Gogle FPV z DVR za ~250 zł – przerabiamy VR006!

Pewien czas temu kupiłem zapasowe gogle FPV, głównie pod kątem osób postronnych, które chciałyby popatrzeć, jak to właściwie działa. Próbowałem tymczasowo oddawać swoje Fatsharki, ale jakoś nie jestem w stanie efektywnie latać na zewnętrznym ekranie, a z drugiej strony ci, którzy chcą poznać latanie FPV lepiej doświadczą go właśnie w goglach, które izolują nasz wzrok od otoczenia i pozwalają się skupić wyłącznie na obrazie z kamery. Zapasowy zestaw oczywiście nie mógł być drogi, ponieważ jego wykorzystanie było mocno ograniczone. Nie chciałem też nic ciężkiego, ponieważ targanie dodatkowego obciążenia wyłącznie na potrzeby pokazowe wydawało mi się przesadą. I tak właśnie w promocji na Banggood kupiłem gogle VR006. Ich podstawowa wada to fatalna bateria, która pozwala na około 40-45 minut pracy. Nie mają też DVR, ale trudno oczekiwać, żeby było ono dostępne w tak tanim produkcie. Na szczęście obie rzeczy można niskim kosztem zmienić, więc rychło zabrałem się do pracy!

Lista zakupów

Rozkładamy gogle

Gogle Eachine VR006 w całej okazałości. Zdjąłem jedynie pasek trzymający je na głowie.

Demontaż sprzętu od Eachine nie jest specjalnie trudny. Zaczynamy od odkręcenia anten oraz pierścieni, które znajdują się na gwincie. Całość da się w zasadzie odkręcić ręką, jak nie to dowolne obcęgi pozwolą wykonać pierwszy obrót. Byle nie ściskać za mocno i nie podrapać obudowy.

Po odkręceniu anten…
…i zdjęciu pierścieni mocujących.

Następnie musimy wykręcić 4 śrubki, które trzymają obie połówki obudowy. Wypada to tego użyć długiego śrubokręta krzyżowego, ponieważ znajdują się one dość głęboko i nie każdym narzędziem udaje się do nich dojść.

Otwory, w których znajdują się śrubki widać po bokach – blisko mocowań bocznych pasków, oraz w przedniej części gogli.

Następnie możemy otworzyć gogle pamiętając o tym, aby nie szarpać obu połówek, ponieważ są one wciąż połączone ze sobą gąbką.

Po rozkręceniu gogli możemy delikatnie je otworzyć. Jedyne na czym się trzymają to gąbka, którą mamy przy twarzy. Można ją rozciąć na łączeniu (nie wpływa na użytkowanie), albo zostawić obie połowy blisko siebie i nie szarpać – gąbka powinna wytrzymać. Ja zostałem przy drugim wariancie.

Całą elektronikę da się wyciągnąć z obudowy i nie jest to specjalnie trudne, a umożliwi nam dalszą pracę. Musimy zacząć od baterii. Została ona wklejona taśmą dwustronną, a następnie dociśnięta klockiem wykonanym z pianki, aby się nie przemieszczała. Tanie i proste, ale działa.

Najpierw wyjmijmy klocek z gąbki, który trzyma baterię w jednym miejscu. Możemy też odłączyć ją od razu od głównej płyty – na szczęście producent zastosował gniazdo, więc nie będziemy mieć z tym problemu.
Bateria trzyma się już wyłącznie na taśmie dwustronnej. Można ją oderwać uważając tylko aby nie uszkodzić samego ogniwa, ponieważ jest cienkie i można je przypadkiem zgiąć. Dobrze jest podważyć baterię czymś płaskim od strony klejenia i wtedy ją powoli wyjmować.
Oto i taśma, która trzymała baterię. Jeśli mamy ogniwo na wymianę, nie będziemy już jej potrzebować.

Po odłączeniu i wyjęciu baterii możemy przyjrzeć się reszcie elektroniki. Pośrodku znajduje się soczewka fresnela, przez którą patrzymy na wyświetlacz. Jej nie musimy ruszać.

Po lewej stronie widzimy niewielką płytkę, na której są 4 przyciski do sterowania goglami.

W przedniej części znajduje się serce gogli, czyli wyświetlacz, który został podłączony do głównej płyty za pomocą taśmy. To najbardziej kruchy element, dlatego będziemy musieli na niego uważać.

Widok wnętrza gogli. Z tyłu soczewka fresnela, z lewej panel z przyciskami, a z przodu wyświetlacz.

Zacznijmy od wyjęcia przycisków. Mają one z wierzchu maskownicę, którą możemy od razu zdjąć. Cały moduł po prostu się wysuwa – nic go nie trzyma, poza plastikową prowadnicą, w którą był włożony.

Moduł z przyciskami, a obok plasikowa maskownica.

Wyświetlacz oraz główna płyta trzymały się wyłącznie na pierścieniach od złącz antenowych, które wykręciliśmy na początku. Oba elementy zostały włożone w plastikowe wycięcia i możemy spokojnie je wysunąć. Przy tym demontażu powinniśmy zwrócić uwagę na to, aby oba elementy – wyświetlacz i płytę wysuwać jednocześnie, ponieważ zbyt mocne wygięcie taśmy może spowodować, że pęknie. Najlepiej złapać płytę, wyświetlacz i spokojnie je wysuwać patrząc, czy znajdują się mniej więcej na równym poziomie.

Po lewej stronie widać taśmę łączącą ekran z główną płytą. Możecie także zobaczyć prowadnice, w które wsunięte są oba elementy.

Po demontażu elektroniki, możemy rozłożyć ją na biurku i zabrać się za przerabianie. Zaczniemy od wymiany pakietu Li-Po na pojemniejszy, a więc pozwalający goglom pracować dłużej niż 45 minut.

Elektronikę możemy sobie rozłożyć i przygotować do pracy. Będziemy lutować, więc od razu umieściłem wszystko na silikonowej macie, która wytrzymuje 400 stopni, więc rozgrzany grot nie będzie w stanie jej uszkodzić.

Wymieniamy pakiet Li-Po

Zacznijmy od wymiany pakietu zasilającego. Użycie większej baterii przedłuży czas pracy urządzenia, ale niestety nie zmieści się ona w obudowie – cóż, coś za coś. Podstawowy problem to niekompatybilność złącz. Płytka od VR006 ma złącze zasilające Molex Picoblade 1.25mm, zaś bateria – JST PH 2.0mm. Wylutowywanie gniazda to niezbyt mądry pomysł – lepiej dorobić przejściówkę. Jeżeli macie w domu gotowe przewody np. takie to macie o połowę mniej roboty. Wystarczy zlutować ze sobą oba złącza i podpiąć baterię. Ja akurat takowych nie miałem [skończyły się 🙁 ], ale znalazłem obie końcówki JST-RCY – męską i żeńską. Oznaczało to wymianę złącza zasilania samej baterii oraz zrobienie przejściówki.

Bateria, którą będziemy modyfikować. Oryginalne złącze JST PH 2.0 i obok czekające na przylutowanie JST-RCY – oczywiście żeńskie.

Dolutowanie innego złącza zasilającego nie jest specjalnie trudne, ale należy pamiętać, że mamy jednak do czynienia z pakietem LiPo. Podstawowa rzecz to nie doprowadzić do zwarcia ‚+’ i ‚-‚. Dlatego właśnie nienajlepszym pomysłem jest przecinanie obu przewodów na raz, chyba że zaizolujemy je taśmą na czas lutowania. Najlepiej, moim zdaniem, jest zacząć od przecięcia wyłącznie jednego przewodu i przylutowanie na jego miejsce tego z nowego złącza. Zawsze takie lutowanie zabezpieczamy folią termokurczliwą. Po wymianie jednego przewodu – np. czerwony już jest połączony z nowym złączem JST-RCY, a czarny jeszcze jest we wtyczce JST PH2.0. Wtedy tniemy drugi przewod i także lutujemy w ten sam sposób. Z uwagi na to, że są to jednak kable od baterii, każdy z nich osobno włożyłem w termokurczkę, a oba przewody razem również umieściłem w jednej większej. Należy pamiętać, aby połączenia między przewodami były gładkie (nie miały ostrych krawędzi od cyny), ponieważ mogą one przeciąć izolację z termokurczki i doprowadzić do zwarcia. Należy więc poświęcić niezwykle dużo uwagi temu elementowi i lutować przewody do skutku, aż cyna utworzy łagodną, okrągłą kroplę łączącą obie końcówki.

Wymienione złącze w baterii. Teraz pora na przejściówkę.

Drugim krokiem było zrobienie przejściówki, która pozwoli podłączyć baterię do samych gogli. W tym celu użyłem męskiego JST-RCY (strona pakietu Li-Po), oraz żeńskiego Molex Picoblade 1.25mm po stronie gogli.

JST-RCY po lewej i Molex Picoblade 1.25mm po prawej stronie. Teraz wystarczy zlutować przewody ze sobą.
Po zlutowaniu przewodów ze sobą, także tutaj trzeba je włożyć w folię termokurczliwą. Należy pamiętać o tym, aby wsunąć ją nim chwycimy lutownicę, bo potem nie uda się już tego zrobić 🙂

Po polutowaniu wszystkiego i sprawdzeniu, że czerwone podłączyliśmy do czerwonego, a czarne do czarnego, możemy podłączyć nowy pakiet do gogli. Potem wystarczy przytrzymać przycisk włącznika na panelu, który wyciągnęliśmy wraz z resztą elektroniki. 

Gogle możemy włączyć jednym z przycisków na panelu, który wyciągnęliśmy. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby uruchomić je na biurku i sprawdzić, czy nowa bateria działa.

Montaż DVR

DVR to skrót od Digital Video Recorder, czyli dosłownie cyfrowej nagrywarki obrazu. Moduł, przez który przepuszczamy wchodzący z odbiornika sygnał, zapisuje obraz na karcie SD, nim „puści” go dalej na wyświetlacz. Oznacza to, że DVR znajduje się na torze wideo dokładnie w tym samym miejscu, co OSD w naszych kopterach. To ostatnie znajduje się pomiędzy kamerą (obraz), a nadajnikiem (transmisja sygnału), zaś DVR jest niejako analogicznie po drugiej stronie, czyli pomiędzy ekranem (wyświetlającym otrzymany obraz), a odbiornikiem, który przy pomocy anteny zbiera go w postaci sygnału wideo.

Zacznijmy od przyjrzenia się Eachine ProDVR i jego wejściom oraz wyjściom.

Eachine ProDVR z podłączonymi dwiema wtyczkami, których przewody wlutujemy wewnątrz gogli.

Liczba pinów nagrywarki z początku jest trochę przytłaczająca, ale wbrew pozorom nie jest to tak trudne, jak wygląda. Po pierwsze, aby rejestrować to, co widzimy na ekranie, nagrywarka musi otrzymać sygnał wideo oraz dźwięk, jeśli jest wysyłany. Zajmują się tym wejścia: V_IN – Video In dla obrazu oraz A_IN – Audio In dla dźwięku. Są to odpowiednio przewody: żółty i biały. Jeżeli chcemy oglądać obraz wchodzący na nagrywarkę i patrzeć na jej OSD, czyli informacje, które nanosi na wyświetlany obraz takie jak czas nagrywania, dostępność karty SD itd. to musimy jakoś wyprowadzić z niej sygnał wideo do ekranu w goglach. W tym celu użyjemy V_OUT – Video Out, czyli pinu, na którym DVR wystawia obraz już po jego przetworzeniu. Na koniec musimy jeszcze zasilić urządzenie podając mu na wejściu spodziewane napięcie +5V. Reszta to uziemienia. Zarówno sygnał wideo, jak i audio powinny drugim przewodem być podłączone do masy, aby urządzenie miało zawsze punkt odniesienia 0V w stosunku do sygnału, który do niego wchodzi. Stąd tyle razy występujące GND w samej nagrywarce. Teraz pytanie gdzie to podłączyć?

Widok płytki od gogli. Moduł do którego przylutowaliśmy przewody to właśnie odbiornik, do którego wyjść sygnałowych i zasilania się podłączamy.

Z uwagi na to, że ktoś już wcześniej wykonał za mnie pracę i sprawdził wyjścia wspomnianego układu odbiorczego, pozostaje mi tylko pokazać co i dokąd musimy dolutować:

Pin odbiornika (liczony od góry)Oznaczenie przewodu na DVRKolor przewodu
4GND (nad +5V)Czarny
5+5VCzerwony
7A_INBiały
8V_INŻółty
9GND (nad V_IN) oraz GND (nad A_IN)Oba czarne

Zasilanie dla DVR pobieramy bezpośrednio z tego samego miejsca, z którego dostaje je odbiornik (piny 4 i 5). Z uwagi na to, że musi on jakoś prowadzić sygnał wideo na ekran oraz dźwięk na złącze słuchawkowe – są też i do tego dedykowane pola lutownicze nieco niżej (7 i 8). Wreszcie uziemienie dla sygnału wideo i audio jest w jednym miejscu, więc musimy dolutować tam oba przewody na raz. Wystarczy albo je ze sobą wcześniej skręcić, albo położyć blisko i wziąć nieco więcej cyny.

Widok DVR i przylutowanych dotychczas przewodów od odbiornika w goglach.

Kolejnym krokiem jest dołączenie wyjścia wideo DVR do gogli, abyśmy mogli widzieć na ekranie co w danej chwili robi nasza nagrywarka. Gogle mają złącze wideo, do którego można podłączyć sygnał. W ten sposób moglibyśmy na przykład podłączyć DVD do naszych gogli i obejrzeć z płyty film. Potrzebowalibyśmy wyłącznie przejściówki z Cinch na minijack, jaki znajduje się w VR006. No ale my tutaj nie od DVD, tylko o lataniu FPV, także wróćmy do tematu. Jeżeli podłączymy wyjście wideo z DVR do wejścia wideo w goglach, to zmieniając w ustawieniach źródło sygnału z odbiornika na AV_IN – jest taka opcja w menu – będziemy mogli widzieć stan naszej nagrywarki i obraz, który w danej chwili odbierają gogle. Gniazdo wideo znajduje się w górnej części płytki w połowie jej szerokości. Przylutujemy do niego dwa pozostałe przewody z górnej wtyczki od DVR, czyli V_OUT oraz GND.

Ostatni pin po lewej stronie gniazda to uziemienie, zaś pierwszy u góry, po prawej to sygnał wideo. Dwa pozostałe to najprawdopodobniej wejście dla obu kanałów dźwięku (lewego i prawego)
Gogle nie mają własnego głośnika, więc nie musimy im podłączać sygnału audio. Przewody A_OUT oraz GND wyciągnąłem więc wcześniej z wtyczki. Dwa najwyższe (GND i V_OUT) to te, które przylutowaliśmy do gniazda na zdjęciu powyżej.

W pełni podłączone DVR prezentuje się w ten sposób. Dobrze jest zabezpieczyć miejsca, które lutowaliśmy dodatkowo lakierem PVB60, albo żywicą epoksydową, aby przewody zmęczeniowo się nie urwały, ani nie zetknęły z innym elementem płytki, gdyby do tego powyższego miało dojść.

Wszystkie miejsca lutowania zabezpieczyłem nieodzownym lakierem PVB60, który dodatkowo przytwierdza przewody, izoluje je elektrycznie i zabezpiecza przed warunkami zewnętrznymi (mimo obudowy od gogli)

Jeżeli nie przylutowaliśmy na odwrót zasilania, to po ponownym podłączeniu baterii i uruchomieniu gogli powinniśmy zobaczyć, że czerwona dioda na nagrywarce się zapaliła. Oznacza to, że dostaje ona zasilanie.

Nim włożymy całość do obudowy, warto jeszcze sprawdzić, czy sprzęt się włącza i działa.

Korzystając z przycisków sterujących od gogli, możemy wybrać wejście wideo określone jako AV_IN, czyli to, do którego dolutowaliśmy przewody V_OUT i GND od DVR. Jeżeli i tutaj zrobiliśmy wszystko poprawnie, na ekranie powinno się pojawić OSD nagrywarki sygnalizujące czas nagrywania i stan odczytu karty SD.

Opcja wyboru wejścia sygnału (Input) w menu gogli. Musimy zmienić na AV_IN, aby zobaczyć obraz z nagrywarki.
Użyłem starej karty SD 1GB, która okazała się niekompatybilna z DVR i pokazało ono CARD FULL, mimo iż na karcie jako takiej nie było danych. Użycie nowszej karty rozwiązało problem.

Składamy sprzęt w całość

Większość osób, które przerabiają te gogle, wycina parę plastikowych elementów z kratki, która znajduje się w przedniej, górnej części gogli. Zapewne miał być to sposób na jakąkolwiek cyrkulację powietrza, ale jest to jednocześnie miejsce, w którym najłatwiej jest wyciąć odpowiedniej wielkości otwory.

Kratka w przedniej-górnej części gogli.

Sposób wycięcia kratki pozostawiam każdemu z osobna jako indywidualne zadanie, ponieważ: a) nie jestem specjalistą w tym zakresie; b) każdy ma w domu inne narzędzia. Ja akurat użyłem wkrętarki i cienkiego wiertła, czyli urządzenia, które totalnie nie jest dopasowane, ale wykonało swoją robotę. Plastik jest miękki, więc możecie na upartego wyłamać te elementy i zeszlifować papierem ściernym – też zadziała. Przez otwory z jednej strony przeciągnąłem przewody od DVR.

Otwory, przez które przechodzą przewody od DVR. Musimy wyprowadzić je na zewnątrz, ponieważ nagrywarka znajdzie się na obudowie od gogli.

Z uwagi na to, że większa bateria o pojemności 1000mAh nie zmieści się wewnątrz obudowy, musimy ją również umieścić na zewnątrz. W tym celu wypada zrobić kolejny otwór. Jeśli udało Wam się zamiast JST-RCY użyć złącza JST PH2.0, to być może ten jeden wystarczy. W moim przypadku potrzebny był osobny, w którym chciałem na sztywno zamocować końcówkę zasilania, aby łatwo dało się podłączać i odłączać baterię – w celu jej szybszego ładowania oczywiście.

Końcówka JST-RCY wypuszczona przez drugi otwór w goglach.

Ostatnim wreszcie krokiem było włożenie elektroniki z powrotem na miejsce. Najbardziej oczywiście trzeba uważać na płytkę i wyświetlacz, ponieważ ponownie musimy ułożyć taśmę, która je łączy, aby zmieściła się w obudowie, a przy okazji jej nie złamać. Podobnie robimy z przyciskami i plastikową maskownicą.

Włożenie całej elektroniki do środka nie jest trudne, ale musimy uważać na taśmę łączącą ekran i główną płytkę od VR006
Zamykając obudowę musimy uważać, aby nie przytrzasnąć żadnego z przewodów.

Po zamknięciu obudowy pozostaje nam jeszcze podłączenie i umieszczenie wszystkich nowych elementów na swoich miejscach. Zacznijmy od DVR. Dość wygodnie jest przykleić je na wierzchu gogli, aby w miarę łatwo dało się dojść do przycisków do jego obsługi.

DVR przyklejone do wierzchu gogli taśmą dwustronną. Po prawej mamy dostęp do karty microSD, zaś od góry do przycisków. Trzeba tylko uważać na przewody idące po wierzchu, albo zatopić je np. w kleju na gorąco.

Musimy też przyczepić jakoś większą baterię na zewnątrz gogli. Ja wybrałem miejsce z boku, niedaleko przycisków. Zarówno do pakietu jak i ścianki gogli przykleiłem rzepy.

Pakiet lipo z przyklejonym rzepem.
Tutaj będę przyczepiał baterię LiPo do gogli.

Ostatnim krokiem było zamocowanie wtyczki JST wewnątrz gogli, aby nie ruszała się podczas podłączania i odłączania pakietu. Użyłem kleju na gorąco. Może niezbyt estetycznie, ale skutecznie i to się liczy. Gniazdo dzięki temu nie wpadnie do środka, nie ma też naprężeń na przewodach. Aby nie szarpać za kabelki od DVR, je również potraktowałem klejem. Tym sposobem mogę zdemontować moduł od Eachine, a wyciągając wtyczki nie będę szarpał za kable i miejsce, gdzie były przylutowane.

Wtyczka od baterii i przewody od DVR zabezpieczone klejem na gorąco.

Skończone gogle prezentują się następująco:

Zmodyfikowane VR006 – widok z góry
Gogle z DVR i podłączoną baterią. Króki przewód wymusił takie, a nie inne miejsce montażu
Płaska bateria bardzo dobrze trzyma się na samym rzepie wzdłuż bocznej ścianki gogli. Jednocześnie jest tak zamocowana, żeby nie zasłaniać przycisków sterujących.

I to tyle, jeśli chodzi o przeróbkę! Uważam, że niewielkim wysiłkiem udało nam się stworzyć wspólnie gogle z DVR i baterią na dobre 2 godziny pracy za około 250 zł za całość. Oczywiście jest to tani zestaw, ale naprawdę jak na początek zabawy całkowicie wystarczy. Co więcej, możemy nagrywać nasze postępy i łatwo pochwalić się nimi w sieci – opcja, której ja dopóki nie kupiłem Fatsharków – nie miałem. DVR też bardzo pomaga, gdy kopter spadnie, ale nie wiemy dokładnie gdzie. Możemy wtedy odtworzyć nagranie (nie zdejmując gogli) i odtworzyć trasę lotu do momentu upadku. Może to bardzo pomóc przy ustalaniu, gdzie znajduje się nasz sprzęt. No i wreszcie taka przeróbka jest bardzo dobrym treningiem lutowania. Pady są duże, trudno coś przegrzać, a można naprawdę mieć satysfakcję z samodzielnego poprawienia fabrycznego sprzętu! 🙂

Udanych lotów i do następnego wpisu!

%d bloggers like this: