Recenzja: NiHui U207 UFO Intruder / Kayoba Quadrocopter

Kayoba 2.4 GHz Quadrocopter to propozycja modelu RC prosto ze sklepu Jula. Dostępna tam we w miarę uczciwej cenie 99 zł, przyciąga uwagę swoim wyglądem. Rozmiarami plasuje się między mikroquadrocopterami (Hubsan X4), a nanoquadrocopterami (Cheerson CX-10, Hubsan Q4). Udałem się do sklepu i postanowiłem sprawdzić, czy warto po świętach polować na ten model.

Update 20.01.2015: Cena w Juli skoczyła do 150 zł. Kupujcie przez Internet – ta cena to przesada.

W pudełku

resized-IMG_20141227_204426

Kompaktowe pudełko eksponuje quadrocopter przez przeźroczystą folię. Tym sposobem nie da się przejść obok, nie zauważając go. Model trzymany jest w środku twardym paskiem taśmy, która zapewnia jego bezpieczny transport do domu.

resized-IMG_20141227_204510

Po otwarciu, w prawej części znajdziemy aparaturę, która rozmiarami przypomina tą od modeli typu Cheerson CX-10, czy Hubsan Q4. Pod quadrocopterem kryje się z kolei woreczek ze wszystkimi niezbędnymi częściami do quadrocoptera.

resized-IMG_20141227_205011

Jest więc bateria, ładowarka USB, śrubokręt i 2 (!) śmigła. Dwie ostatnie rzeczy są warte uwagi ! Po pierwsze, podobnie jak z Symą X12, dostajemy śrubokręt. Służy on tak samo odkręceniu śrubki trzymającej klapkę aparatury. Nie jestem pewien, czemu producenci upierają się przy tym rozwiązaniu, bo o ile na dwór mogę zabrać zapasowe baterie, o tyle śrubokręta (nawet tak małego) nosić nie zamierzam. No nic – można zawsze jej nie przykręcić prawda ? Śrubokręt nie pasuje dodatkowo do śrubek, które zostały użyte w quadrocopterze, a także jest na tyle kruchy, że mój zaczął się szczerbić już po pierwszym użyciu – musiałem jakoś włożyć baterie do aparatury…
Druga niespodzianka to dołączenie tylko dwóch śmigieł do zestawu. Oba są prawe, po jednym do przodu (niebieskie) i do tyłu (czarne). Oznacza to, że jeśli uszkodzę jedno z lewych śmigieł to mogę próbować je ściągnąć jedynie z Chin, bo Jula raczej nie dostarcza części zapasowych, o które producent również się nie zatroszczył. Wierzę jednak, że był to błąd przy pakowaniu mojego egzemplarza i Kayoba nie powtórzyła go w pozostałych pudełkach. Jeśli ktoś go nabędzie – proszę o informację, czy tylko mój model był wybrakowany.
Warto jeszcze zwrócić uwagę, że quadrocopter kupiony we wspomnianym wcześniej sklepiej jest przeznaczony dla bystrych użytkowników, ponieważ nie zawiera instrukcji.
Sprawdziłem w sieci innych sprzedawców i na zdjęciach jest zarówno instrukcja, jak i 4 śmigła, więc po prostu miałem pecha.

Budowa modelu

Quadrocopter ma bardzo miły dla oka wygląd, ponieważ osłona na śmigła przykrywa przy okazji całą elektronikę i wykonana jest z plastiku, ale pomalowanego błyszczącą, czarną farbą. Całość prezentuje się bardzo dobrze i daje wrażenie solidności, będąc przy okazji estetyczne.

resized-IMG_20141227_205243

Bateria ma pojemność 150 mAh i pozwala na około 4 minuty latania. Potem przez około 30 min. musimy ją ładować, aby odbyć kolejny lot. Ładowarka w sposób nieintuicyjny świeci czerwoną diodą, gdy skończy pracę i gaśnie, gdy trwa ładowanie. Warto się upewnić, że nasza ładowarka działa poprzez podłączenie jej do portu USB bez baterii. Gdy dioda się zapali, podłączamy ogniwo, które będziemy ładować i czerwone światełko powinno zgasnąć. Teraz wystarczy cierpliwie poczekać. Amatorom moddingu przyda się informacja, że quadrocopter ma złącze baterii typu Hubsan i da się włożyć ogniwo o wyższej pojemności, o ile nie będzie grubsze i szersze niż oryginalna bateria. Długość nie ma znaczenia, ponieważ koszyk baterii nie ma ogranicznika, ale musimy sami ustawić ją w środku ciężkości modelu. Można też sam koszyk zdemontować i przyczepić baterię przy pomocy gumki recepturki, bądź rzepu.

resized-IMG_20141227_205148

Quadrocopter posiada oświetlenie w postaci 4 diód umieszczonych na ramionach, ale przed silnikami. Są one dobrze widoczne, gdy model jest na wysokości oczu i poniżej, choć niewiele gorzej sprawują się, gdy jest on powyżej nas. Z pewnością pomaga tutaj połyskliwa osłona śmigieł. Obawiałem się, że diody niebędące na samej krawędzi ramion nie sprawdzą się tak dobrze, jak w innych modelach, ale uczciwie mówię, że nie mam się do czego przyczepić. Same śmigła również są oświetlone, więc pomagają nam ustalić orientację modelu.

resized-IMG_20150103_151744

resized-IMG_20150103_151831

resized-IMG_20150103_151755

Pod silnikami znajdują się gumowe nóżki, które czynią lądowanie bardziej miękkim. Ich amortyzacja jest naprawdę sensowna, a przy tym chronią położone nad nimi silniki. Nóżki montowane są na wcisk i trzymają się nieźle. Trzeba uważać, żeby ich nie zgubić, ale siedzą ciasno, więc to nie takie proste.

resized-IMG_20150102_224341

resized-IMG_20150102_224601

Budowa wewnętrzna

Osłona śmigieł jest połączona z koszykiem na baterię i płytką PCB tylko 3 śrubkami. Jak wspomniałem wcześniej, musimy użyć do tego innego śrubokręta, niż otrzymany w zestawie, ale to w sumie detal. Po demontażu osłony mamy pełny dostęp do płytki.

resized-IMG_20150102_224201

Antena jest przylutowana i luźno puszczona wzdłuż płytki tak, aby przykrywała ją kopuła od osłony śmigieł. Gdyby zamarzyło nam się inne złącze baterii to także oczywiście można jest łatwo odlutować i zamocować inne na to miejsce.

resized-IMG_20150102_224217

resized-IMG_20150102_224240

PCB jest całkowicie monolityczna i podobnie jak w nanoquadrocopterach (ten jest nieco większy) obejmuje także ramiona modelu, z otworami pod silniki. Przewody od nich przylutowane są w połowie długości ramienia i łatwo jest w razie czego je wymienić. Silnik ma rozmiary: 15 mm bez ośki, 19.5 mm razem z ośką i średnicę 6 mm.

resized-IMG_20150102_224942

Demontaż silnika odbywa się poprzez zdjęcie śmigła, a następnie przyciśnięcie dwóch „ząbków” trzymających z boku górną część osłony. Co ważne, obie części osłony są bardzo ciasno umieszczone w otworze PCB, w którym znajduje się silnik. W stosunku do nanoquadrocopterów (np. Hubsan Q4), w których nagminnie całość się „telepie”, tutaj mocowanie jest całkowicie nieruchome i nie ma co ukrywać – daje wrażnie solidności.

Aparatura

resized-IMG_20141227_205406

Po włożeniu baterii do aparatury i włączeniu jej powitała mnie głucha cisza, a dioda nawet nie mrugnęła. Na wszelki wypadek włożyłem drugi komplet baterii, ale wciąż nic. Gdy już byłem skory pomyśleć, że nie dość, że nie dostałem połowy śmigieł, to jeszcze mam uszkodzoną aparaturę, dioda radośnie dwukrotnie zamigotała. Po rozebraniu kontrolera okazało się, że któryś element koszyka na baterie powoduje rozwarcie obwodu zasilania. Podotykałem miernikiem, podociskałem, sprawdziłem lutowanie po obu stronach przewodów i złożyłem aparaturę z powrotem. Wróciła do życia. Na razie chodzi, jak mnie znowu zawiedzie to rozłożę ponownie i znajdę problem. Jeden z niewielu modeli kupionych w Polsce i same kłopoty. Może niepotrzebnie mnie podkusiło ?

Po włączeniu aparatury następuje parowanie z modelem. Musimy w tym celu dodać gazu lewym drążkiem, a potem z powrotem ustawić go na 0. W sumie aparatura wyda dźwięk dwukrotnie, a diody quadrocoptera będą świecić w sposób ciągły. Procedura, jak w każdym modelu.

resized-IMG_20141227_205438

Końcówki manipulatorów są demontowalne, zakończone plastikową, wytłoczoną „koroną”, która ma zapewniać dobre oparcie kciuków. Jak zawsze w tych aparaturach, nie są one przystosowane dla osób, które chwatają drążki pomiędzy kciuk, a palec wskazujący. Ogromnym plusem jest natomiast fakt, że same manipulatory pracują bardzo przyjemnie, nie stawiają za dużego oporu, ale też dobrze centrują, gdy im na to pozwolimy. Podczas sterowania mamy naprawdę spore poczucie precyzji i model zachowuje się dokładnie tak, jak każemy mu lecieć. Bardzo cenię sobie aparatury, w których czuć płynność (reakcja modelu w pełni proporcjonalna do wychylenia drążka) i brak martwych stref (nawet minimalne wychylenie manipulatorów spotyka się z odpowiedzią quadrocoptera). Dodatkowo aparatura jest odrobinę większa od tej, którą normalnie spotkamy w nanoquadrocopterach, czyli CX-10, Hubsan Q4 itd. Niby niewiele, ale przyjemniej leży w rękach i trochę łatwiej się steruje.

resized-IMG_20141227_205418

Z racji tego, że same manipulatory nie pełnią funkcji przycisków (Hubsan Q4, LS-111, Cheerson CX-10), te ostatnie zostały umieszczone na przedniej ściance aparatury. Dostęp do nich jest wygodny przy pomocy palców wskazujących i nie przeszkadzają podczas sterowania. Lewy odpowiada za zmianę trybów. Mamy do wyboru dwa – wolny i szybki. Prawy przycisk to tradycyjnie beczki / przewroty (flips). Quadrocopter wykonuje je w jednym z czterech kierunków – do przodu, do tyłu, w lewo i w prawo. Po naciśnięciu przycisku należy pchnąć manipulator w jednym z nich, a quadrocopter wykona manewr i wróci do pozycji zawisu. Przewroty należy skorygować dodając nieco gazu po manewrze, ponieważ powodują one utratę wysokości, a model sam nie dodaje go wystarczająco.

resized-IMG_20141227_205443

Aparatura posiada 3 podwójne przyciski do trymowania. Typowa już korekta lotu dla prawego manipulatora – lewo, prawo, przód, tył, jak również dodatkowy dla obrotu (yaw). Ten ostatni nie jest często spotykany, ale też jeszcze nigdy nie musiałem go używać. Niemniej jednak jest dostępny, więc plus za to.

resized-IMG_20141227_205513

Aparaturę zasilają 2 baterie AA i jest to odstępstwo, ponieważ zwykle są używane mniejsze AAA. Większa pojemność stosowanych ogniw oczywiście odbywa się kosztem ich wagi, więc kontroler z bateriami trochę waży. Różnica jest odczuwalna, ale nie na tyle, żeby było to istotne. Należy natomiast pamiętać o śrubce, która trzyma klapkę aparatury. Wymiana baterii musi być zaplanowana, chyba że nosimy przy sobie dołączony do zestawu śrubokręt.

Charakterystyka lotu

resized-IMG_20150103_151926

Od momentu, kiedy U207 podniósł się w powietrze, wiedziałem, że się wzajemnie polubimy. Model jest dość czuły, jeżeli chodzi o dodawanie gazu i trzeba się do niego przyzwyczaić, ale potem sterowanie to już sama przyjemność. Kiedy poprawnie go wytrymujemy trzyma idealnie pozycję zawisu. Dotychczas tylko UDI U839 tak mi imponował swoją stabilnością, ale ten model sprawuje się równie dobrze. To ważne dla osób, które nigdy nie sterowały takim modelem.

W pierwszym (wolnym) trybie porusza się on dość majestatycznie, co jest ukłonem dla początkujących pilotów. Mimo tego prędkość obrotu (yaw rate) jest dobra i powoduje, że model jest zwrotny. Tryb drugi, który z zasady jest szybki tutaj zalicza się do umiarkowanie dynamicznych. Owszem, jest lepiej, niż w poprzednim, ale tempo i tak jest dość „spacerowe”. Wystarczy to śmiało do zabawy w domu i tutaj sprawdza się świetnie, ale jeśli zabierzemy model na dwór, to nie będzie miał on siły walczyć nawet ze słabym wiatrem. Liczyłem na tryb trzeci, który byłby jak znalazł, bo silniki zdają się mieć zapas mocy, ale niestety na próżno. Być może efektywny zasięg aparatury i tak to wykluczał, ale mam poczucie niedosytu.

resized-IMG_20150103_151918

Mimo jednak ograniczonego tempa lotu, należy oddać quadrocopterowi wyjątkowo przyjemną jego charakterystykę. Bardzo dokładnie reaguje on na sygnał z aparatury i pozwala na wyjątkowo dokładne manewrowanie. Lądowanie w wybranym punkcie nie jest najmniejszym problemem, a omijanie przeszkód odbywa się nad wyraz przewidywalnie. Próbowałem przedostawać się pod i między meblami i muszę przyznać, że ograniczeniem manewrowości są tylko moje własne umiejętności, a nie jakiekolwiek wady kontrolera lotu. Jest on naprawdę świetnie wyregulowany i latanie tym quadrocopterem to sama przyjemność !

Jak wspominałem nieco wcześniej, beczki (flipy) są wykonywane dość szybko, choć należy dodać gazu przed i po manewrze, aby utrzymać stały pułap lotu. Zważywszy jednak na osłonę śmigieł, naprawdę nie można narzekać. Flipy możemy wykonywać w 4 kierunkach, które wybieramy prawym drążkiem zaraz po naciśnięciu przycisku na aparaturze.

Osłona śmigieł sprawda się bardzo dobrze. Jest sprężysta, więc delikatny kontakt z przeszkodą powoduje odbicie się quadrocoptera i pozwala na dalszy lot. Silniejsze uderzenie najczęściej wytrąca go z równowagi i kończy się na ogół „przyziemieniem”, ale nie jest groźne dla naszego urządzenia.

Po ostrzejszym upadku akcelerometr potrafi się pogubić i nasz model nie wie, gdzie jest pion. Podobnie jak w wielu innych modelach wystarczy poczekać ze 2 sekundy przy leżącym płasko na ziemi quadrocopterze i wtedy wystartować. Akcelerometr na płaskiej powierzchni sam się właściwie ustawia. W przypadku, gdy po każdym starcie mamy problem ze znoszeniem modelu, należy wpierw przeprowadzić kalibrację akcelerometru (patrz: „Warto wiedzieć”), a następnie ew. go wytrymować. Mój model latał idealnie prosto z pudełka, ale wiadomo – bywa różnie.

Podsumowanie

NiHui U207 Ufo Intruder, sprzedawany w Polsce w sklepie Jula jako Kayoba 2.4 GHz Quadrocopter, to doskonały model dla osób rozpoczynających przygodę z wielowirnikowcami. Jest niebywale stabilny, lata bardzo płynnie, a jego osłona nie tylko dobrze wygląda, ale też doskonale chroni model przed uszkodzeniami mechanicznymi. Przyzwoicie dobrany Yaw Rate (prędkość obrotu) pozwala manewrować w ciasnych przestrzeniach, a 2 tryby lotu pozwolą nauczyć się bezpiecznego operowania modelem i dadzą trochę radości, jak już go opanujemy. Aparatura jest bez zarzutu i pozwala precyzyjnie sterować quadrocopterem. Trymowanie 3 kanałów jest mile widziane, a osobny przycisk do przewrotów / beczek (flips) umożliwi łatwe wykonywanie efektownych ewolucji. Zabawka jednak nie sprawdzi się na zewnątrz, ponieważ nawet w drugim trybie lata po prostu za wolno, aby już pierwszy podmuch nie zabrał jej daleko od nas. Z tej przyczyny szczerze polecam go do latania w czterech ścianach – naprawdę jest to bardzo przyjemna zabawa ! Jeżeli jednak chcemy latać na dworze, to należy rozważyć inny model. Gdyby quadrocopter miał 3-ci tryb i poruszał się dynamiczniej skłonny byłbym go ocenić jeszcze wyżej, a tak solidna czwórka. Jeżeli macie ochotę nauczyć się latania quadrocopterem, a mróz odstrasza od spacerowania po dworze, to polecam skoczyć do Juli i sprawić sobie noworoczny prezent – nie będziecie zawiedzeni !

Uwaga: Nie odejmuję oceny za spotkane przeze mnie usterki, ponieważ po pierwsze mogłem po prostu go reklamować, ale szkoda mi czasu, a po drugie na pewno nie każdy z modeli ma taki problem, więc byłoby to niesprawiedliwe.

Ocena 4Śmigła.pl: 4 / 5 grade_1grade_1grade_1grade_1grade_0

Gearbest.com (16 USD z kuponem „GBU207”): Gearbest – NiHui U207
Allegro.pl – 180 zł (z przesyłką)
Jula – 99 zł

Warto wiedzieć

Kalibracja akcelerometru odbywa się poprzez wychylenie obu drążków w lewy-dolny róg. Wszystkie 4 diody parę razy zamigają, a następnie zaświecą się na stałe, co zasygnalizuje poprawnie przeprowadzoną operację. Oczywiście kalibrację wykonuje się po sparowaniu modelu z aparaturą, czyli wtedy, gdy wydała ona dwa dźwięki, a diody na quadrocopterze świecą w sposób ciągły.

Czytałem na forach, że model lata znacznie dynamiczniej bez osłony śmigieł, choć z oczywistych względów jest on wtedy też bardziej kruchy. Jeżeli macie doświadczenie i odwagę to można próbować. Ja póki co na to się nie zdecydowałem, ale temat został całkiem nieźle wyeksploatowany: http://www.rcgroups.com/forums/showthread.php?t=2219311

  • Bart

    Bardzo przydatny blog unikatowe opisy, obiektywnie o naszych zabawkach. KAYOBA INTRUDER lata u mnie od 3 dni jest dobry do pomieszczeń na dworze trochę slaby tak jak pisze autor. Potwierdzam wzrost dynamiki po zdjęciu osłony ale nie testowałem na zewnątrz.

    • Dziękuję serdecznie za opinię i testy Kayoby bez osłony ! Wydaje mi się, że na dworze nie będzie się on wiele lepiej sprawował, ponieważ po prostu jego maksymalne wychylenie jest za małe, żeby skutecznie się rozpędzić i walczyć z wiatrem. Oczywiście będę czekał na kolejne pożyteczne opinie !
      Pozdrawiam serdecznie !

      P.S. Moja Kayoba chwilowo czeka na nowy silnik, bo przy próbie demontażu wyrwałem przewody z samej obudowy silnika. Kolejna rada dla „dłubaczy” – nieostrożność może kosztować – polecam uważać !

  • Andy

    Mam zestaw z Juli, kupiony w walentynki za 99.99zł i są 4 zapasowe śmigła. Śrubka do klapki baterii aparatury jest niezbyt potrzebna, bo jest na bardzo przyzwoity zatrzask. Moja po włożeniu baterii trafiła do woreczka ze śmigłami. 🙂