Co kupić za … ?

Jeżeli jest jakieś pytanie, które pojawia się najczęściej, to zdecydowanie jest to: „Co kupić za X zł ?”. Do tego dochodzą wymagania – z kamerą, czy bez, do latania w domu, czy na zewnątrz i wreszcie – dla początkującego, czy kogoś z doświadczeniem. Przygotowałem zestawienie modeli, które uważam za warte uwagi. Jest to oczywiście subiektywne, ale jeśli sam danego quadrocoptera nie posiadam, to przynajmniej sporo o nim przeczytałem i obejrzałem (YouTube jest pełny recenzji). Ninejszy wpis bazuje na aktualnej ofercie i staram się w nim możliwie rzetelnie Wam doradzić. Oferty ułożyłem według cen, resztę zaznaczam w opisach, więc szukając np. modelu z kamerą najpierw określcie pułap cenowy i zobaczcie, czy model z takim wyposażeniem jest wymieniony. Zaczynamy !

Skocz szybko: do 100 zł, 101-200 zł, 201 – 300 zł, 301 – 500 zł, 501 – 1000 zł

Cena: do 100 zł

Tanio nie znaczy źle, ponieważ jest sporo quadrocopterów (a nawet hexacopterów), które mieszczą się w granicach 100 zł i są naprawdę warte uwagi.

GW008 Mini Skull (60 zł / 100 zł)

m_20151020_221921

Ten quadrocopter to raj dla początkujących, którzy chcą zacząć naukę sterowania. Jest dobre 2x większy, niż Cheerson CX-10, ale przeznaczony raczej do latania w domu. W bezwietrzną pogodę da radę na zewnątrz, ale lekki powiew będzie go już zabierał. Ma łatwo demontowalną osłonę na śmigła, która przy jego niewielkiej wadze (20.5g) sprawuje się świetnie. Ma także większą aparaturę, niż wszystkie nanoquadrocoptery (Hubsan Q111, Cheerson CX-10) przez co łatwiej się nim steruje. Sam kontroler jest naprawdę precyzyjny i reaguje nawet przy słabym wychyleniu manipulatorów. Ma trzy tryby lotu – we wszystkich sprawuje się bardzo dobrze. Nie jest to najszybszy quadrocopter, ale w zamian można nim bardzo precyzyjnie latać i lądować dokładnie tam, gdzie zamierzymy. Na Banggood kosztuje około 60 zł, w Polsce jest sprzedawany jako Overmax Xbee 1.0 w cenie 99 zł.

Recenzja: Overmax Xbee 1.0 / GW008 Mini Skull
Kup: GW008 – Banggood / Overmax Xbee 1.0

Cheerson CX-10 / FQ777-124

cheerson1

m_20150904_163808

Już nie najmniejsze, ale wciąż miniaturowe. Oba quadrocoptery mają ten sam rozmiar, bo składają się dokładnie z tych samych komponentów. Różni je sposób latania i aparatury, które są do nich dołączone. CX-10 to quadrocopter, który swobodnie można zabrać zarówno na zewnątrz, jak i latać nim po domu. W trzecim trybie poradzi sobie nawet z lekkim wiatrem, a jak na tak małe urządzenie jest wyjątkowo stabilny w locie. Oświetlenie modelu też jest bez zarzutu, więc nawet po ciemku można się nim swobodnie bawić. W przypadku Cheersona dostajemy bardzo prostą aparaturę, która jest mała i bez fajerwerków. Odwrotnie jest w przypadku FQ777-124, który mieści się w swoim własnym kontrolerze, wraz z osłoną śmigieł, podwoziem i zapasowymi śmigłami. Oprócz tego otrzymujemy też tryb Headless. FQ777-124 lata spokojniej, nieco szybszy będzie CX-10. Dla odmiany ten pierwszy jest lepszy dla początkujących, ponieważ ma w zestawie osłonę śmigieł i podwozie.

Recenzja Cheerson CX-10: tutaj
Kup: Banggood – CX-10
Kup: GearBest – CX-10

Recenzja FQ777-124: tutaj
Kup: Banggood – FQ777-124

Bayangtoys X7

20151112_160121

Ten quadrocopter polecam bez mrugnięcia okiem. Ma doskonałą aparaturę, która wygląda jak zmniejszona wersja tej od Hubsana H107L. Jest poręczna i zapewnia bardzo precyzyjną kontrolę modelu. Sam X7 jest bardzo lekki i przez to dobrze znosi upadki. Ma uproszczone osłony śmigieł, które dają podstawową ochronę, ale można je łatwo zdemontować. Rewelacyjna stabilizacja i doskonałe oświetlenie wszystkich ramion powodują, że latanie Bayangtoys X7 daje tyle samo frajdy w dzień, jak i w nocy. Recenzenci pieją na jego temat nie bez przyczyny, więc jeśli chcecie naprawdę świetny model za niewielkie pieniądze to nie ma na co czekać.

Kup: Bayangtoys X7 – GearBest

Eachine H8 3D Mini

Eachineh83d

[Źródło: Banggood – http://img.banggood.com/images/upload/2015/07/SKU263020_17.jpg]

Jeśli czytaliście mój krótki wpis o Eachine H8 Mini to pewnie mocno się teraz dziwicie. Niesłusznie, ponieważ mowa tutaj o modelu H8 3D, który jest następcą i ma możliwość lotu odwróconego. Jak podają wiarygodne źródła, ten quadrocopter został znacząco poprawiony i wyzbył się wad swojego poprzednika. Model jest całkiem dynamiczny, nawet w najwolniejszym trybie. W najszybszym yaw rate jest nieco wolniejszy niż w H8 Mini, dzięki czemu model daje się kontrolować bez headless mode. Oprócz tego mamy zarówno pełne flipy (360 stopni), które są bardzo szybkie, jak i przerzucanie do lotu odwróconego (180 stopni), co stanowi dodatkową zabawę. Model ma inne śmigła, niż pierwowzór oraz nieco większe silniki. Wszystko to wymogi latania odwróconego, co oczywiście wyszło modelowi na dobre.

Wśród wad należy wymienić osłony na śmigła zintegrowane z kadłubem. Jeśli pękną, to trzeba wymieniać całość. Po drugie jest to nie do końca zrozumiała zamiana kierunków w locie „do góry nogami”. Zależnie od tego, w którą stronę przewrócimy model do trybu odwróconego (ang. inverted flight) kierunki na aparaturze różnie się zmieniają. Raz sterowanie jest identyczne, jak w locie normalnym, a czasem przód zamienia się z tyłem. Jest to nie do końca spodziewane i oczekiwane. Jest to natomiast cecha charakterystyczna wyłącznie latanie „do góry nogami”.

Eachine H8 3D jest nieco droższy, niż poprzedni model, ale oscylując w granicach 90 zł wciąż jest bardzo dobrą opcją. Szczególnie polecam go tym, którzy już latali czymś wcześniej. Jeśli nie, to spokojniejszy GW008 będzie pewnie lepszym wyborem.

Banggood – Eachine H8 3D Mini

Cena: 101-200 zł

NiHui U807

15102911325010158585
[Źródło: http://img8.lightake.com/2015/10/15102911325010158585.jpg]

Duży sukces sprzedażowy do tej pory osiąga LaTrax Alias. Jest to model, który jest bardzo lekki, ma spory zapas mocy, mimo szczotkowych silników i charakterystyczną przekładnię, która znajduje się w górnej części ramienia, zaraz pod śmigłem. Jego cena nawet teraz jest jednak dość przytłaczająca, wobec czego bardzo szybko zaczęły powstawać jego klony. Nie wszystkie oczywiście udane, ale za to dużo tańsze. Ciekawym modelem wśród nich jest NiHui U807, który jak na swoje możliwości jest bardzo tani, a dużo oferuje w zamian. Jest naprawdę zwrotny i w najszybszym trybie bardzo mocno się pochyla, co przekłada się na szybki lot. Ma dobre proporcje mocy do masy, więc nadaje się do takich manewrów. Jedynie aparatura, jakkolwiek dobrze pozwala sterować, wygląda jakby została zaprojektowana 10 lat temu – kanciata i bez wyrazu. Jeśli to jednak Was nie odstraszy, to można śmiało kupować.
Wersja bez kamery kosztuje między 125-150 zł. Dodatkowe 50 zł dopłacimy za kamerę 2MP. Jakość jest całkiem przyzwoita, aczkolwiek w zamian jest „jello”, czyli obraz nieco „pływa” podczas nagrywania.

Kup: NiHui U807 – Banggood
Kup: NiHui U807 – GearBest

MJX X600

m_20151108_144503

Jeden z najtańszych hexacopterów o całkiem przyjemnych parametrach, a jednocześnie w dobrej cenie. W każdym aspekcie jest to model dobry, nie doskonały. Ma jednak szereg cech, które powodują, że warto go nabyć. Po pierwsze spory zapas mocy, który pozwoli dźwignąć nawet GoPro, Ekena, Xiaomi Yi, czy Mobiusa i to bez zadyszki. Po drugie bardzo przyzwoity czas lotu w granicach 10 minut (z 60g Mobiusem latał 8 min.). Model w powietrzu jest całkiem szybki, choć yaw rate mógłby być nieco szybszy.
Dodatkowo model ma możliwość limitowania przepustnicy, przez co model wolniej się unosi – wariant dla początkujących. Oprócz tego – 3 tryby lotu, z czego ostatni niestety ma automatyczne flipy przy maksymalnym wychyleniu prawego manipulatora – fatalny pomysł. Sama aparatura robi dobre wrażenie i jest wyraźnie solidniejsza, niż np. od Symy X5C.
Sam hexacopter lekko telepie na wietrze. Widać, że kontroler próbuje sobie radzić, ale przez to wprowadza lekkie wibracje. Oprócz tego utrzymanie jednego pułapu jest swoistym wyzwaniem bo aparatura nie do końca nam na to pozwala. Kwestia znana z CG023 (Eachine X4). Cena zakupu „pływa” w zakresie ok. 130-190 zł. W chwili pisania tego artykułu bliżej tej drugiej granicy.

Kup: Banggood – MJX X600

Hubsan H107L

resized-IMG_20141222_115742

Nie sposób nie wspomnieć modelu, który przetarł ścieżkę, jeśli chodzi o quadrocoptery. Hubsan H107L to absolutnie autorski model, a żaden z jego naśladowców nie radzi sobie lepiej w powietrzu. Ewidentnie ten quadrocopter jest najszybszy i najzwrotniejszy w swojej kategorii. Rozwiązania w nim zastosowane, takie jak np. rozłączane ramiona (ochrona przed ich połamaniem) są chronione patentem. Aparatura pozwala na płynną regulację szybkości lotu na każdy kanał z osobna, więc możemy dobrać charakterystykę (np. yaw rate) wedle własnych upodobań. Kruche śmigła Hubsana preferują latanie na zewnątrz, gdzie może on rozwinąć skrzydła. Doskonałe oświetlenie pozwala na zabawę także po ciemku. Manipulatory mają lekką martwą strefę, co nieco przeszkadza przy bardzo spokojnym lataniu, ale stosunek ceny do jakości w kontekście Hubsana H107L jest niezwykle wysoki !

Recenzja: Hubsan H107L
Kup: Banggood – Hubsan H107L

XK Alien X250

xk250
[Źródło: Hobbyking – http://www.hobbyking.com/hobbyking/store/catalog/80313(1).jpg]

Jeżeli zasięg lotu jest dla Was priorytetem, to ten model może się pochwalić naprawdę solidną aparaturą. Rzucająca się w oczy antena pozwala na osiągnięcie zasięgu do 300m (deklarowane przez producenta), a jak pokazują recenzje – nie jest to dalekie prawdzie.
Sam model to sprzęt do latania szybkiego, z przekładnią umieszczoną w górnej części ramienia, zaraz pod śmigłem. Patent znany z LaTrax Alias został przyzwoicie skopiowany i dynamika lotu modelu X250 jest bez zarzutu, choć model nie jest tak szybki, jak oryginał. Model ma tylko 2 tryby lotu i w obu jest dość szybki. Na plus zasługuje fakt, że nawet w skrajnych wychyleniach nie traci wysokości, co ucieszy mniej doświadczonych pilotów. Ramiona są bardzo przyzwoicie oświetlone (czerwony i żółty) z możliwością wyłączenia tej funkcji w ciągu dnia. Główna oś napędowa (na której jest śmigło) jest osadzona na łożyskach kulkowych, co radykalnie zmniejsza opory, z jakimi pracuje. Odciąża to silniki i zapewni niezłą żywotność całego sprzętu.
Za dodatkowe 18 USD można dokupić do kompletu kamerę 2MP, np. tutaj: http://GeekBuying – Kamera 2MP

xk250_2
[Źródło: Hobbyking – http://www.hobbyking.com/hobbyking/store/catalog/80313s5(1).jpg]

Kup: HobbyKing – XK Alien X250
Banggood – XK Alien X250
GearBest – XK Alien X250 z FPV (+100 zł)

Cena: 201-300 zł

W tej cenie można już znaleźć nie tylko modele z kamerą, ale także wspierające FPV, czyli podgląd obrazu z kamery albo na smartfonie, albo poprzez Wi-Fi.

Tarantula X6

TarantulaX6
[Żródło: Gearbest.com – http://gloimg.gearbest.com/gb/2015/201504/goods-img/1429573300644-P-2575622.jpg]

Model, który robi wrażenie swoimi rozmiarami, ale także bardzo dobrymi osiągami. Dźwignie kamerkę typu GoPro, a przy tym wykazuje się sporą zwrotnością i ogólnie należy do udanych. Wysokie podwozie umożliwia mu podczepienie prawie dowolnej kamery, a zapas mocy gwarantuje, że oderwie się od ziemi. Model charakteryzuje się dużą dynamiką lotu mimo swoich dużych rozmiarów. Aparatura jest bardzo przyzwoita i zapewnia duży zasięg sterowania.

Podstawową i najważniejszą wadą jest niski czas życia silników. Dobrze jest je „dotrzeć” (ang. break-in procedure), poprzez włączenie modelu i dodanie minimalnej ilości gazu, aby mogły popracować na najniższych obrotach przez parę minut.

Kup: Banggood – Tarantula X6
Gearbest – Tarantula X6

Syma X5SC

SymaX5SC
[Źródło: Banggood – http://img.banggood.com/images/upload/2015/03/SKU208149-26.jpg]

Syma zdobyła ogromną wręcz popularność modelem X5C. Quadrocopter z kamerą 2MP okazał się strzałem w 10, zarówno pod względem wyglądu, jak i ceny. Moim największym zarzutem był niedobór mocy silników, ktory w najnowszym modelu został rozwiązany. Syma X5SC to w stosunku do pierwowzoru nie tylko zmiana jednostek napędowych z tych o średnicy 7mm na 8mm (tak jak Hubsan H107C), ale także wyższe, stabilniejsze podwozie, osłony przekładni oraz odświeżony wygląd. Jeżeli chcecie kupić Symę to bezwzględnie polecam dopłacić do X5SC, a nie oglądać się ani na X5C, ani X5C-1. Quadrocopter jest również dostępny w wersji FPV o oznaczeniu X5SW, która wspiera to rozwiązanie w oparciu o Wi-Fi. W przypadku tego drugiego modelu kamera nie obsługuje nagrywania na kartę SD, więc zapewnienie o jakości 2MP w X5SW można włożyć między bajki.

Banggood – Syma X5SC (ok. 270 zł)
Banggood – Syma X5SW (ok. 300 zł)

Hubsan H107C

resized-IMG_20141123_233709

Omawiałem wcześniej model H107L. Jego wersja z kamerą, mająca „C” w nazwie, to rozwinięcie pierwowzoru. Ze względu na dodatkowe obciążenie, model zyskał większą baterię (380 mAh) oraz silniki (średnicy 8mm). Te zmiany sprawiły, że wersja z kamerą lata niegorzej niż H107L. Nagrania są realizowane w rozdzielczości 720p, a ich jakość jest całkiem przyzwoita. Bez zmian pozostały śmigła, jak i sama aparatura – ze wszystkimi jej zaletami i wadami. Ze względu na dobry zasięg można nim polecieć naprawdę wysoko, co jednak jest niełatwe, bo przy jego rozmiarach dość łatwo stracić go z oczu. Jeśli natomiast już wyniesiecie go w górę, to można nagrać np. coś takiego: Hubsan H107C over Gdansk. Hubsan w trybie zwykłym sprawdzi się dobrze do filmowania, a po przestawieniu w Expert – latania szybkiego.

http://www.banggood.com/Hubsan-X4-H107C-Upgraded-2_4G-4CH-RC-Quadcopter-With-3MP-Camera-RTF-p-87282.html?p=NM16185262492015094D

Cheerson CX-33C

CX33C
[Źródło: Banggood – http://img.banggood.com/images/oaupload/banggood/images/F8/25/03757e6e-4301-43a4-833a-c5f973a777cf.jpg]

Jeśli lubicie ciekawostki to Cheerson CX-33C jest idealnym modelem dla Was ! To tricopter w układzie Y6, czyli na każdym z 3 ramion zamocowano dwa silniki – jeden u góry, drugi u dołu. Ta wariacja na temat hexacoptera zapewnia podobny ciąg, ciekawie wygląda i bardzo stabilnie lata. W odróżnieniu od tricoptera nie potrzebuje też serwa do pochylania jednego z silników. Cheerson CX-33 ma też barometr, więc jest w stanie samodzelnie ocenić i utrzymać wysokość. Model ma więc procedurę autostartu i autolądowania, co jest dodatkowym bajerem. Pod względem sterowania nie odbiega specjalnie od pozostałych modeli i zapewnia podobnie dużo zabawy. Półprzeźroczyste mocowania silników mają w środku diody, co zapewnia naprawdę rewelacyjne oświetlenie, przydatne do odbywania lotów po ciemku. Wadą jest brak informacji o słabej baterii. Model po prostu nagle traci moc i zaczyna powoli opadać, także dobrze mieć ze sobą timer, żeby odmierzyć czas lotu. Ten ostatni wynosi w granicach 6-7 minut, co jest wynikiem przyzwoitym.

Banggood – Cheerson CX-33C

Cena: 301-500 zł

Overmax Xbee 3.1

m_20150727_074223

Model, który może w ofercie Overmax zdążył już nieco się zestarzeć, ale w moim przekonaniu wciąż pozostaje dobrym wyborem. Quadrocopter to nieco mniejsza wersja Symy X5SC, charakteryzujący się podobnymi parametrami. Model Overmax ma kamerę 720p, która daje w miarę przyzwoitą jakość nagrań. Oprócz tego bogate wyposażenie, 3 baterie w komplecie i spory zapas śmigieł to cecha rozpoznawcza większości modeli od Overmax. Sam quadrocopter lata dynamicznie, dając nam do wyboru 3 prędkości poruszania się. Dobrze zgrane są poszczególne kanały, a aparatura, mimo iż posiada dość krótkie manipulatory, pozwala na bardzo dokładną kontrolę w powietrzu. Jedynym znaczącym mankamentem jest zasięg aparatury, który jest po prostu za niski. Można próbować go poprawić, ale wymaga to ingerencji lutownicą w celu wymiany anteny. Zaletą jest natomiast gwarancja producenta i dostępność części zamiennych dostarczanych przez sam Overmax.

Recenzja: 4Śmigła.pl – recenzja Xbee 3.1
Kup: http://overmania.pl/pl/p/DRON-OVERMAX-X-Bee-Drone-3.1-QUADROCOPTER-KAMERA/609

WLToys Q242G Mini

WLToys Q242G

[Źródło: Banggood – http://img.banggood.com/images/oaupload/banggood/images/0B/E6/3cb4c68d-5e52-22ae-b035-2c82d6cea791.jpg]

Pierwszym mini quadrocopterem z FPV 5.8 GHz był Hubsan H107D. Mimo, iż minęło sporo czasu od jego premiery, długo nie miał swojego odpowiednika. W końcu WLToys wydało swój model, który nie jest może aż tak udany wizualnie, ale mieści się w granicach 350 zł, czyli o 150 mniej niż H107D. W stosunku do pierwowzoru wprowadzono nieco ulepszeń. Aparatura, która w Hubsanie dość szybko wyczerpywała baterie tutaj działa na akumulatorze li-po, do którego w zestawie otrzymujemy osobną ładowarkę USB. Dodatkowo aparatura ma osłonę przeciwsłoneczną na wyświetlacz, co daje nam szansę nieco więcej zobaczyć na ekranie. Sam quadrocopter niestety ma akumulator, który nie jest kompatybilny z żadnym innym modelem, ponieważ kończy się plastikową zaślepką i wsuwa się go prosto w obudowę quadrocoptera. Otrzymujemy oczywiście w zestawie ładowarkę USB, ale wtyk nie przypomina nic, co znam z innych modeli. Na plus zasługuje natomiast slot na kartę SD i możliwość nagrywania lotu w rozdzielczości 720p przy równoległej transmisji FPV. Oczywiście mocno skraca to czas lotu, który w takim przypadku oscyluje w granicach 5 minut.

JJRC X1

jjrcx1_2

Jeżeli posiadanie kamery nie jest dla Was priorytetem, to warto przyjrzeć się JJRC X1. To najtańszy na rynku model z silnikami bezszczotkowymi. Te ostatnie oznaczają jedno – ogromny zapas mocy i bardzo szybki lot. Silniki 1806 2280KV w połączeniu ze śmigłami 6×4″ i baterią 2S są naprawdę świetną kombinacją. Efekt wizualny nieco psuje aparatura, której plastikowe manipulatory nie cieszą oka aż tak bardzo, ale ponadto model daje naprawdę sporo radości. Trochę gorzej jest chwilowo z częściami zamiennymi, ale to kwestia tygodni, kiedy sklepy wprowadzą je do oferty. Quadrocopter polecam gorąco tym, którzy mają już duże doświadczenie ze sterowaniem, bo rozbić jest go dużo łatwiej, niż pozostałe. Śmigła, które wirują z prędkością ponad 12.000 obrotów na minutę nie tylko łatwo pękną przy uderzeniu, ale także mogą zrobić krzywdę, więc stanowczo odradzam ten zakup dla młodszych adeptów quadrocopterów. Jeśli jednak macie nieco większą kwotę, doświadczenie w lataniu i chcecie pójść o krok dalej niż XBee, czy Syma X5C to nie ma się co zastanawiać !

Banggood (120 USD)
GearBest (120 USD)

Cena: 501-1000 zł

W tej kategorii cenowej można już pokusić się o zbudowanie własnego quadrocoptera i doświadczeni modelarze tak właśnie robią. Jeśli jednak macie ochotę bardziej skupić się na lataniu to można sprawić sobie model RTF. Przy tak złożonym sprzęcie należy już mieć podstawową wiedzę z zakresu eksploatacji i serwisowania quadrocoptera, bo segment zabawek tutaj nie obowiązuje. Przypominam także, że cło i VAT w tym zakresie cenowym mogą być nieuniknione !

Eachine 250 Racer / 250 Falcon

Dotychczas modele do wyścigów FPV trzeba było budować samodzielnie, ale rynek nie znosi pustki, więc masa firm wypuszcza gotowe do lotu quadrocoptery. Jednym z nich jest Eachine 250 Racer. Jego przewaga nad konkurencją to cena, ale w obliczu i tak sporych możliwości jest to dobry model na rozpoczęcie przygody z tego typu sprzętem. Niektórzy z Was przymierzają się do zakupu Falcona 250, również Eachine, który jest w podobnej cenie. Pozwolę sobie więc krótko omówić dobre i złe strony Racera 250 oraz zestawić je z Falconem.

EachineRacer250
[Źródło: Banggood – http://img.banggood.com/images/oaupload/banggood/images/39/51/419a3732-b3c7-4eb6-a4a6-b277599556a0.jpg]

Na plus zasługuje z pewnością bardzo czysty montaż quadrocoptera. Jest dużo mniej luźnych przewodów i wydaje się, że rozkład elementów jest dużo bardziej przemyślany. W tym kontekście Eachine Falcon 250 to po prostu składak, który wygląda jak montowany samodzielnie przez kogoś. Racer ma np. antenę od nadajnika FPV wyprowadzoną dokładnie pośrodku kadłuba (z dala od śmigieł), a samo złącze RP-SMA jest wpuszczone w górną część kadłuba.

Podobnie jest z umieszczeniem baterii i jej złączem. Racer 250 ma je wlutowane na dolnej części ramy i stanowi ono integralną jej część, bo całość to jedna wielka płytka dystrybucji zasilania. Sama bateria zaś umieszczana jest wewnątrz ramy, więc jest lepiej zabezpieczona przed twardym lądowaniem. Należy pamiętać, że ogniwo po silnym uderzeniu może po prostu spuchnąć i być do wyrzucenia. Oczywiście montaż baterii w górnej części kadłuba też jest dość częsty, szczególnie w samodzielnie budowanym sprzęcie, ale rozwiązanie z Racera 250 wydaje mi się czystsze.

To, co podoba mi się w Racerze 250 to oświetlenie, które jest zamocowane z przodu i z tyłu. W przypadku modeli wyścigowych jest to dużo lepsze miejsce, niż pod ramionami (Falcon 250), ponieważ po pierwsze modelem częściej latamy na niskim pułapie, więc spodu ramion tak dobrze nie widać, a po drugie podczas wyścigów oświetlenie z tyłu pomaga uniknąć kolizji tym lecącym za nami. Wiem, że w lataniu FPV oświetlenie modelu nie jest specjalnie istotne, ale lepiej jest je mieć. To co jest lepsze w Falconie 250 to sam sposób mocowania diod LED, bo są one przyklejone do ramion i trudniej je urwać podczas twardego lądowania. Co innego przewody, które co prawda są złapane opaską, ale w żaden sposób dodatkowo nie zostały zabezpieczone. Drobna różnica między modelami jest także we włączaniu oświetlenia, które w Racerze 250 wykonujemy z aparatury, a w Falconie musimy przestawić przełącznik.

Eachine-Falcon-250-Review-8
[Źródło: Banggood – http://blog.banggood.com/wp-content/uploads/2015/12/Eachine-Falcon-250-Review-8.jpg]

Słabą stroną Racera 250 jest mniej wytrzymała rama. Ramiona są plastikowe, więc kolizja z drzewem albo ziemią może się dla nich nie skończyć zbyt dobrze. Tutaj Falcon 250 z ramą z włókna węglowego wypada jednak lepiej.
Jeśli ktoś planuje latać szybko i poważnie to pochylana kamera oraz nachylone silniki z pewnością się przydadzą. Oba te elementy zachęcają do bardziej agresywnego latania, ale jednocześnie są mocno niewskazane, jeśli dopiero zaczynacie przygodę z FPV.

Jeśli chodzi o użyte komponenty to nie dopatrywałbym się specjalnych różnic. Oba modele posiadają 12A ESC, które współpracują z bateriami 2-4S, czyli wybór ogniw jest dość szeroki. Ten limit prądu dla baterii 4S to trochę mało, bo silniki szczególnie ze śmigłami 5045, albo 6030 mogą mieć wyższe zapotrzebowanie niż maksymalny prąd na ESC. Jest jednak gwarancja, że sam fakt użycia baterii nawet 14.8V nie popali nam żadnych elementów. Silniki, o ile się nie mylę, są identyczne w obu modelach. Obie kamery są w mają matryce CMOS, które nieco gorzej radzą sobie ze zmiennymi warunkami oświetlenia niż CCD, ale podobno nie jest z nimi aż tak źle.

Aha, na deklaracje marketingowe typu – maksymalna prędkość 150 km/h patrzyłbym z dużym przymrużeniem oka. Owszem, model wyścigowy klasy 250 z odpowiednimi śmigłami i baterią 4S pewnie jest w stanie rozwinąć ponad 100 km/h, ale na pewno nie w tej wersji, w jakiej sprzedawany jest Falcon.

Racer 250 uszczupli nasz budżet o ok. 500 zł (wersja BNF). Do tego musimy kupić prostą, 6-kanałową aparaturę z odbiornikiem, co wyniesie nas kolejne ok. 200 zł. Jeśli chcemy od razu zacząć latać FPV, to dokładamy kolejne 250 zł na wyświetlacz 7-calowy z odbiornikiem 5.8 GHz. Cały komplet oscyluje w granicach 1000 zł. Możemy też kupić cały, gotowy komplet, który wyniesie nas ok. 1200 zł.

Eachine Racer 250 RTF (ok. 1200 zł)
Eachine Racer 250 BNF (ok. 530 zł)
Aparatura FlySky FS-i6 z odbiornikiem iA6B
Wyświetlacz Eachine 7 cali z odbiornikiem FPV 5.8GHz

W przypadku Falcona 250 jest to kwota 900 zł za komplet gotowy do lotu, ale to pełnego korzystania z FPV potrzebujemy jeszcze wyświetlacza / gogli z odbiornikiem, które będą nas kosztować około 250 zł.

Eachine Falcon 250

Cheerson CX-20 / Quanum Nova

CheersonCX-20
[Źródło: Banggood – http://img.banggood.com/images/upload/2012/chenjianwei/SKU119189.50.jpg]

Jeżeli marzy się Wam DJI Phantom, ale brakuje środków w domowym budżecie, to jest gotowe rozwiązanie. Model nieco uboższy pod względem zarówno wyposażenia, jak i jakości wykonania, ale wciąż sprawny w locie, z szerokimi możliwościami konfiguracyjnymi. HobbyKing sprzedaje go jako Quanum Nova, podczas gdy w Banggood, Gearbest itd. występuje jako Cheerson CX-20. Mimo drobnych różnic (położenie GPS-u i kompasu) to wciąż ten sam quadrocopter. Aparatura zapewnia loty do 300m, natomiast wbudowany GPS umożliwia automatyczny powrót w miejsce startu, gdy stracimy sygnał. Model ma spory zapas mocy i możliwość zamontowania Gimbala (stabilizator kamery) oraz podczepienia kamery typu GoPro, co czyni go dobrą platformą do filmowania.

Banggood – Cheerson CX-20
HobbyKing – Quanum Nova RTF (International Warehouse)
HobbyKing – Quanum Nova PNF (bez aparatury, ładowarki, baterii i odbiornika) – EU Warehouse

Podsumowanie

Zestawienie, które przedstawiłem na pewno nie zamyka listy modeli, które warto kupić. Z pewnością są takie, o których nie słyszałem, a latają naprawdę świetnie. Niestety nie jestem w stanie znać wszystkiego, co jest na rynku, a już w szczególności wypowiadać się o modelach, które są dostępne w naszych marketach. Problem polega na tym, że często są to modele niedostępne w innych miejscach na świecie (chyba, że pod inną nazwą), a więc w internecie trudno znaleźć ich recenzje i opisy. Ja sam z kolei nie jestem w stanie wykupić ich wszystkich, toteż wspieram się tym, co przeczytam w sieci. Zestawienie należy więc traktować subiektywnie, mimo iż dołożyłem wszelkich starań, żeby było rzetelne. Rozumiem też tych, którzy się ze mną nie zgodzą i mają rozbieżne zdanie. Szanuję wszystkie opinie i jestem otwarty na dyskusje o tym zestawieniu 🙂 Jeśli komuś pomoże ono wybrać właściwy model koptera, to także będzie mi miło.

Udanych zakupów i do następnego wpisu !

P.S. Wiele modeli spośród wymienionych można kupić w Polsce. Allegro, olx.pl i sklepy z modelami zdalnie sterowanymi zaopatrują się w hurtowo w Chinach w sprzęt

  • Zdecydowanie zakup H107L jest dobrym pomysłem. To bardzo dynamiczny model, ale pamiętaj o kupieniu zapasowych śmigieł, bo będziesz ich sporo potrzebował. Dobrze też kupić zapasowy silnik, bo nie jest trudno je zajeździć niestety. Nie wiem, czy uda ci się zwrócić H8 Mini, bo jeśli padł silnik to mogą nie uwzględnić reklamacji. Za pomocą dowolnej lutownicy możesz go łatwo wymienić – zapasowy nie kosztuje wiele na Banggood.

    Kupiłem parę miesięcy temu H107L, ale odbył chyba ze 2 loty, bo przesadziłem z ilością quadrocopterów 😛 Jeśli będziesz chciał mieć go szybciej to daj znać, mogę go przez Allegro odsprzedać w przyzwoitej cenie. Dorzucę także części zamienne 😉 Jak będziesz zainteresowany to w weekend zmontuję aukcję.

    • tkrz

      Dzięki za propozycję, ale muszę chwilę poczekać, sprzedający nie daje znaku życia, więc chyba kupię po prostu zapasowe silniczki do H8 i wymienię uszkodzony.
      Jeżeli chodzi o H107L, to zaczekaj chwilę w przyszłym tygodniu bym się odezwał w tej sprawie, wiesz, koniec miesiąca i te sprawy (nawet małe wydatki trzeba uwzględniać 😉

      • Nie ma problemu. mam tych modeli trochę pochowane w skrzynce, tylko nie mogę się zmotywować, żeby zasilić nimi Allegro, a po prostu tyle latadeł nie jest mi potrzebne. Większość to modele po recenzjach, które przelatały parę lotów (ew. paręnaście, jeśli się polubiliśmy bardziej), a zostały zdetronizowane przez zabawki bezszczotkowe i FPV 😉
        W razie czego pośpiechu nie ma. Spokojnie, zaoferuję dobrą cenę, bo zależy mi, żeby nie zalegały za długo, a parę groszy na zapasowe śmigła zawsze się przyda 😉

        • za ile teego husbana chcesz sprzedać?

        • Mogę całość wystawić za 150 zł. Dostajesz Hubsana H107L w wersji RTF w cenie takiej jak z BG, dodatkowo dorzucam ci zapasowe śmigła, baterie, ładowarkę i drugiego H107L bez kontrolera lotu (bo się spalił), także masz zapasowy kadłub, 4 silniki, LEDy itd. Ogarnę w domu co dokładnie do niego posiadam i wtedy mogę ci wylistować, ale generalnie stratny nie będziesz, a ja będę miał na części do 250-tki, która będzie bohaterem działu DIY 😉

  • tkrz

    Hej, postanowiłem kupić małego drona i zanim przeczytałem Twoją recenzję Eachines H8 mini, kupiłem go. Dziś go dostałem i uskuteczniłem kilka lotów. Jestem kompletnym początkującym, do tej pory latałem tylko małymi heli i cóż… ten mały dron jest dość narowisty. Nie zauważyłem natomiast, żeby za szybko się obracał (owszem robi to szybko, ale da się ogarnąć). W każdym razie moje pytanie w tym temacie zmierza do tego:
    Który dron jest lepszy na początek: H8 mini, czy Hubsan H111?

    • Hej ! Może to było drobne niedopowiedzenie z mojej strony, bo Eachine H8 Mini lata ok w dwóch pierwszych trybach. Dopiero w trzecim, najszybszym (100%) obrót jest totalnie szalony (https://youtu.be/WFPXWZgf2Uk?t=8m55s).
      Pytanie o to, który jest lepszy jest dość trudne.Zacznijmy od tego, że oba modele mają takie same aparatury (wizualnie i funkcjonalnie). Hubsan H111 ma bardzo przyjazny sposób latania i kolejne prędkości lotu są dobrze dobrane. Nie jestem natomiast fanem rozwiązań, w których całe PCB jest de facto na wierzchu i ramiona nie mają żadnego zabezpieczenia oprócz gołego laminatu. Trochę też denerwowały mnie spadające śmigła, bo przy kolizjach często spadały i trzeba było ich szukać… Z kolei H8 Mini ma zintegrowane osłony na śmigła, które raz połamane nie dają się wymienić. W zamian jest trochę większy, więc moim zdaniem łatwiejszy do prowadzenia (oprócz 3-ciego trybu).

      Najlepszą opcją jest kupienie H8 3D, który i tak będzie tańszy niż H111, a nie ma problemów, które były w H8 Mini. (http://www.banggood.com/Eachine-H8-3D-Mini-CF-Mode-2_4G-4CH-6Axis-RC-Quadcopter-RTF-p-990494.html) . Jeśli jednak wybierasz spośród tamtych dwóch to idź w H8 Mini, bo po prostu jest tańszy i łatwiej go serwisować.

  • pamejudd

    Pytanie mam takie: lepiej ze względu na awionikę możliwości Hubsan X4 FPV, czy Cheerson CX20 i dorobić FPV np. z kamery sportowej i Wi-fi? 🙂

    • pamejudd

      Aha, zdaję sobie sprawę oczywiście żeto modele z różnych półek. Pytanie jednak, czy płacenie więcej za CX20 ma sens, jeśli np. różnice między nim a H4 miały być nieznaczne 🙂

      • pamejudd

        Do zestawienia dochodzi jeszcze Eachine Racer 250 (RTF). Z tego co widzę w specyfikacji, ma zasięg znacznie większy niż pozostałe.

        Będę wdzięczny za poradę 🙂

        • pamejudd

          Dobra, będzie CX20 z okazji prawdopodobnie dobrego zastosowania do lotów z kamerą. Amen 🙂

        • Co prawda już zdążyłeś sobie sam odpowiedzieć, ale spieszę z paroma słowami od siebie 🙂
          Otóż porównanie tych 3 modeli jest co najmniej problematyczne, ponieważ każdy z nich reprezentuje zupełnie inną półkę i do czego innego służy. Hubsan X4 H107D to zabawka, która jest świetna do nauki latania z podglądem wideo (FPV), ale na tym koniec. Dwa pozostałe modele to już pełnoprawne quadrocoptery z osobnymi kontrolerami lotu, silnikami bezszczotkowymi itd. I teraz – Eachine Racer 250 jak sama nazwa mówi to model do wyścigów FPV. Jest dużo mniejszy od CX-20, ponieważ został zaprojektowany do szybkiego, akrobatycznego latania. Kamerka do FPV ma bardzo niskiej rozdzielczości obraz, żeby mógł być bez opóźnień przesyłany na żywo. Owszem, możesz wrzucić na wierzch kamerkę typu Mobius albo ew. GoPro, ale nie będziesz miał żadnej dodatkowej stabilizacji. Służy ona tak naprawdę do rejestrowania dynamicznych przelotów, którymi możesz się później pochwalić. Coś na kształt: https://www.youtube.com/watch?v=3DyRGpKtz-M . Z kolei CX-20 to model stworzony do robienia nagrań z powietrza, ponieważ ma możliwość podwieszenia gimbala (stabilizatora kamery), który zapewni ci spokojne i nieruchome ujęcia: https://www.youtube.com/watch?v=13RvdsMsA4g . Z kolei w Cheersonie CX-20 FPV używasz w zasadzie wyłącznie po to, żeby kadrować i ustawiać kamerę. Na pokładzie masz GPS, więc jeśli nie ma zbyt dużej aktywności słonecznej to jeden przycisk powinien sprowadzić ci go prosto pod nogi. Ponadto oba modele to już poważny sprzęt, którym można zrobić sobie albo komuś krzywdę, bo są dość ciężkie. Jeśli wcześniej nie latałeś quadrocopterem to zaczynanie od nich jest dość ryzykowne. Skoro planujesz korzystać z kamery sportowej to lepiej iść w kierunku modeli typu CX-20, DJI Phantom, czy nawet Parrot Bebop jeśli szukasz czegoś gotowego do lotu.

          Aha, z Wi-Fi w kamerach sportowych korzysta się tylko na lotach w niewielkiej odległości od Siebie, bo jej sygnał zakłóca ci sterowanie, które masz w tym samym paśmie. Z tego względu niektóre Phantomy latają na 5.8 GHz, choć DJI jednak przestrzega przed używaniem Wi-Fi w GoPro podczas lotu.

        • pamejudd

          Hej,

          Dzięki za informatywną odpowiedź na moje dość skąpe pytania. Mam do zabawy CX10 i wcześniej miałem SymaX5SW, która jednak nie spełniała wymogów. Potrzebujemy czegoś do amatorskiego filmowania podczas wyjazdów lub górskich ekskursji, dlatego wybór padł właśnie na CX20. Hubsana i 250tkę rozważałem ze względu na zapas mocy, który mógłby poradzić sobie z dźwignięciem kamery sportowej i utrzymaniem kursu podczas wiatru. Poza tym same maszyny są lekkie, więc dodatkowe dociążenie ich kamerą mogłoby pomóc w stabilizacji lotu. No i lekkość brałem za plus (wrzucenie do plecaka).

          Zastanawiam sie jeszcze, czy CX20 poradzi sobie w warunkach starcia z bezlitosną naturą. Filmy na YT są zachęcające. Swoją drogą, jak wygląda kwestia różnic w zasięgu między Eachine a CX20? Bo w specyfikacjach różnie piszą.

        • Nie jestem pewien, którego Hubsana masz na myśli. Jeżeli tego, to nada się znakomicie: http://www.hubsan.com/productinfo_14.html, tyle, że jest droższy od CX-20 jakieś 3 razy… 250-tka z kolei owszem da radę na wietrze tylko do niej nie zamocujesz żadnej stabilizacji, bo to nie jest z definicji model do kręcenia filmów. Ku mojemu zaskoczeniu znalazłem jednak coś takiego: https://www.youtube.com/watch?v=jawmp9PX0bw . Dość karkołomne wykorzystanie, ale jak widać możliwe 🙂

          Jeśli ma być to małe i lekkie, a jednocześnie kręcić filmy to zamiast CX-20 w grę wchodzi np. Parrot Bepop, który ma wbudowaną kamerkę FullHD i faktycznie przystępne rozmiary. Kolejny pomysł to składany tricopter (http://www.hobbyking.com/hobbyking/store/__68596__Quanum_Trifecta_Mini_Foldable_Tricopter_Frame_KIT_.html). Wejdzie wszędzie, a można podczepić kamerę, tylko ponownie bez stabilizacji. CX-20 to kobyła, no ale w zamian ujęcia są takie, że można je pokazywać dalej, a jak rozumiem o to Wam chodzi.

          Tani wariant to z kolei MJX X600 i przymocowanie do niego kamerki typu GoPro. To już takie amatorskie rozwiązanie, ale jeśli Wam wystarczy, to sam hexacopter kosztuje 200 zł i od biedy zmieści się do plecaka (http://www.banggood.com/MJX-X600-X-SERIES-2_4G-6-Axis-Headless-Mode-RC-Hexacopter-RTF-p-978626.html). Efekt byłby mniej więcej taki: https://www.youtube.com/watch?v=PgwMTl86wto

          Jeśli chodzi o „dociążenie”, które miałoby pomóc w stabilizacji lotu to akurat jest dokładnie odwrotnie. Masa startowa powinna wynosić nie więcej niż połowę maksymalnego, sumarycznego ciągu. Kontroler lotu świetnie sobie radzi z utrzymaniem stabilności, a „jello”, które się pojawia, to wynik niewyważonych silników i śmigieł.

          Kończąc na CX-20. Kontroler lotu konfiguruje się według potrzeb wraz z maksymalnym wychyleniem (np. 60 stopni) i wtedy nie ma bata, żeby nie leciał pod wiatr. Gorzej z wracaniem do domu (RTH) na GPS-ie, bo ogranicza on tempo lotu bardzo znacząco. Umiejętność walki z żywiołem to nie cecha danego modelu, tylko jego ustawienia i ew. elementów takich jak silniki. 250-tce można tak ustawić PID-y, że będzie latała jak czołg, albo dać śmigła o większym skoku i tak podkręcić stabilizację, że będzie śmigać niczym ważka.

          I na końcu ten nieszczęsny zasięg. W przypadku modelu RTF chyba Eachine 250 (wciaż porównywanie jabłek do gruszek) wypadnie lepiej, bo CX-20 ma w zestawie dość przeciętną aparaturę, która po ok. 300 m daje za wygraną. Wystarczy jednak kupić wersję PNF bez aparatury i wykorzystać własną. Na modułach FrSky i antenie dookólnej powinieneś mieć ok. kilometr, a po zmianie anten spokojnie więcej. Potem są jeszcze LRS (Long Range System) itd. W modelach typu CX-20 można wszystko co tylko chcesz wymienić na inne, więc nie ma sztywnego ograniczenia jeśli chodzi o zasięg lotu.

        • pamejudd

          No i jest. Nowiutki, pachnący CX-20. Z racji tego ze mnie nastraszyłeś, zaraz po wyjęciu z pudełka przeraziłem się złożonością sprzętu, zostawiłem go w spokoju i wróciłem do bieżących zajęć. Nie wiem czy miałeś bezpośredni kontakt z tym modelem, więc ponizej garść wrażeń.

          Kiedy przemogłem się już do oblatywania, najpierw zawiodła mnie instrukcja obsługi: procedura blokowania i odblokowywania silników nie do końca wygląda tak, jak w niej opisano. W moim modelu należało skierować dźwignię przepustnicy w dolny róg a następnie przesunąć dźwignię sterowania w lewo. Procedura kalibracji kompasu opisana była już trafniej.

          Konstrukcji nie moge ocenić – robi znacznie lepsze wrażenie niż Syma: jest sztywna i zrobiona z dobrego plastiku. Duże, wyraźne diody oznaczające przód i tył są świetnie widoczne w dzień oraz rzecz jasna w nocy (dron można wtedy kontrolować nawet z większej odległości).
          Plusem jest dość wysokie podwozie, dzięki któremu kamerka i
          gimball są dobrze chronione przy lądowaniu nawet na mokrej trawie. Zaskoczyło mnie że anteny trzeba przykleić taśmą do płóz podwozia i że
          porty na dodatkowe urzadzenia nie sa zabezpieczone żadną zaślepką. Sam gimball mogłoby się mocować trochę prościej niż obecnie (jest nieco zabawy ze śrubkami).

          Podoba mi się kontroler, bez „udawanych” przycisków znanych z
          tańszych modeli (np. Syma), bardzo porzadnie wykonany i z uszkiem do
          zawieszenia na szyi.

          Modelem steruje się zaskakująco łatwo: wyczucie przepustnicy nie jest tak trudne jak w lżejszych modelach którymi latałem (SymaX5, CX10), sam dron porusza się dostojnie i stabilnie. Na dodatek moc i masa robią swoje i bardzo łatwo jest wzbić go w górę i kontrolować nawet przy silniejszych podmuchach wiatru. Czas lotu to kilkanaście minut, po których dron wchodzi w tryb oszczędzania baterii (migające diody oznaczają że pozostaje około dwóch minut lotu), który pozwala z zapasem na sprowadzenie go do domu. Funkcja powrotu jest przy tym bardzo precyzyjna i wwarunkach otwartego terenu sprawuje się wyśmienicie – dron ląduje płynnie z kilkucentymetrowym marginesem błędu.
          Bardzo podoba mi się funkcja zawisu – mam wrażenie że będzie bardzo pomocna przy wykonywaniu nagrań wideo. Od teraz czas na bardziej intensywne testy w tym zakresie 🙂

          Pozdrowienia!

        • Szczęściarz. Ja kupiłem wersję PNF i mam za swoje. Miałem walnięty jeden z ESC i zwierał mi przepięknie, także kupiłem kolejny ESC na Banggood. Ten z kolei nie chce się zainicjować i na razie CX-20 stoi i czeka, aż coś wymyślę, żeby go uruchomić…

          Serdeczne dzięki za informacje, jak sprawuje się Twój model. Mam nadzieję, że jak mój wreszcie poleci to też będę mógł coś mądrego na jego temat napisać !

          Udanych lotów i powodzenia z nagraniami !

        • pamejudd

          No i polatałem… Dzisiaj przyszło mi do głowy testować w silnym wietrze no i skończyło się spektakularnym przyfasoleniem w ziemię. Kiedy zorientowałem się że dron może wylecieć poza zasięg, użyłem funkcji awaryjnego powrotu i wyłaczyłem radio. Okazało się jednak, że w trybie automatycznego lotu dron nie za bardzo daje rade pod wiatr (stałe nasilenie ok. 40km/h) a przywrócenie kontroli nie jest wcale prostą sprawą. W każdym razie, nie udało mi się odzyskać sterowania i posadzić drona. Po dofrunięciu prawie do miejsca startu, rąbnął o ziemię jak kamień (baterie? błąd systemu?. Straty: połamana obudowa i śmigła. Reszta chyba nieuszkodzona.

          Przy okazji okazało się, że nowsze CX-20 mają mieć jeden wolny biały kabelek – wygląda jak przecięty.

          A tutaj wideo z dzisiejszego faila:

  • XMAN

    Co do h8 3d mini to osłony na śmigła są chyba mocowane od spodu śrubką co widać na zdjęciach. Bądź się tylko mylę

  • Cacek

    A co sadzisz o hubsanie H107D z fvp ?

    • Uważam, że to naprawdę niezły model do poznawania FPV, bo obraz, który jest przesyłany jest wyjątkowo płynny – dokładnie taki jaki spotyka się w samodzielnie budowanych modelach. Tyle, że Hubsan H107D ma też swoje wady. Po pierwsze można nim latać w niewielkim zasięgu, bo szybko pojawiają się zakłócenia. Ten problem można rozwiązać, ale trzeba wyciągnąć i przykleić antenę od FPV w quadrocopterze w pionie, natomiast tą z aparatury wyciągnąć poza obudowę – to pomaga. Kolejna rzecz to kąt patrzenia kamery, który jest dość niski. To z kolei częściowo rozwiązuje soczewka fish-eye, którą można za paręnaście złotych kupić na BG. Ponadto dość dużo jest na rynku Hubsanów H107D z uszkodzonymi nadajnikami FPV (lub kamerami) i szczerze mówiąc nie wiem, czy jest to wynik niskiej żywotności tego komponentu akurat w Hubsanie, czy po prostu był on swego czasu na tyle popularny, że tyle ich pozostało w obrocie wtórnym. Z moim faktycznie nic się nie działo, ale też nie miałem go zbyt długo, więc trudno mi ocenić.

      Powiem tak: z jednej strony wart jest wysupłania 500 zł, bo daje naprawdę dobre pojęcie o lataniu FPV, ale z drugiej jak już opanujesz sterowanie to denerwuje niski zasięg sterowania. Przy małych rozmiarach trudno go też znaleźć jak spadnie w krzaki, a latając tylko na podglądzie trudno go jednocześnie śledzić w powietrzu. Bezpieczniejszym wyborem wydaje się dla mnie WLToys Q242G ze względu na sporą różnicę w cenie.

      • Cacek

        Fajnie by było gdybyś zrobil jego recenzję. Na pewno bym z chęcią przeczytał. Pozdrawiam

        • Niestety na razie się nie zanosi – przykro mi. H107D zwiał mi dużo szybciej, niż planowałem, a w okresie kiedy go miałem, blog jeszcze tak naprawdę nie istniał. Chętnie odpowiem na wszystkie pytania związane z tym modelem, ale na razie szans na wrzucenie jego recenzji nie widzę. Ponegocjuję w przyszłości z BG lub Gearbest o udostępnienie H107D+, bo nie za bardzo uśmiecha mi się wyłożenie sporej w końcu kwoty z własnej kieszeni, tym bardziej, że jest już cała kolejka modeli, które chciałbym sprawdzić w powietrzu 🙂 Nie mówię jednak nigdy, także mam nadzieję, że będę mógł Cię pozytywnie zaskoczyć ! 🙂

        • Cacek

          Negocjuj. Czekam i pozdrawiam 😉

  • Bemol

    Co do Cheersona CX-33W – odradzam. Nie da się nim latać w czasie nawet najsłabszego podmuchu wiatru. Ostatnio po upadku aparatury z wysokości. max 50 cm na miękki dywan działa tylko suwak ON/OFF i gałki, którymi steruje się. A nie działają m.in. od autostartu i autolądowania. Co prawda w aplikacji na smartfona te wszystkie przyciski działają, ale ciężko sterować CX-33W przez tą aplikację. Co do informacji o słabej baterii – w CX-33W nagle traci moc i zaczyna powoli opadać, a dodatkowo zaczynają migać dwie czerwone diody na ogonie.

  • XMAN

    Mam pytanie czy mógłbym modowac falcona np inne silniki inne śmigła kamerę itp?

    • Można, większość komponentów do budowy kopterów klasy 250 będzie pasowała. Pytanie tylko w jakim celu. Jeżeli chcesz kupić falcona 250 i zmieniać w nim silniki i kamerę, to lepiej od razu kupić i wybrać takie komponenty, na jakich ci zależy. Ten wariant będzie po prostu tańszy, niż kupować coś złożonego i wymieniać części na inne.

      Jeśli chodzi o silniki to muszą one pasować w otwory montażowe, choć jeśli wybierzesz podobne to na pewno będą. Po drugie pozostaje kwestia ESC, które muszą ci zagwarantować taki prąd, jaki szczytowo wezmą silniki z danymi śmigłami. W specyfikacji Falcona nie mogą się zdecydować, czy ESC są 12A, czy 20A, a to spora różnica.

      Jeśli chodzi o kamerę to są 2 warianty – albo zasilane bezpośrednio z baterii z własną regulacją napięcia (np. 12V), albo wymagające 5V, które dostarcza im nadajnik FPV. Warto przed wymianą kamery sprawdzić jak będzie ona zasilana, żeby jej przypadkiem nie usmażyć 🙂

      • XMAN

        Więc mówisz że taniej złożę 250 z aparaturą za mniej niż 900zł bo tyle jest warty falcon i będzie to latało tak samo jak falcon ? Czy jeszcze lepiej? Fakt faktem nie mam zielonego pojęcia jak składać 250 i inne wyścigowe więc jak mnie znasz to jestem ciekawski z natury 😀 a jeśli chodzi o moje wcześniejsze pytanie to spytałem z czystej ciekawości jakby w razie coś padło to czy mógłbym wsadzić coś innego lepszego teraz już wiem że można 🙂 śliczne dzięki za informacje 😉

        • Nie, nie, to już za daleko posunięty wniosek. Koszt poskładania własnego modelu jeszcze z aparaturą moim zdaniem wyniesie więcej, chyba że pójdzie się po najtańszych komponentach.

          Części można wymienić, ale chodziło mi wyłącznie o to, że kupowanie Falcona 250 po to, żeby od razu go poprawiać to już nienajlepszy pomysł.

          Falcon to tak naprawdę wersja RTF modelu, który można poskładać z kawałków kupionych osobno. Są to już typowo modelarskie elementy, które można prawie dowolnie ze sobą łączyć. W odróżnieniu od zabawkowych modeli tutaj są pewne standardy rozstawu otworów, typów śrub itd. Standaryzowane są również silniki, ESC, a nawet rozmiar kontrolera lotu.

        • XMAN

          A więc to z takiej beczki 🙂 to już kumam o co biega 😉 śliczne dzięki za wytłumaczenie 😉

  • Tomasz2D

    Doskonały wybór maszyn. Kilka z nich oblatywałem. XK Alien X250 przewspaniale szumi – wydaje się jakby nie miał śmigieł tylko jakiś napęd odrzutowy albo grawitacyjny. Szczególnie nocą – efekt murowany. Można pomylić z UFO 😉

    • Przyznam, że nie słyszałem jak pracuje XK Alien 250 , ale tym bardziej chętnie go przetestuję po tym co piszesz 🙂 Cieszę się, że wybór modeli przypadł ci do gustu. Dzięki za uwagi i dobre słowa !

    • opliko95

      Mógłbym się zapytać czy poleciłbyś ten model początkującemu? Zastanawiam się nad zakupem wersji z FPV (z gearbest za ok. 380 zł). Od razu dodam, że jak dotąd chwilę już jakimś quadrocopterem latałem.

      • Tomasz2D

        To bardzo stabilny model, którego reakcje są przewidywalne. Nadaje się dla osoby początkującej, tylko weź pod uwagę, że nie ma on żadnej osłony śmigieł oraz jest dosyć drogi, więc ewentualna strata może być bolesna.

  • Chudysid

    Widać że poświecono dużo czasu na ten artykuł .Świetny!

    • Dzięki ! Bardzo mi miło to słyszeć !

  • Antek

    Świetny artykuł! 🙂

    • Dzięki ! Myślałem, że go już nie skończę, bo dzióbałem go chyba przez miesiąc 😉

      • Antek

        Staram się docenić 🙂
        PS Czekam na dział DIY 😉

  • Paweł Wysocki

    Fajne zestawienie. A który z modeli do ok.500zł ma kamerę która relatywnie za takie pieniądze najlepiej nagrywa?

    • Powiem tak – z moich obserwacji wynika, że kamerki 2MP takie jak w Symie X5SC nagrywają wszystkie w bardzo podobnej jakości. Nie potrafię wskazać żadnego modelu, który wyróżniałby się na tym tle. Dlatego też moja rada jest taka, żeby kupić sobie: MJX X600, Tarantulę X6, czy nawet Symę X5SC i do niej podwiesić Ekena H9, Mobiusa, czy SJ4000. Generalnie lepiej kupić kamerkę osobno i kreatywnie ją zamocować samemu. Efekt będzie dużo lepszy, niż z tych wbudowanych. Rzecz w tym, że kamera z modelu za 500 zł będzie mniej więcej tej samej jakości, jak w tym za 250 zł. Podbicie ceny skutkuje tylko tym, że quadrocoptery z tej wyższej półki będą miały FPV – po Wi-Fi, albo na 5.8GHz. Żaden z nich nie będzie miał kamery z takim prawdziwym Full HD, które uzyskasz np. z Ekena H9 (w 60 fps).

    • XMAN

      Bądź kup Mjx 600 i dokup kamerę mjx c4010 wpisz na YT jaka jest jakoś nagrań i sam ocenisz

  • XMAN

    dobry artykuł ! mam nadzieję że nie będziesz już zalewany masą maili co kupić za XXX zł 😀
    sam w sumie może skorzystam z Twojej opinii 🙂

    • Też po cichu na to liczę ! Nie mogłem go skończyć, bo ciągle zmieniała się oferta, pojawiało się coś innego, zmieniały się ceny itd. Koszmar…