powoduje, że latanie w trybie Expert wcale nie jest taką frajdą nawet dla osób posiadających wcześniejsze doświadczenia z quadrocopterami.

W trybie pierwszym model lata na zewnątrz całkiem przyjemnie i w bezwietrzną pogodę można poćwiczyć nim manewry. Do latania w środku sprawdza się umiarkowanie, bo nawet wtedy jest nieco zbyt dynamiczny.

Dołączone do zestawu: osłona śmigieł i klucz z pewnością się przydają i są miłym dodatkiem. Oświetlenie quadrocoptera także jest bez zarzutu, nawet w nocy, choć dobór kolorów (biały i niebieski) nie jest najbardziej fortunny. Bez problemu jednak możemy się zorientować, jak ustawiony jest nasz model w przestrzeni. Diody również poinformują nas o niskim poziomie baterii.

Kamera jak na swoją rozdzielczość jest poprawna i taka sama jak w H107C, wersji SD. Fakt nagrywania dźwięku jest raczej bezwartościowy.

Osobiście uważam, że kwotę wydaną na Top Selling X6 można spożytkować lepiej. Albo pójść w kierunku oryginalnego Hubsana H107C nieco do niego dokładając, ale w zamian dostając określoną jakość, albo też nabyć model bez kamery, ale za to z lepszą aparaturą i większą liczbą trybów lotu – zarówno do wnętrz, jak i na dwór.

Ocena 4Śmigła.pl: 3 / 5 grade_1grade_1grade_1grade_0grade_0

Banggood – ok. 150 zł (Kup)

Allegro – ok. 200 zł + przesyłka

Warto wiedzieć

Top Selling X6 pozwala na kalibrację akcelerometru, którą wykonujemy następująco. Najpierw włączamy tryb expert poprzez wciśnięcie lewego drążka (gaz). Na aparaturze pokaże się u dołu napis „Expert” i w prawym-dolnym rogu napis „M2”. Następnie oba manipulatory kierujemy w lewy-dolny róg. Model powinien zamrugać diodami na froncie obudowy – „oczami”. Kalibracja zakończona.

%d bloggers like this: