Artykuł czytelnika: Recenzja AuroraRC ArFun Pro 95

Autor: Kamil Poślada

Świat mikro koperków urzekł mnie pod tym względem, że mogę takiego maluszka wsadzić w kieszeń i iść niemal w każde miejsce, gdzie mieszkam i latać tyle, ile dusza zapragnie. Więc na testy wpadł kolejny micro racer – tym razem jest ARFUN PRO 95, konkurent Lizarda 95. Zobaczmy, co oferuje swoim wyglądem, jak i wnętrznościami. Zapraszam do recenzji!

Co w pudełku ?

ArFun Pro 95mm to produkt marki Aurora RC i przychodzi do nas w kartonikowym pudełku, co do którego mam mieszane uczucia odnośnie jego wytrzymałości w transporcie, ale mimo tego, dotarło bez uszkodzeń i wgnieceń.

Po otwarciu pudełka, ponownie wróciły mieszane uczucia, czy oby na pewno wszystko przyszło sprawne. Kopterek był zawinięty w dwie torebki bąbelkowe i nie zabezpieczony niczym innym z każdej strony. Uff na szczęście wszystko było ok, ale transport pozostawia dużo do życzenia. Obok modelu znajdziemy w zapakowanej torebce zapas części, którym przy transporcie nic nie grozi.

Z części zapasowych producent zaopatruje nas w instrukcję, gdzie jest ciut więcej informacji, co nie miało miejsca przy recenzji Asuav F100. Kolejnymi częściami są śmigła marki Gemfan 2035 i tu jestem miło zaskoczony, bo dostajemy 3 komplety, co się mało kiedy zdarza i to jeszcze w trzech różnych kolorach. Dodatkowo znajdziemy śrubki do mocowania śmigieł M2*5mm oraz śrubki do samego kopterka M2*7, więc na pewno nam ich nie zabraknie. Następnie znajdujemy trytytki – sztuk 6, dwa rzepy M3 do mocowania lipo do modelu i zapasowy strap od którego dużo nie oczekuję.

Budowa

Po odwinięciu dwóch bąbelkowych folii, ukazał mi się mały agresor, cały czarny, z małymi fioletowymi słupkami do mocowania górnego plate i zielonym strapem do mocowania pakietu, co wizualnie już średnio pasuje.

Zacznijmy od ramy, której tak naprawdę dużo w tej konstrukcji nie ma – jedynie 12 gramów! Górny top plate wygląda dość ciekawie, ma wycięcie na antenkę z kamery AIO i wycięte jakieś LOGO?. Co do całości – nie wiem, ile jest w stanie wytrzymać, głownie przód, który ma chronić kamerę od góry. Może jednak nie będzie tak źle – grubość wynosi 1,5mm i jest dość sztywna. Mocowanie górnego plate-u przechodzi przez mocowanie FC wraz z ESC. Ma to chyba na celu redukcje masy.

Dół ramy jest w układzie true X, czyli „prawdziwy X” (ta sama odległość silników od siebie – wzdłuż i wszerz, nierozciągnięta w żadną stronę – przyp.4Śmigła). Co przykuło moją uwagę i uznaję to za duży plus, to zeszlifowane krawędzie z obu stron. Grubość wynosi 3mm dość – dużo, ale czy wystarczy? Ponieważ ramiona są dość cienkie, w najwęższym miejscu mają 4mm – przy samym mocowaniu silnika. Niewykluczone więc, że przyda się zapasowa rama, bądź zmiana na inną.

Mamy też sztywne mocowanie na kamerę wykonane z carbonu (włókno węglowe – przyp. 4Śmigła), który mi się specjalnie nie podoba, ponieważ możemy kamerę ustawić tylko w jednej pozycji, bez zmiany kąta na większy. Ostatnią częścią ramy jest też zintegrowany kawałek carbonu, na którym mocujemy LEDy wraz z buzzerem.

Co w trawie piszczy ?

Budowa wenętrzna nie jest tu już taka kolorowa, jak miało to miejsce w ASUV F100, gdzie wszystko było na wtyczki. Tu żebyśmy mogli coś wymienić, będziemy potrzebowali lutownicy i pewnej ręki, ponieważ pady na kontrolerze są bardzo małe. Serce to nic innego, jak Omnibus F3 ze zintegrowanym OSD. Do kontrolera mamy przylutowany odbiornik – w moim przypadku 8-kanałowy odbiornik od Frsky oraz kamerkę AIO (kamerka wraz z vtx) – o której od razu wspomnę. Przerobiłem już sporo kamerek AIO i mogę powiedzieć, że jest ona ze średniej półki, czyli ani dobra ani zła. Najgorszą jaką miałem, posiadał Lizard95. Co prawda latałem w dość ponury dzień, gdzie słonce miało chęć się przebić i kamera nie zachwycała patrząc po innych nagraniach DVR na Youtube, ale ogólnie jest nienajgorzej. Słaby obraz był raczej spowodowany kiepską pogodą.

Pod spodem kontrolera znajdziemy 20 Amperowe ESC, które pozwala nam latać modelem na bateriach 3S – kopterek docelowo, dostarczony przez producenta, lata na 2S. Tu jestem bardzo miło zaskoczony przylutowaniem kabli silników od spodu. Są świetnie chronione przed urwaniem, a zarazem mamy bardzo czystą budowę.

Silniki są od firmy DYS o rozmiarze 1104 i 7500KV, gdzie przy pakiecie 3S dają nam 220g ciągu. Sprawiają one wrażenie bardzo solidnych i na pewno posłużą nam dość długo.

Również bardzo podoba mi się rozwiązanie LEDów wraz z buzerem, z uwagi na to, że nigdzie byśmy nie mogli sensownie ich zamocować. Sam buzzer jest bardzo głośny, co na pewno ułatwi nam szukanie go w trawie bądź na drzewie.

Nasz ARFUN PRO lata na dostarczonym przez producenta pakiecie 500mah 30C 2S (7.4V). Producent deklaruje czas lotu na poziomie 4-5min z czego przy spokojnym locie myślę że uzyskamy realne 4min. Jestem również pod wrażeniem, ponieważ pakiet jest świetny i napięcie trzyma w nim jak trzeba.

Wrażenia z lotu!

Resumując, ARFUN PRO to typowy model do lotów na bramki ponieważ w locie między drzewami latało mi się nim bardzo przyjemnie. Prowadził się tak, jak tego chciałem, zaś przy próbach lotu w freestyle kompletnie nic nie wychodziło, miałem odczucie że brakuje mu mocy, prowadził się fatalnie. Bardzo możliwe że przy pakiecie 3S będzie dużo lepiej przy ewolucjach, ale podejrzewam też popracowanie nad PID’ami. Obawiam się tylko o ramę i to, że przy mocniejszym kontakcie z ziemią w końcu ulegnie. Zdecydowanie nie jest to model dla każdego. Jeśli ktoś nie czuję się na tyle dobrze z PID’owaniem oraz lutownicą, to serwis będzie bardzo ciężki. Zapraszam do zapoznania się z filmem z lotu i przepraszam za jego poziom – było wtedy zimno i palce marzły.

Co warto wiedzieć? Modyfikacje !

Model jest sprzedawany wersjach bez odbiornika PNP oraz z:

  • BNF DSM
  • BNF Frsky D8 mode
  • BNF Flysky AFHDS
  • BNF Flysky AFHDS 2A

Więc każdy znajdzie coś dla siebie, a ceny wersji bez odbiornika i z wahają się od 420zł do 448zł.

Z modyfikacji o jakie trzeba i można się pokusić to:

  • Mocowanie pakietu – zdecydowanie zalecam inny pasek mocujący, niż ten od producenta.
  • Kamera dla wymagających – można się pokusić o jej wymianę na lepszą typu LST S2. która występuje w dwóch wersjach, pierwsza z kablami zasilającymi, a druga z kablami z wyjściem na OSD. Majsterkowiczom podpowiem, że można w wersji pierwszej tańszej dolutować samemu dwa kabelki i mamy wersję z OSD.
  • Dla tych, którym mało mocy, wymiana konektora zasilającego na XT30, ponieważ jest bardziej wydajne niż złącze JST, no i możemy wtedy zasilać nasz kopterek z pakietu 3S, co daje mu zdecydowanie więcej mocy
  • Pasek LED wraz z buzzerem, jest tylko przyklejony taśmą dwustronnie przylepną. Przy uderzeniu w ziemię może się oderwać ciągnąc za sobą kable i pady lutownicze. Warto przymocować go trytytką do ramy, co uchroni nas przed szkodami.

Produkt udostępniony do testów dzięki Gearbest.com: (Gearbest – ArFun Pro 95)