Recenzja: Eachine X4 3D

Pamiętacie jeszcze recenzję Eachine CG023 ? Jego następca, czyli Eachine X4 3D czerpie garściami z poprzednika jednocześnie przecierając ścieżkę nowemu trendowi, czyli lataniu „do góry nogami”. Tak, ten model zamiast wykonywać pełny flip, przewraca się na plecy i błyskawicznie odwracając kierunek pracy silników, kontynuuje lot w pozycji odwróconej. Mimo, że rynek w zasadzie się go pozbył, warto rzucić na niego okiem, bo jest pionierem jeśli chodzi o ten rodzaj latania.

W pudełku

Nadruk na pudełku uległ oczywiście zmianie, ale już zawartość niekoniecznie. To najbardziej dobitnie dowodzi, że X4 to kontynuacja CG023.

20160210_232828

Na wierzchu znajdziemy quadrocopter przykryty cienką wypraską z PET. Chroni ona model przed uszkodzeniami w transporcie i dobrze, że producent o niej pomyślał.

20160210_232750

20160210_232803

Jeszcze niżej trafimy na cały zestaw akcesoriów, które również są takie, do jakich się przyzwyczailiśmy. 4 zapasowe śmigła, ładowarka i zapasowy kadłub. W modelu latającym „do góry nogami” nieco łatwiej go połamać, więc jest on jak najbardziej na miejscu.

m_20150925_081959

Budowa

Pierwszy rzut oka na Eachine X4 3D wystarczy, żeby zauważyć nieco bardziej agresywną sylwetkę, niż w CG023. Kadłub jest ostro zakończony, a pomalowany na czarno-czerwono prezentuje się w moim odczuciu bardzo dobrze i ciekawie.

m_20150925_082033

Ze względu na redukcję masy tutaj zdecydowano, że nie będzie on wykonany z plastiku (CG023), ale z cienkiej wypraski (PET ?). Ta ostatnia nieco się zdziera, więc po pewnym czasie zobaczymy ślady użytkowania, szczególnie na jej szczycie.

m_20150904_165110

Podobnie jak w Blade Nano QX i CG023 kadłub trzyma się na dwóch plastikowych kołkach, które wchodzą w okrągłe rozcięcia w wyprasce. Przy jej zdejmowaniu trzeba uważać, żeby tychże kołków nie połamać.

m_20150904_165119

W stosunku do poprzednika zmieniły się też ramiona. Mimo, iż ich rozstaw jest identyczny, to mają teraz kwadratowy przekrój przez co są sztywniejsze. Aby wyrównać wzrost masy spowodowany zmianami ramy i baterii (jest pojemniejsza) zdecydowano się również na użycie większych silników. Te ostatnie zamocowane są w ramieniu w ten sam sposób, co w CG023 – plastikowa obejma, która u góry ma dwa ząbki chwytające górną część korpusu silnika. Tym sposobem nie będzie on się w stanie wysunąć.

m_20150904_165155

Przewody poprowadzono wewnątrz profilu i według mnie nieco lepiej, niż w poprzednim modelu, zabezpieczono je przed wysunięciem się.

m_20150904_165208

Zmianie uległy śmigła, które mają większy skok i są nieco sztywniejsze. Zachowano natomiast schemat kolorystyczny i z przodu mamy białe, natomiast tylne są koloru czarnego. Pomaga to oczywiście w określaniu gdzie znajduje się przód quadrocoptera.

m_20150904_165228

Osłony śmigieł mają teraz niesymetryczny kształt i są mniejsze, niż w poprzednim modelu, ale ich elastyczność nie uległa zmianie. W umiarkowanym stopniu chronią one quadrocopter przed uderzeniami.

m_20150925_082055

Diody oświetlające model mieszczą się pod spodem, nieznacznie wystając poza obrys kadłuba. Te przednie mają kolor niebieski, tylne – czerwony. Świecą one nie za mocno i są relatywnie blisko środka kadłuba, więc pomagają w orientacji po zmroku, ale też nie gwarantują doskonałej widoczności, bo z większej odległości łatwo zlewają się w jednym punkcie, albo są zasłaniane przez ramiona.

m_20150904_165423

Bateria to 1S (3.7V) o pojemności 300 mAh. Pozwala ona na dobre 5 minut lotu i ładuje się w około pół godziny. Złącze baterii to Micro Losi-T znane już z Hubsana i wielu innych modeli. Na szczęście tutaj jest standardowo, więc łatwo będzie nam dopasować zarówno ładowarkę, jak i zapasowe ogniwo.

m_20150925_081833

Budowa wewnętrzna

Kadłub podobnie jak w CG023 jest osadzony na dwóch kołkach, z których daje się go ściągnąć. Jest to łatwiejsze ze względu na jego mniejszą sztywność.

m_20150925_082333

Pod spodem nie znajdziemy zbyt wiele. Kontroler lotu jest przykręcony dwiema śrubkami do ramy quadrocoptera. Przewody od silników są przylutowane, więc w razie ich wymiany nie obędzie się bez lutownicy. LEDy to typowy montaż powierzchniowy (SMD), więc są bardzo małe, ale przy tym praktycznie niewymienne. Między przewodami od silników plącze się też antena, która ze względu na kadłub znajduje się w pozycji poziomej, równolegle do kontrolera lotu.

m_20150904_165301

Warto tutaj zwrócić uwagę, że kontroler lotu w tym modelu był wyjątkowo często wadliwy, co objawiało się znoszeniem modelu i niemożnością jego ustabilizowania. Pochylenie quadrocoptera szybko rosło i już po paru sekundach możliwość kompensacji podczas sterowania się kończyła, o trymach w ogóle nie wspominając. Banggood w moim przypadku przysłało drugi model, podobnie jak innemu z czytelników 4Śmigła.pl, któremu pomagałem z reklamacją. Nie była to jedna dobra zachęta do zakupu, co potwierdzały opinie niezadowolonych użytkowników.

Aparatura

Jedną rzeczą, która na pewno nie uległa dużej zmianie jest aparatura. Ponownie otrzymujemy dwa rodzaje manipulatorów: płaskie oraz podłużne. Ze względu na dużo większą wygodę użytkowania polecam od razu zamienić je na te drugie, ponieważ zapewniają one dużo większą precyzję sterowania, szczególnie potrzebną przy utrzymywaniu przepustnicy na jednym poziomie.

m_20150904_165042

Zniknęły na szczęście mylące oznaczenia dolnych przycisków na aparaturze. Teraz napisy pojawiają się tylko przy tych, które coś faktycznie robią. Po lewej stronie mamy zmianę trybów lotu: 20, 60, 100%, po prawej zaś przycisk pozwalający wyłączyć diody.

m_20150925_081801

Przyciski z przodu aparatury pozwalają włączyć Headless Mode (lewy) oraz przechodzić zamiennie w tryb lotu odwróconego i zwykłego (prawy). Tą ostatnią funkcję obsługuje się tak samo jak normalne flipy, tyle że quadrocopter wykonuje tylko połowę manewru i zostaje w pozycji odwrotnej do poprzedniej.

Jeśli chodzi o tryb headless to kalibracja jest dokonywana po włączeniu quadrocoptera, a przed zbindowaniem. Oznacza to, że powinniśmy zawsze zaczynać lot mając model ustawiony zawsze tyłem do siebie. Oczywiście zważywszy na wątpliwą skuteczność Headless mode (tutaj nie ma wyjątku) – polecam go unikać.

Aparatura ma też tą zaletę, że zapamiętuje ustawienie prędkości lotu. Jeśli wyłaczyliśmy ją w trybie 100% to w takim nastepnym razem od razu będzie pracować. Jest to odrobinę wygodniejsze, niż zmienianie tej opcji po każdym włączeniu aparatury.

Charakterystyka lotu

Eachine X4 3D bierze swoją nazwę z możliwości lotu „do góry nogami”. W tym zakresie model ten był pionierem – jako pierwszy wspierał tę właśnie zdolność. Jednak taki bajer jeszcze nie powinien przesądzać o zakupie, dlatego przyjrzyjmy się, jak całościowo zachowuje się model w powietrzu.

Od samego startu quadrocopter zachowuje się bardzo przewidywalnie. Lata miękko, a utrzymanie wysokości jest łatwiejsze, niż w przypadku CG023. Począwszy od pierwszego trybu – 40% quadrocopter przezentuje swoją dynamikę lotu. Jak dla początkującego, pierwszy tryb wydaje mi się szybki, jeśli mówimy o lataniu w domu. Na zewnątrz zadowoli nas 60% i 100%, w których to daje się dostrzec prawdziwe możliwości quadrocoptera. Są one naprawdę przyzwoite i w obu trybach model lata szybko, a przy tym lekko. W porównaniu np. z Hubsanem, którego masę czuć w trakcie lotu, Eachine X4 3D cały czas daje nam wrażenie, że bardzo niewiele waży i nawet gwałtowne manewry zdaje się wykonywać bez większych problemów.

Warto tutaj też wspomnieć o yaw rate, który zmienia się wraz z trybem, który wybierzemy. To dobrze, ponieważ pasuje do pozostałych kanałów sterowania. W trybie 100% kręci się on umiarkowanie szybko, co uważam za optimum między precyzją sterowania, a zwrotnością. W zakresie yaw rate jest wolniejszy niż H8 Mini, a nawet Hubsan H107L, a jednocześnie szybszy niż wiele modeli Symy. Kontrolowanie go w locie zdaje się intuicyjnie pasować do tego, czego się spodziewamy. Model też płynnie wraca do pozycji zawisu – nie robi tego zbyt gwałtownie i przez to zdaje się lekko pływać. Ja akurat cenię sobie taki styl lotu, ponieważ np. Hubsan stabilizuje się błyskawicznie, ale przez to ma tendencję do przesadnego szarpania i wypadania z równowagi.

m_20150904_165442

Zwiększona masa jest, jak już wspomniałem, kompensowana przez większe silniki, które zapewniają bardzo dobry stosunek masy do mocy. Quadrocopter nie utracił dynamiki poprzednika i prowadzi się w powietrzu bardzo lekko, a jestem skory powiedzieć, że nawet lepiej. Moc jest wystarczająca, aby wykonywać ciasne manewry bez utraty wysokości, co oczywiście liczy się na plus. Silniki pracują nieco głośniej, niż u poprzednika, ale wciąż nie robią zbyt wiele hałasu.

m_20150904_165450

Najciekawsze jednak czeka nas po wduszeniu przycisku od flipów. Po pociągnięciu prawego manipulatora model odwraca się na plecy i kontynuuje lot. Następuje także odwrócenie kierunków sterowania, co powoduje, że model jest trudny do prowadzenia, nawet jeśli jesteście świetnie wprawieni w tym temacie. Odwrotnie działają kanały Yaw i Roll, więc skręcanie w prawo to wychylanie obu manipulatorów w lewo i odwrotnie. Mnie udało się to świadomie opanować, ale w przypadku problemów odruchy biorą górę i oczywiście steruję nie tak jak trzeba.

Fajną funkcją jest natomiast startowanie „do góry nogami”. Quadrocopter przy wyłączonych silnikach sam rozpoznaje w jakiej pozycji się znajduje – zwykłej, czy odwróconej i startuje poprawnie niezależnie od niej. Jest to przydatne, gdy jesteśmy zbyt leniwi, żeby podnieść quadrocopter, który spadł plecami w dół. Warto jeszcze wspomnieć, że leżąc „do góry nogami” quadrocopter opiera się głównie na kadłubie. Osłony nie sięgają tak wysoko, więc w tej pozycji nie leży on idealnie płasko na ziemi.

Lot odwrócony wymaga nieco więcej mocy, co słychać po zwiększonych obrotach silników. Model w tej pozycji wciąż porusza się stabilnie i nie traci wysokości, ale jego dynamika jest niezauważalnie mniejsza. Z drugiej strony królestwo temu, kto w tej pozycji będzie w stanie latać tak samo sprawnie i szybko mając odwrócone sterowanie. Mój podziw wzbudzi na pewno !

m_20150904_165411

Podsumowanie

Eachine X4 3D to ciekawa kontynuacja CG023. Przyznaję, że opcja lotu odwróconego była decydująca przy zakupie i bardzo ubolewam, że dość szybko zniknął on z rynku. Jednocześnie trudno zapomnieć całą serię wadliwych modeli, które trafiały do użytkowników, przez co trzeba było interweniować w Banggood i wnioskować o przysłanie kolejnego, tym razem sprawnego modelu. Tak powszechne uszkodzenie żyroskopu bądź akcelerometru było po prostu zaniedbaniem jakościowym, które trudno wytłumaczyć. Z pewnością zaszkodziło to zyskaniu większej popularności przez ten model, a szkoda, bo był godnym następcą CG023, który z kolei do tej pory jest dostępny u niektórych sprzedawców.

Jeżeli przypadkiem traficie na używany i sprawny model, to polecam przemyśleć, czy go tanio nie nabyć, bo jest to całkiem trafiony produkt. Jednocześnie części zamienne na Banggood jeszcze są, więc jeszcze można go serwisować. Za niewielką kwotę (poniżej 100 zł) jest to produkt do rozważenia. Lot odwrócony jest ciekawy, choć należy pamiętać, że obecnie sprzedawane modele potrafią już same zamieniać kierunek sterowania, co czyni prowadzenie ich znacznie łatwiejszym. Tnę ocenę głównie za dużą wadliwość, ponieważ ponadto uważam Eachine X4 3D za bardzo udany quadrocopter.

Ocena 4Śmigła.pl: 4 / 5 grade_1grade_1grade_1grade_1grade_0

  • BoguslawL

    Zerknąłem przez ciekawość do naszego ukochanego sklepiku BG i okazało się, że Eachine X4 3D zniknął, za to CG023 występuje cały czas! To chyba takie obciążenie ‚pierwszego razu’, ale CG023 uważam za najlepszy do nauki w domu, m.in. właśnie ze względu na pewne niestabilności. Z opisu widzę, że poza nieistotnymi dodatkami, X4 3D nie wniósł nic nowego. Gdy jest kiepska pogoda i nie robię filmów moim P3P, dla utrzymania wprawy i kondycji latam sobie starutkim CG023 po mieszkaniu. Poza jednym silnikiem wymienionym na początku, trzy pozostałe wytrzymały już po kilkadziesiąt godz. lotu. A pewna niestabilność, to jak bieg przez płotki, utrzymuje kondycję ogólną i zapewnia operatorowi rozwój wielokierunkowy.

    • Na Banggood faktycznie są quadrocoptery, które znikają z oferty tak samo szybko, jak się w niej pojawiły. Nie wiem jaki jest klucz, ale podejrzewam, że jeśli średnia ocena spadnie poniżej pewnego poziomu to produkt szybko znika z oferty.

      Zgadzam się, że CG023 lata całkiem fajnie, ale w kontekście ostatniej recenzji, którą zamieściłem – są lepsi od niego 😉 Jeśli chodzi natomiast o walkę z utrzymaniem wysokości – to prawda, pozwala zachować odpowiednią kondycję i nie spocząć na laurach w oparciu o Alt Hold !

  • XMAN

    Oczywiście jak zawsze super recenzja 😀 ! Rozważałem zakup owego modelu w recenzji ale zniechęciła mnie ta wadliwość w modelach 🙁 szkoda że tryb kierunku lotu po przewróceniu dalej nie był pierwotny tak jak w H8 3D mini. Chodź to dobra opcja na podniesienie swoich umiejętności w lataniu 🙂

    Jeszcze raz śliczne dzięki za fajną recenzję bo ja je kocham czytać 😀