Krótko: Quadrocopter CoolerStuff 2.4 GHz z Juli

Drodzy Czytelnicy !

4 Śmigła nie mogą się składać z samych recenzji, więc postanowiłem dołożyć nowy dział. Nazwałem go krótko: „Krótko” – w domyśle – „i na temat”. Jak sama nazwa sugeruje, ma to być dział na krótkie: nowości, przemyślenia, informacje i inne tego typu treści. Gotowi ? Zaczynamy !

Byłem wczoraj niedaleko sklepu Jula i do wejścia zachęcił mnie plakat reklamujący nowy „kwadrokopter” marki CoolerStuff. Nazwę słyszę pierwszy raz, ale dałbym głowę, że gdzieś widziałem podobny model !

Zagadka dla moich czytelników: Czy poniższy quadrocopter przypomina Wam coś, co niedawno recenzowałem ?

960504
Quadrocopter CoolerStuff 2.4 GHz (źródło: https://www.jula.pl/catalog/wypoczynek/aktywnosc-rekreacyjna/pojazdy-zdalnie-sterowane/samoloty-i-helikoptery/zdalnie-sterowany-kwadrokopter-960504/)

Przyjrzałem się w sklepie dokładnie i jest to nic innego, jak Syma X5C w czarnej obudowie. Niestety nie mogłem przetestować modelu na miejscu, ponieważ bateria była rozładowana, ale wszystkie charakterystyczne elementy się zgadzały. Nie mogę wyrokować co do silników, natomiast komponenty takie jak śmigła i ich osłony, kadłub, koła zębate pod ramionami, czy samo oświetlenie (czerwone z przodu, zielone z tyłu) wyglądają identycznie.

2 cechy, które go odróżniają to: Headless Mode oraz tryb powrotu do sterującego. To pierwsze już znamy – wbudowany magnetometr powoduje, że model leci w kierunku, w którym sterujemy niezależnie od tego, w którą stronę jest obrócony. Powrót do sterującego to delikatne oszustwo – quadrocopter wykorzystuje magnetometr (tryb headless) i na jego podstawie zaczyna lecieć w tył. Jeżeli wskazanie tego czujnika jest prawidłowe i dobrze ustawiliśmy kierunek początkowy (prawy manipulator w przód to lot „od nas”) to model faktycznie poleci w tył, mniej więcej w naszym kierunku. Niestety praktyka z wielu innych quadrocopterów uczy, że nie działa to zawsze tak, jak byśmy chcieli, ponieważ lot w tył nie zawsze oznacza „w naszym kierunku”. Quadrocoptery tej klasy nie mają GPS, więc nie są świadome swojej pozycji w przestrzeni. Nie są również w stanie wykryć skąd otrzymują sygnał płynący od aparatury, więc nie mogą lecieć w jej kierunku.

Kamera ma 2 megapiksele i jestem gotów stwierdzić, że jeśli z zewnątrz wygląda identycznie jak ta od Symy X5C, w środku również znajduje się ta sama elektronika.

Wizualnie zmieniono również trochę aparaturę, aby wyglądała nieco milej dla oka.

Zakładam, że model lata podobnie, jak X5C. Jeżeli ktoś go posiada – jestem bardzo ciekaw przemyśleń na ten temat.

Quadrocopter jest w nominalnej cenie 439 zł, ale z kartą klubową Jula kosztuje 199 zł. Jeżeli nie popsuto charakterystyki lotu oryginalnej Symy X5C to za tą niższą cenę można kupować. Części zapasowe od X5C będą jak znalazł, choć niestety białe, chyba że je pomalujemy. Od CoolerStuff (czy jakkolwiek firma się nazywa) nie oczekiwałbym jakiegokolwiek wsparcia, więc pozostaje nam liczyć na Symę.

Czekam na wieści od Was i do następnego wpisu !

P.S. Duży plus dla sklepu / producenta za informację o przepisach dotyczących latania dronami (cyt. „wbudowana kamera umożliwiająca wykonywanie zdjęć lotniczych przedstawiających np. panoramę ogrodu, skoki na trasie crossowej lub narciarskie zjazdy freeride’owe (nie zapomnij jednak sprawdzić lokalnych przepisów w zakresie korzystania z dronów!).”)