Artykuł czytelnika: Eachine Falcon 250 – subiektywne odczucia

Autor: Krzysztof Frączyk
Zdjęcie tytułowe: Banggood – http://img.banggood.com/images/oaupload/banggood/images/E6/0D/c07c4aa6-70e3-f5d3-5e62-a216b459e140.jpg

Nasz czytelnik, Krzysztof, skusił się na zakup Eachine Falcona 250 z pełnym wyposażeniem prosto z Banggood. Po paru tygodniach czekania, opłaceniu cła i VATu miał już model w domu i szybko zabrał się za latanie. Napisał zbiór przemyśleń, którymi chciał się z nami podzielić – oddajmy mu głos.

Po 3 tygodniach bardzo intensywnego użytkowania Eachine Falcon stwierdzam, co następuje:

  • Rama – fajnie pomyślana, bardzo sztywna i sprężysta, bardzo mocna , świetnie znosi upadki, wyjątkiem są niby nóżki, pękają po twardszym lądowaniu na asfalcie, do niczego się nie nadają, polecam przyklejenie jakiejkolwiek pianki na taśmie dwustronnej
  • Oświetlenie – błędem jest zamontowanie go od spodu. Podczas latania do 20m nie wiadomo gdzie przód, gdzie tył. Na szczęście da się je odkleić i przymocować na ramionach z przodu i z tyłu. Problemem są też przednie diody – o ile tylne (czerwone) są na tle nieba bardzo dobrze widoczne, przednie (niebieskie) widoczne są słabo, polecam zmienić na białe punktowe po obu stronach kadłuba o mocy nie mniejszej niż 1,5W każde
  • Kontroler CC3D – nie ma się do czego przyczepić – pełna programowalność pidów, ustawień, trybu akrobatycznego, kanału do włączenia silników itd.
  • Aparatura – fajna, niezawodna o sporym zasięgu i kompaktowej antenie, zasięg anteny znacznie przewyższa zasięg transmitera do fpv
  • Nadajnik 5.8GHz – przejrzysty w obsłudze, kompaktowy, niestety po prostu za słaby, 200mW pozwala latać do 200m. od pilota w otwartym terenie na antenkach koniczynkach koniec i kropka. Na granicy zasięgu szum narasta lawinowo i błyskawicznie przechodzi w „NO SIGNAL” – przeżyłem to i wierzcie mi paskudne uczucie…
  • Kamera – druga słaba strona Falcona. Choć ma dość unikalne i bardzo sprytne zawieszenie realnie absorbujące wszelkie drgania, to przez matrycę CMOS jest niezwykle wrażliwa na zmienne oświetlenie. Jakość obrazu, jak i ostrość jest bardzo słaba, lata się trochę na ślepo, trochę na wyczucie. Brak OSD (On-Screen Display).
  • Odczucia z latania – generalnie wspaniałe, model w locie zrywny, precyzyjny, szybki ! Na 3S jest niezła zabawa, na 4S zaczyna się szaleństwo !!! Jest też niestety Ciemna Strona Mocy – przez wydajność silników na pakiecie 1500 mAh 3S realny czas zabawy to 5 minut z alarmem ustawionym na 3,3V. (waga pakietu 105g.)
    Należy jednak pamiętać, iż tak nieduża, a zarazem szybka maszyna w ciągu dosłownie 3-5 sekund staje się małą kropką na niebie i robi się niewesoło
  • Silniki pochylone o 10 stopni – Brawo Eachine ! Świetny pomysł ! Dzięki takiemu rozwiązaniu sprzęt jest niezwykle zrywny i nieprawdą jest, że jest to nie na rękę początkującym, gdyż po starcie dron ucieka – nie ucieka, tylko majestatycznie, z prędkością 10-15 km/h, przy bezwietrznej pogodzie, szybuje w powietrzu przed siebie. Powiedziałbym, że takie latanie jest całkiem przyjemne bo sprzyja nauce zawracania i skręcania na wysokości wzroku bez pochylania quada. Po prostu lewym kciukiem operujemy wysokością i obrotem, a prawym tylko lewa – prawa nie zwracając sobie głowy prędkością.

Komentarz 4Śmigła.pl:

Falcon 250 to model taki, jakie do niedawna składano samemu. Zaletą jest to, że dostajemy pełen, działający, skonfigurowany do lotu zestaw. Dużym plusem jest użycie ESC 20A, ponieważ dzięki temu możemy latać zarówno na baterii 3S, jak i 4S, bo ta ostatnia jest w stanie wykrzesać z silników dodatkową moc. Ich ciąg bierze się głównie z użytych śmigieł: 5046 oznacza, że to ich średnica to 5 cali, a skok 4.6 cala. Dodatkowy plus jest taki, że można dołożyć śmigła 6 calowe (6030), aby wycisnąć z modelu jeszcze więcej.

Krzysztof także zwraca uwagę na bardzo sprytne zawieszenie kamery (na podkładce antywibracyjnej). Do tej pory nie spotkałem się z wibracjami przenoszonymi przez ramę na kamerę FPV. Najczęściej dzieje się przy źle wyważonych śmigłach.
Z mojej perspektywy istotna jest możliwość pochylenia kamery, która ułatwia latanie w trybie acro, bo lecąc w przód nieco więcej widzimy.

Kwestię oświetlenia można poprawić dokupując paski LED. Te akurat są bardzo jasne, a przewody wystarczy przylutować do płytki dystrybucyjnej, bo zasilane są bezpośrednio napięciem 12V. Ich pobór zasilania w stosunku do silników jest naprawdę pomijalny.

Należy też zwrócić uwagę, że części w modelu można w miarę swobodnie wymieniać. Kamera jest zasilana z nadajnika napięciem 5V. Tamten z kolei potrzebuje 7-24V, które bierzemy bezpośrednio z baterii (zgodne z 2S, 3S, 4S). Obie te części można zastąpić bardziej wyszukanym sprzętem. Należy tylko uważać, żeby kamera się zmieściła, bo obejma trzyma sam obiektyw, ale prześwit (szczególnie przy pochylaniu) jest niewielki. Kontroler lotu CC3D akceptuje różne rodzaje oprogramowania takie jak CleanFlight, czy Betaflight, które w niektórych aspektach są lepsze, niż oryginalny software. Z tego co pisze Krzysztof można jednak wywnioskować, że model jest całkiem nieźle skonfigurowany (PIDy itd.), więc jeśli nie macie takiej potrzeby, to nie trzeba nic w nim poprawiać.

Wytrzymałość ramy z włókna węglowego znajduje potwierdzenie w wielu nagraniach na YT, więc Krzysztof nie jest w swojej opinii odosobniony. Pod tym względem Falcon 250 z pewnością jest godny uwagi.

Biorąc pod uwagę przyzwoity próg cenowy wygląda na to, że moja wstępna opinia o tym modelu nie była do końca obiektywna. Słyszę coraz więcej dobrego na jego temat, więc jeśli chcecie wstąpić w świat wyścigowych modeli 250 to jest to niezły model nie tylko na początek !