Tag Archive: vlos

Słownik pilota FPV i konstruktora dronów

Jeżeli nieopatrznie zadaliście pytanie na forum, albo grupie na Facebooku, szczególnie składając swój pierwszy sprzęt, mogliście otrzymać odpowiedź naszpikowaną wprost terminami i skrótami, które są zupełnie dla Was niezrozumiałe. Na przykład:

  • „Spróbuj przeflashować FC najnowszym BF i wtedy zrób jeszcze raz dump z CLI.”
  • „Mogłeś mieć FS podczas lotu. Patrzyłeś w trakcie lotu na wartość RSSI, które masz na OSD?”
  • „Może być też tak, że ESC nie obsługują DSHOTa, albo któryś regiel ma inną wersję BLHeli.”
  • „Aha, zerknij jeszcze, czy XM+ jest FCC, czy LBT, bo możliwe, że apka chodzi na innym FW, niż ci się wydaje i dlatego RX ci się nie binduje.”
  • „A antenę masz RHCP, czy LHCP? Ważne, żeby po obu stronach były takie same.”
  • „Jeśli VTX jest z MMCX to nie podłączysz tam anteny z SMA. Ewentualnie możesz użyć pigtaila i wtedy na końcu przykręcić Pagodę stubby.”

Niewykluczone, że czytając 4Śmigła.pl nadzialiście się nie artykuł, który przyprawił Was o zawrót głowy, bo autor (czyli ja) zagonił się i nie wyjaśnił każdego ze skrótów, albo anglicyzmu, którego użył. Na szczęście na ratunek przychodzi ten oto słowniczek! Zaczynamy!

(więcej…)

DIY: Część 7 – Montujemy kontroler lotu / Coś z niczego

Uwaga! Ten wpis powstał już spory czas temu i obecne metody składania kopterów zmieniły się dość znacznie! Poszukaj proszę bardziej aktualnego artykułu. https://4smigla.pl/jak-nie-skladac-koptera-w-2019-roku/

Ewolucja sprzętu do budowy quadrocopterów postępuje tak szybko, że części kupione nawet rok temu tracą na wartości, a czasem wręcz stają się niesprzedawalne. Tak dokładnie stało się z dwoma modelami, które mam od pewnego czasu. O ile ten po lewej to totalne muzeum, o tyle ten z prawej możecie kojarzyć z serii DIY, gdzie krok po kroku omawialiśmy konstruowanie swojego własnego modelu. Od publikacji poprzednich artykułów minęło już sporo czasu, na blogu zostały opublikowane przeróżne wpisy, a zakończenia jak nie było, tak nie ma. Korzystając z tego, że koptery i tak są niesprzedawalne, ale same części dadzą się jeszcze wykorzystać, zdecydowałem poskładać jeden model z dwóch. Jeżeli przyjrzycie się pierwszemu zdjęciu nieco dokładniej, dostrzeżecie, że obie konstrukcje wyglądają raczej żałośnie, co wynika z faktu, że powstawały pewien czas temu, a moje doświadczenie i wiedza były dużo mniejsze, niż obecnie. Dlatego właśnie rozłożyłem oba urządzenia i zrobiłem z nich jedno. Nie jest to sprzęt z górnej półki, ale w założeniu ma służyć do latania w zasięgu wzroku (bez FPV – nie ma na nie miejsca), a z racji nastałej zimy – także wodoodporny. To jak – zaczynamy?

(więcej…)