Artykuł czytelnika: Recenzja ASUAV F100

Autor: Kamil Poślada

Hej!

W dość niedawnym czasie udało mi się nawiązać współpracę z GearBest.com, w sprawie testowania i promowania ich produktów, ale żeby nieoceniona pomoc administratora 4śmigła.pl, byłoby to dla mnie niemożliwe! Więc śliczne dzięki Wacław, postaram się odwdzięczyć jak tylko będę umiał! A teraz do rzeczy! GearBest to twardy negocjator. Chciałem dostać do testów DYS ELF, lecz dostałem nowość na rynku – ASUAV F100, czyli micro FPV racer! Czy jest to model dla każdego? Co skrywa w swoim małym wnętrzu? Zaczynajmy! Zapraszam do recenzji ASUAV F100.

Co w pudełku ?

ASUAV F100 to produkt firmy AWESOME i jest naprawdę solidnie zapakowany w bardzo ładne, zgrabne, niedużych rozmiarów pudełko z logiem producenta. Już ono samo na starcie robi bardzo dobre wrażenie! Zobaczmy co dalej.

Po dostaniu się do środka, ukazuję się nam wpierw instrukcja/broszura? Trudno mi określić co to dokładnie jest, ponieważ na pierwszej stronie widnieją modele, które stworzył producent, a w środku znajdą się szczotkowe informacje o nadajniku FPV, oraz jak poprawnie założyć śmigła na silniki, a to wszystko w dość skromnym opisie w języku chińskim oraz angielskim. Ostatnia strona to opis serca naszego kopterka oraz cała specyfikacja. Ogólnie, nic specjalnego, czego moglibyśmy się dowiedzieć.

Następnie ukazują się nam dwa woreczki śmigieł GemFan o rozmiarze 2035, 4-płatowe, w bardzo pokaźnym kolorze. Następne w kolejce są osłonki na śmigła i silniki wraz z podwoziem. W kolejnym woreczku mamy śrubki (8szt). Służą one do przykręcenia śmigieł do silników i tu jestem trochę zawiedziony tym, że dostaliśmy ich tylko 8 sztuk i nic na zapas. Trochę skromnie, ale zaraz? Producent również nie dorzucił kluczyka imbusowego aby przykręcić śrubki! Dobrze, że posiadam owy klucz o rozmiarze 2mm, więc z tym problemem uporam się bez problemu. Następnie mamy woreczek z wtyczką na kabelkach oraz gumkę – do czego służy, w dalszej części wpisu. Z instrukcji wynika, że ten pierwszy to dodatkowy kabelek do odbiornika. Na koniec ważna rzecz – akumulator o napięciu 7,4V i pojemności 500mah 25C, który będzie zasilać naszą maszynkę. Zobaczymy ile będzie wart.

Obok, w bardzo ładnie wyciętej piance znajduje się to, co nas najbardziej interesuje, czyli ASUAF F100. Jak widzicie nic nie mogło mu się stać podczas transportu – duży plus dla producenta! A całość w pudełku prezentuje się z elegancją i porządkiem.

Budowa

Po wyjęciu z pudełka model prezentuje się spektakularnie! Kolorystyka materiałów: carbon, fioletowe, aluminiowe wstawki, które tworzą integralną część ramy oraz fioletowe silniki wraz z ciemno-różowymi śmigłami – dla mnie bomba!

Na górze znajdziemy carbonową pokrywę z logiem producenta, co dodaje charakteru całemu modelowi i uświadamia nam, że nie jest to tandetny sprzęt, tylko poważny kopter wykonany z dużą dbałością o szczegóły. Poprzez pokrywę wychodzi antenka od odbiornika oraz antenka FPV, na którą też znalazło się miejsce, poprzez co nie ma ona szans dostać się nam w śmigła.

Bok ramy jest świetnie zlicowany z aluminiową wstawką w której znalazły się dwie śrubki po jednej z każdej strony, służą one do regulacji/demontowania kamery.

Następnie, na silnikach znajdziemy protektory wraz z podwoziem, dzięki czemu akumulator z zestawu mieści się bez problemu, poprzez co startujemy/lądujemy w pozycji poziomej. Osłony są bardzo solidne wykonane i odpowiednio elastyczne, więc nie prędko je połamiemy. Wracając do tematu silników i mocowania na nich śmigieł – odbywa się to poprzez wkręcenie dwóch śrubek w górną część silnika gdzie znajdują się na nie otwory, przez co mamy pewność, że śmigła nie spadną nam podczas lotu z, tak szybko
kręcących się, silników. Ma to jednak również swoje minusy. Mianowicie, czas który przy tym schodzi, a dodatkowo musimy to robić ostrożnie tak, aby drobnych śrubek nie pogubić.

Na spodzie naszego modelu znajdziemy właśnie tą szeroką gumkę, którą dał producent w zapasie do trzymania akumulatorka. Jest to dość słabe rozwiązanie, ponieważ gumka nie utrzyma ogniwa – ślizga się po spodzie ramy. Ja zastosowałem samoprzylepny rzep, poprzez który mamy pewność, że nic się nam nie wyślizgnie. Na spory plus zasługują też śrubki na śrubokręt krzyżowy, dzięki czemu nie powinniśmy mieć obaw, że wyrobimy śrubkę.

Rama jest rozmiarów 100mm po przekątnej, więc kopter jest malutki. Jej grubość (także ramion) wynosi 2mm, poprzez co cały model z osprzętem waży jedyne 50 gramów bez akumulatora, zaś boczne i górna część ramy to 1mm carbonu, i jestem szczerze zaskoczony jego sztywnością – na pewno zniesie wiele.

Co w trawie piszczy ?

Budowa wewnętrzna naszego maluszka jest bardzo ciekawa i niezwykle prosta! ESC 4in1 10A z wyjściem zasilania na wtyczce JST. Następnie mamy FC na procesorze F3 zintegrowane z VTX. Mamy guzik do zmiany kanałów oraz wejście u.fl na szybką wymianę anteny bez konieczności lutowania. W zestawie otrzymujemy niestety kiepską antenkę dipolową. Na płytce zintegrowane jest także OSD, co redukuje nam masę modelu.

Kamera, oj ta kamerka! Jest to typ płytkowy, wpinany pod FC. Świetne rozwiązanie, bo nie ma szans, żeby się nam uszkodziła. Co do samej jakości kamery nie mogę pozytywnie się wypowiedzieć, ponieważ w ogóle nie radzi sobie ona w słoneczny dzień. Bałem się nim latać, ponieważ momentami nic nie było widać, podejrzewam że wadą tej
owej kamerki jest mały kąt widzenia, który wynosi 100 stopni poprzez co do soczewki wpada dużo światła, które nie ma się zbytnio gdzie rozproszyć.

Wydaje mi się, że bliższa prawdzie jest jakość matrycy CMOS, która nie radzi sobie z gwałtownymi przejściami pomiędzy bardzo jasnymi tonami, a ciemnymi. Dodatkowo brak szerokiego zakresu tonalnego (WDR) może powodować, że obraz jest albo częściowo prześwietlony, albo niedoświetlony, zależnie od średniej wartości pomiaru światła.

4Śmigła.pl

Sam lot z tą kamerką i antenką dipolową prezentuje się tak:

Postanowiłem zrobić mały upgrade i zakupiłem taką samą kamerkę, tylko z większym kątem widzenia – 170 stopni, o czym więcej napisałem w sekcji „Modyfikacje”.

Nie zabrakło również LEDów, które producent ustawił w taki sposób, że migają w różnych kolorach, co na pewno ułatwi nam odnalezienie modelu w wyższej trawie, czy na drzewie. Jest to jedyny podzespół w modelu, który jest przylutowany. Wiem, możnaby powiedzieć, że od znajdywania modelu jest buzzer, ale tego akurat elementu zabrakło, co uważam za minus, ponieważ jest on podstawą w tak małym modelu.

Ale to nic straconego ponieważ producent umieścił na kontrolerze lotu pola lutownicze dla buzzera, co widać na zdjęciu powyżej.
Z racji tego, że dostałem wersję BNF, czyli binduj i leć, w środku znalazł się obornik Frsky XM. Jego budowa jest tak mała, że miałem problem ze znalezieniem guzika do bindowania, ale udało się, lecz pojawił się kolejny problem. Po zbindowaniu odbiornika, kopter nie reagował
na żadne ruchy drążkami sterującymi od aparatury. Potrzebna była operacja zmiany firmware, po której wszystko zaczęło działać jak powinno.

ESC 4in1 wraz z FC są dość bardzo nietypowego rozmiaru montowania 20×25, gdzie w popularnych dużych to 30,5×30,5 zaś w mniejszych 20×20, ale to nie problem. Producent również się postarał i stworzył otwory na montaż FC oraz ESC na wymiary 20×20.

Ale to, co mnie najbardziej urzekło w całej budowie wewnętrznej? To, że model jest cały, ale to dosłownie cały, modułowy!!! Nie potrzebujemy do niego żadnej lutownicy, wszystko jest na wtyczki, co bardzo nam ułatwia wymianę każdego elementu w ramie. Tu producent bardzo się postarał! A wszystko to wygląda tak:

Jak model lata?

Nasz model zasila pakiet 2S, co sprawia że model lata jak po sznurku i bardzo płynnie, a jeśli trzeba to wychodzi z niego mały diabełek. Nie mam żadnych zastrzeżeń –
producent ustawił PIDy perfecto! Z racji, że model posiada wsparcie dla akumulatorów 3S, oczywiście zrobiłem również test lotu, no i przy 50gram + 44gram Gens Ace 3S 520mah, wychodzi z niego prawdziwy szatan! Silniki pracują głośniej przez co już widać że drzemie w nim moc, lecz przy pakiecie 3S zauważyłem propwashe. Można z tym powalczyć poprzez PIDy, oraz wgranie najnowszego BetaFlight 3.2 i ustawieniu filtrów. Powinno być tak samo super jak na 2S. Wracając do samego pakietu z zestawu, wypadł
lepiej niż się spodziewałem, bardzo ładnie trzyma napięcie, poprzez co uzyskujemy przyzwoity czas lotu na poziomie 3min.

Poniżej prezentuję nagranie DVR. Wybaczcie za średni pokaz umiejętności latania modelem, nie potrafię go jeszcze wyczuć i mam wrażenie, że dopiero uczę się latać.

Resumując

ASUAV F100 to model, którego szukałem na zimowe dni do garaży oraz hal, ponieważ jest bezpieczny dla otoczenia i ludzi, a także super lata na 2S. Dla kogo jest to model? Zdecydowanie dla każdego! Z racji, iż lata bardzo dostojnie, jak nasz polski orzeł po Polskim niebie, każdy sobie z nim poradzi. Świetnie przemyślana konstrukcja sprawia że, ci którzy boją się lutownicy, to przy tym modelu przestaną, ponieważ w ogóle nie będą jej potrzebowali! Jeśli ktoś szuka tańszej alternatywy na szybkie latanie, to ten micro racer jest idealną propozycją!

Co warto wiedzieć? Modyfikacje!

Model jest sprzedawany w dwóch wersjach:
– wersja bez odbiornika (471zł)
– wersja z odbiornikiem Frsky 16CH (497zł)

Z modyfikacji jakie dokonałem to:

  • mocowanie akumulatora: dodałem samoprzylepny rzep na spód ramy oraz lipo. Dodałem również rzep do porządkowania kabli komputerowych, aby nie mieć stresu, że malutki akumulator nam się wypnie i zaginie w trawie.
  • antenka FPV: antenkę dipolową zamieniłem, na antenkę VeeRace od ACTUNA, która lepiej promieniuje i daje lepszy sygnał, poprzez co mamy lepszy odbiór obrazu.
  • antenka od odbiornika: antenka docelowo wychodziła poprzez mały otwór na górze ramy, i raz wpadła mi w śmigiełka. Nic się nie stało, ale postanowiłem zastosować tu zabieg odpowiedniego zabezpieczenia naszej antenki, poprzez przeciągnięcie trytytki przez logo producenta w górnym płaci i zabezpieczenie termokurczką.
  • kamerka 600TVL 1,8mm CMOS 170 Degree: zdecydowanie lepsza, która daje o wiele lepszy obraz.
  • buzzer to chyba nieodłączny element w każdym quadkopterze, bez względu na rozmiary. Szukanie na pewno stanie się przyjemniejsze. Bez obaw! Pod osłoną, gdzie znajduje się odbiornik jest wystarczająco dużo miejsca, aby zmieścił się tam jakikolwiek buzzer.

Model po modyfikacjach wygląda tak:

I to by było na tyle! Jeśli macie jakie kolwiek pytania z miłą chęcią na nie odpowiem. Dziękuje jeszcze raz administratorowi 4śmigła.pl, bo bez niego nie byłoby tej recenzji. Jeszcze raz śliczne dzięki za nieocenioną pomoc! Podziękowania również kieruje w stronę sklepu ACTUNA, za świetną wizję w koperku, oraz za wykonie specjalnej
antenki w kolorze fioletowym do dronika.

Pozdrawiam!

Produkt udostępniony do testów dzięki Gearbest.com

Link do zakupów: Asuav F100