Parę rzeczy o blogu 4Śmigła.pl

Dostaję coraz więcej maili od stałych czytelników, czyli osób, które już od dłuższego czasu śledzą blog ! Przyznaję – bardzo miło się czyta takie wiadomości, bo oznacza to, że prowadzenie tego serwisu ma jakiś głębszy sens 🙂 Oczywiście czasem bywa tak, że na blogu jest cisza, albo nie dostajecie odpowiedzi na maile, czy wiadomości na Facebooku i pewnie zgrzytacie zębami ze złości. Oczywiście ze swojej strony mogę tylko powiedzieć, że naprawdę się staram poświęcać 4Śmigłom jak najwięcej czasu, ale nigdy nie jest to tyle, ile tak naprawdę bym potrzebował i chciał. Każdy mail, każde zapytanie, każde wejście na stronę są dla mnie tak samo ważne i staram się, żeby były możliwie pozytywne ! Ten wpis nie będzie więc kolejną recenzją, ale takimi paroma słowami ode mnie. Jeśli Cię nie interesują – nie ma problemu – niedługo pojawią się kolejne, merytoryczne wpisy. Jeśli poświęcisz czas temu co napisałem – dziękuję Ci serdecznie !

Viva blogerzy !

Pisanie sprawia mi ogromną przyjemność ! W sumie chyba dobrze, że nie są to książki, bo wyszedłbym na grafomana. Ten blog pozwala mi łączyć wiele rzeczy na raz – pisanie, dzielenie się wiedzą i pomoc innym. Naprawdę cieszę się, że założyłem ten serwis, a Wasz odzew jest dla mnie niesłychanie motywujący i jestem za niego bardzo wdzięczny !

Nie samym blogiem żyje człowiek

Tworzenie 4Śmigła.pl nie jest jedyną moją aktywnością i dla mnie akurat to dobrze, bo dzięki temu nie tracę pasji do dalszego jego rozwijania. Gdybym robił tylko to, byłoby ryzyko, że mi się znudzi 😉 Oczywiście w zamian lista moich pomysłów na nowe wpisy jest dłuższa niż możliwość ich publikowania. To stąd te wszystkie niespełnione obietnice o takich, czy innych artykułach. Niektóre z nich „się piszą”, niektóre nie zostały opublikowane na czas i wylądowały w koszu – różnie to bywa. Strasznie trudno wybrać spośród rzeczy ważnych i ważniejszych. Który model teraz zrecenzować, co teraz wyjaśnić, czego się douczyć, żeby potem móc się tym podzielić ? Te i wiele innych pytań kształtują to, co widzicie na głównej stronie 4Śmigła.pl. Czy można dać więcej ? Na pewno ! Czy jestem w stanie ? Nie do końca.

Oprócz bloga zajmuję się pracą zawodową. Z wykształcenia jestem informatykiem, programistą i taki też jest mój aktualny profil. Ciągłe douczanie się i konieczność bycia na bieżąco kosztują czas, który nie jest z gumy.

Z zamiłowania uczę się też elektroniki, która była świetnym wstępem do kolejnej pasji – zdalnie sterowanych wielowirnikowców potocznie zwanych „dronami”, a przez modelarzy – „kopterami”. Po zgrubnej ocenie mojej początkowej kolekcji ponad 10 różnych quadrocopterów postanowiłem uruchomić blog i zacząć o nich pisać. 4Śmigła.pl jako odrębny serwis powstały nieco później, po paru wpisach opublikowanych na prywatnym blogu, który nie przeszedł próby czasu – był o wszystkim i o niczym…

20140821_194033

Cała moja praca to stukanie w klawiaturę, więc szukając odskoczni wiele lat temu poświęciłem się też tańcowi towarzyskiemu. Obecnie składają się na to co najmniej 1.5-godzinne treningi, 5 dni w tygodniu, a w niektóre weekendy starty w turniejach. Pisanie artykułów na blog w samochodzie nie jest mi więc obce 🙂

Oprócz tego staram się być na bieżąco z najnowszymi wieściami, a swoją wiedzę o świecie rozwijać poprzez czytanie książek, co też czynię w wolnych momentach i do czego gorąco zachęcam ! Przeglądanie 4Śmigła.pl nie wlicza się w czytelnictwo – pamiętajcie ! 😉

Statystycznie rzecz ujmując – jest nas dużo !

Pod koniec zeszłego roku chciałem opublikować krótką syntezę statystyk, które zbieram dla bloga już od ponad roku, ale jak widzicie jest kwiecień i ani słowa. O przyczynach pisałem powyżej, więc dla równowagi przynajmniej krótka wzmianka.

4Śmigła.pl w 2015 roku z miesiąca na miesiąc notowały wyraźny wzrost liczby odsłon i odwiedzin:

grudzień 2014 – 1.029 wyświetleń
marzec 2015 – 2.509 wyświetleń
czerwiec 2015 – 3.525 wyświetleń
wrzesień 2015 – 6.219 wyświetleń
grudzień 2015 – 26.668 wyświetleń (!)

statystyki

Teraz blog wszedł w okres stabilizacyjny i blog wyświetlacie ok. 12.000-16.000 razy na miesiąc. Dziennie daje to około 400-500 razy, kiedy witryna pojawia się u kogoś w przeglądarce. Dla mnie to ogromny sukces ! „Chapeau bas !” (fr. czapki z głów !) dla Was, że jesteście (i wytrzymujecie) ze mną 🙂

Hejt free

Liczba odwiedzin nie jest dla mnie priorytetem, ponieważ wierzę w to, że jest ona wypadkową tego, co odnajdujecie na blogu i tego, jaką wartość mają dla Was wpisy, które się pojawiają. Prawdziwą jednak dumą napawa mnie to, że w całej historii serwisu udało nam się wspólnie uniknąć tzw. hejtu. Komentarze są pełne miłych słów, sensownych pytań i ciekawych historii. Nie obrażacie – ani mnie, ani siebie nawzajem. Uczymy się też wzajemnie od siebie, czerpiemy ze wspólnych doświadczeń i na tyle, na ile umiemy – pomagamy ! To naprawdę świetnie, że w Internecie znalazło się takie miejsce dla nas, pasjonatów wielowirnikowców, gdzie jest tyle fajnej, twórczej współpracy i wsparcia ! W tym miejscu dziękuję Wam za wszystkie 837 komentarzy (stan na 10.04.2016), które są nieodłączną częścią wpisów na blogu !
Niedoścignionym wzorem jest dla mnie serwis Quora, który pełen jest najróżniejszych pytań i całkiem poważnych odpowiedzi na każdy, absolutnie każdy temat. Jeśli Wasz angielski na to pozwala, zachęcam serdecznie do odwiedzenia – mają też aplikację mobilną.

quora

Mailem (i komentarzem) w mur

Odpowiadanie na niektóre maile i komentarze to dla mnie naprawdę spore wyzwanie. Czasem pytacie o rzeczy, na których słabo się znam (do czego wtedy się przyznaję), albo takie, które wymagają ode mnie długiego przeglądania stron np. po to, żeby móc doradzić najlepszy zakup. Niektórzy zapewne dostali odpowiedź po tygodniu (ku własnemu zaskoczeniu) i przez moment pomyśleli, że nie chciało mi się odpowiedzieć. Nic z tych rzeczy. Po prostu czasem muszę znaleźć dłuższą chwilę, żeby prześledzić dany temat, obejrzeć aktualne oferty sklepów i coś podpowiedzieć. Jeśli dostaliście odpowiedź, to zapewne wiecie, że jest ona często mocno rozbudowana. Wolę powiedzieć tyle, ile wiem i wyjść na laika, niż udawać eksperta i odpowiadać szyfrogramem skrótów (nazewniczych i myślowych). Jeśli więc nie dostaliście odpowiedzi (jeszcze) to proszę, okażcie zrozumienie. Robię wszystko, żeby nie przeoczyć żadnego maila i komentarza, bo choć czytam je na bieżąco, to często odpowiadam zbiorczo.

Nie wszystko dobre, co się zmienia

Są pewne rzeczy, które są dla mnie ważne w prowadzeniu bloga. Na pewno jest to zasada, że staram się pomagać i wyjaśniać na tyle, na ile się znam.

Na pierwszym miejscu stoją dla mnie Wasze pytania i komentarze, a nie wpisy. Wiem, że blog musi „żyć”, ale on jest dla Was, nie dla mnie. Jeśli podobnych pytań jest więcej – przygotowuję osobny wpis. Czasem tworzę go zupełnie poza głównym nurtem i powstaje z potrzeby, poza kolejnością. Coś trzeba wybrać: publikowanie albo odpowiadanie – ja staram się przede wszystkim służyć pomocą, bo nie ma zbyt naiwnych pytań. Piszcie więc śmiało (tylko nie za dużo, bo nie będzie nowych wpisów 😉 ) !

Drugim pryncypium jest to, żebyśmy byli dla siebie nawzajem życzliwi. 4Śmigła.pl mają być przyjaznym miejscem dla amatorów quadrocopterów (i nie tylko) i w kontekście ambitnej próby uruchomienia forum jest to dla mnie szczególnie istotne ! Bardzo mi zależy też na tym, żebyście lubili czytać moje wpisy tak bardzo, jak ja komentarze i maile !

Bardzo bym chciał, żeby te rzeczy się nie zmieniły !

Słowo końcowe

Mam nadzieję, że będziemy się spotykali pod tym adresem internetowym jak najczęściej, a może kiedyś też wpadniemy na Siebie w którymś z miejsc do latania quadrocopterami i wywiąże się taka mniej więcej konwersacja:

– Hej, to ty piszesz ten blog 4Śmigła.pl ?
– Tak ! A to nie jest przypadkiem Twój nowy quadrocopter do którego dobieraliśmy silniki i mocniejszą baterię ?
– Mhm ! Teraz lata jeszcze lepiej niż poprzednio !
– To co, wyścig ?
– A pewnie !

A póki co – jak zawsze bezpiecznych lotów i do następnego wpisu !

Wacław Dziewulski