Quadrocoptery / Drony – wstęp

Fajne, może kupię synowi.

Ilekroć wybiorę się na spacer, „wylatać” parę minut jedną ze swoich zabawek, zawsze wymiana zdań jest podobna do poniższej:
„- Ooo, fajne, ile kosztuje ?
– W granicach 200 zł.
– A na ile starcza bateria ?
– Jakieś 6 min. lotu.
– A gdzie zamówić ?
– Najlepiej przez Internet, albo Allegro, albo od razu z Chin.
– Ok, dziękuję, może kupię wnukowi / synowi.”

Nie zrozumcie mnie źle – ta konwersacja jest całkiem zrozumiała. Wiadomo, że najważniejsza jest cena, potem podstawowe parametry. Jeden natomiast szczegół nie przestaje mnie zadziwiać. Polacy, a w zasadzie ich męska część, jakoś boją się przyznać, że ta zabawa po prostu im się podoba. Że nagle jest szansa wznieść się w przestworza i zobaczyć okolicę z parudziesięciu metrów nad ziemią przy pomocy wbudowanej kamery. Zawsze chcą kupować pojazd wnukom lub synom. Córkom już rzadziej.

W recenzjach quadrocopterów na Youtube nie widzę natomiast dzieci i młodzieży. Recenzują je osoby między 35, a 70 rokiem życia. I jakoś im nie wstyd opowiadać o zaletach nowego, czterośmigłowego nabytku. Czemu my się tak tego wstydzimy ?
Co więcej, na pudełku Hubsana X4 próg wiekowy jest określony na 14 lat. Dlaczego ? Ponieważ pilotaż taki znowu łatwy nie jest, a wbrew pozorom nawet 150 gramów spadające, jak kamień z nieba może zrobić krzywdę. Nawet mały, zabawkowy model puszczany niedaleko ulicy może się przyczynić do wypadku. Granica wieku nie jest więc określona bez przyczyny. Owszem, uczmy i bawmy się razem z dziećmi, ale nie zasłaniajmy się tym, że to tylko dla nich, bo może się to naprawdę nieciekawie skończyć. W Stanach funkcjonują kluby modelarzy RC i wierzcie bądź nie, próżno w nich szukać nastolatków, chyba że z Ojcami, którzy uczą ich pilotażu. Późniejsze, samodzielne budowanie modeli wymaga już nie lada wiedzy i doświadczenia. Czegoś, czego 12-latek może jeszcze nie mieć.

Poznajemy quadrocopter

Quadrocopter to urządzenie, które jest rewelacyjnie proste w budowie i ma tutaj przewagę nad innymi zabawkami latającymi, takimi jak helikoptery, a czasem samoloty. Składa się z kontrolera lotu, który obowiązkowo ma co najmniej żyroskop (3-axis stabilization), a czasem również akcelerometr (6-axis stabilization). W „zabawkowych” modelach na tej samej płytce drukowanej znajduje się też odbiornik. Na 4-ech symetrycznie położonych ramionach znajdują się silniki, które zależnie od rozmiaru modelu, mają śmigła zamocowane bezpośrednio na wale lub napędzane poprzez drugi wałek połączony z pierwszym poprzez koła zębate (najprostsza przekładnia). Tanie modele używają silników szczotkowych (brushed engines), których przewody są bezpośrednio przylutowane do kontrolera lotu.
I tyle. Nie ma tutaj serw, ruchomych ramion, czy skomplikowanej mechaniki, co czyni go łatwym do naprawienia.

Cały quadrocopter używa baterii litowo-polimerowej, najczęściej 3.7V (1S) o pojemności od 150 mAh do około 700 mAh, zależnie znowu od wielkości modelu. Z racji tego, że wraz ze wzrostem pojemności akumulatora, rośnie również jego masa, co wymaga z kolei silniczków większej mocy, potrzebujących więcej prądu, czas lotu jest podobny w każdym modelu i waha się w granicach 4-6 min. Bateria może być wielokrotnie ładowana, a proces trwa od 15 do 60 minut. Większość ładowarek jest na USB, co pozwala na podłączenie ich bezpośrednio do komputera lub użycie dowolnego urządzenia z takim wyjściem. Jeżeli mamy smartfon lub tablet, który posiada swoją ładowarkę USB z możliwością odłączenia przewodu – tutaj świetnie się sprawdzi.

No i wylądował… albo i nie

Największą obawą, jeżeli chodzi o zabawki latające jest oczywiście ich wytrzymałość na różnego rodzaju wypadki i błędy pilotażu. Tutaj wieści są dobre. Modele są wyjątkowo trudne do uszkodzenia, a ich naprawa łatwa i często kosztowna.

Najwrażliwszą częścią zawsze są śmigła. Okalają one model z każdej strony, więc najczęściej też jako pierwsze wchodzą w kontakt z przeszkodą. Silniki w takiej sytuacji same przestają się kręcić, aby uniknąć dalszych szkód. Śmigła są produkowane z elastycznego materiału, który jest giętki i zadziwiająco dobrze znosi najgorsze katastrofy.
Każdy producent dołącza do modelu też zapasowy zestaw śmigieł, więc starczą one na wiele lotów. W razie czego zakup 4-ech sztuk to koszt od 5 do 25 zł. Jedna reguła, o której warto pamiętać to ta, że im mniejszy model, tym mniej zniosą jego małe śmigła.
Są też quadrcoptery, które mają specjalną osłonę, która chroni obrys modelu. To rozwiązanie chroni początkujących pilotów przed zbyt szybką wymianą śmigieł, ale też zwiększa masę modelu. Najczęściej możliwość jej zdjęcia została przez producenta przewidziana, ale zdarzają się takie, np. UDI 819A, które wymagają użycia metody młotkowo-śrubokrętowej, choć raczej bez szkody dla modelu.
Duże modele otoczone w całości pianką (np. Syma X5) są bardzo odporne na kolizje, ale ceną za to jest ich ślamazarny lot, ze względu na dużą masę. Warto też zauważyć, że piankę trzeba będzie ciąć nożem do tapet chcąc się jej pozbyć.

Drugi wrażliwy komponent to silniki elektryczne. Jak wspomniałem wcześniej, praktycznie każdy model do 1000 zł będzie miał typ szczotkowy. Są one relatywnie tanie (ok. 10-20 zł), ale ich czas życia dość mocno ograniczony. Mowa tutaj o około 100 lotach, choć wiele zależy od producenta. Ich wymiana wymaga na ogół wylutowania dwóch przewodów i zamocowania nowego silniczka. Przy podstawowej umiejętności pracy lutownicą nie powinien być to kłopot.

Dostępność pozostałych części zamiennych jest naprawdę wysoka, ale warto sprawdzić zawczasu, czy można dokupić podstawowe elementy.

Kupuję ! Tylko gdzie ?

Pierwszy rzut oka na sklepy internetowe nie zostawia złudzeń – zabawki latające są okropnie drogie. Otóż nie do końca pod warunkiem, że wiemy gdzie szukać.
Miejsca, w których można kupić quadrocopter uszeregowałem wg. cen (od najwyższych):
– Polskie sklepy RC stacjonarne i internetowe
– Allegro, olx.pl itd
– Sklepy internetowe w Chinach i reszcie Azji

Najdrożej jest oczywiście kupić w sklepie, który specjalizuje się w zabawkach zdalnie sterowanych. Są one wyspecjalizowane i często „na miejscu” (przesyłka w parę dni), ale za to przepłacamy. Cena wynika z kosztów prowadzenia działalności, importu oraz tego, że towar ten wciąż nie jest chodliwy. Niewielka sprzedaż oznacza dużą marżę.

Następne jest Allegro i serwisy pokrewne. Tutaj są wyraźnie dwie kategorie: sprzęt nowy, kupiony często hurtowo, oraz używany – sprzedawany po cenie zakupu. Nowy sprzęt będzie często tańszy, niż kupiony na stoisku w galerii handlowej, ale też obarczony marżą. Cena wciąż jest wysoka głównie ze względu na koszty importu zabawek (m.in. cło, VAT itd.), ale już koszty sprzedaży przez Internet są niższe. Do tego dochodzi konkurencja, która jest wyczuwalna pomiędzy sprzedającymi na tej platformie. Tanio wychodzi sprzęt używany, który się nie spodobał i trafił na aukcję. Często to już quadrocopter zamówiony z Chin, który sam w sobie był tańszy, niż ten sam produkt kupiony na rodzimym rynku.

Na końcu wariant najtańszy – sprowadzenie zabawki niemalże od producenta. W sieci jest masę platform, które oferują sprzęt wysyłany na nasz adres prosto z Guangzhou (Chiny), bądź podobnej miejscowości. Do zalet zalicza się darmowa* wysyłka do Polski i możliwość płacenia przez Paypal w Polskich Złotych. Jedyną wadą jest czas oczekiwania, który wynosi około miesiąca, a najkrócej 3 tygodnie. W zamian płacimy najmniej. Porównajmy:

Niedawno widziałem quadrocopter Syma X5C z kamerą HD. W galerii handlowej jego cena to 450 zł. Allegro zaoferuje go nam w cenie ok. 300 zł. Na banggood.com zapłacimy około 45 Euro, czyli na oko 200 zł.

Ostatnia oferta jest najbardziej kusząca, ale wymaga dokładniejszego omówienia.

Na pewno mnie oszukają !

Zakupy poprzez serwisy takie jak: banggood.com, tmart.com, goodluckbuy.com, aliexpress.com należy dobrze zrozumieć. Towar tam dostępny idzie niemalże prosto od producenta. Często jedynym pośrednikiem jest właśnie któryś ze wspominanych serwisów. Ponadto liczba sprzedanych egzemplarzy jest często ogromna, gdyż zamawia tam duża część Europy, USA i Australia – wystarczy poczytać komentarze odnośnie produktów. Oba tę czynniki przekładają się na niską cenę. Sklepy bardzo rzetelnie prowadzą sprzedaż i przesyłki docierają niegorzej niż paczki z Allegro.

Parę pytań i odpowiedzi:

– Jak płacić ?
Najlepiej mieć konto Paypal. Płatność jest błyskawiczna i bezpieczną. Paypal działa świetnie z naszymi kartami debetowymi i kredytowymi, jak również przedpłatami na konto Paypal.

– Reklamacja i gwarancja ?
Nawet jeżeli kupiliśmy towar w Azji będzie możliwość jego reklamowania. Serwisy takie jak wspomniany banggood.com generalnie dbają o klienta. Gdy jedna z paczek z bateriami litowo-polimerowymi nie dotarła, napisałem do firmy o zaistniałej sytuacji. Otrzymałem zwrot pieniędzy z prośbą o ponowne zapłacenie, jeśli przesyłka dotrze. Szybko i sprawnie. Reklamacje odnośnie towaru składamy na ogół poprzez przesłanie zdjęć lub filmu przesyłki, którą otrzymaliśmy. Na szczęście quadrocopter nie jest zbyt awaryjny i dotychczas wszystkie zamówione modele latają. Należy jednak pamiętać, że paczki z Chin, nawet jeśli dobrze zabezpieczone, docierają z wgnieceniami i innymi drobnymi uszkodzeniami. Zawartość w moim przypadku pozostawała nietknięta.

– Ile kosztuje wysyłka ?
Tutaj największe zaskoczenie ! Wysyłka nawet do Polski jest za darmo ! Oczywiście w przypadku całego quadrocoptera może być ona po prostu wliczona w cenę modelu, ale można zamówić zestaw śmigieł za 7 zł i wciąż otrzymać je bez dopłacania za wysyłkę.

– Czy możliwe jest śledzenie przesyłki ?
Towar, za który płacimy więcej niż 100 zł (około) automatycznie wysyłany jest przesyłką ze śledzeniem (tracking). W banggood.com mamy razu link przy zamówieniu, który prowadzi na stronę 17track.com z której możemy się dowiedzieć, gdzie aktualne jest paczka. Za towary o wartości niższej niż wspomniana należy dopłacić parę(naście) złotych, aby były wysłane przesyłką rejestrowaną. Na dotychczasowe 20 przesyłek nie dotarła do mnie jedna, więc zakładam, że można bezpiecznie założyć, że nasze zamówienie zostanie zrealizowane.

– Opłaty celne ?
Jeśli nie handlujemy sprzętem RC, nie ma obaw o to, że zapłacimy cło za import towaru. Wartość urządzeń latających określona na przesyłce jest na tyle niska, że na prywatny użytek nie będziemy musieli płacić żadnej dodatkowej kwoty.

– Ile będę czekał na przesyłkę ?
Niestety droga z Azji do Europy, nawet lotnicza nie jest tak doskonała, jak w przypadku przesyłek, które kupimy w kraju. Mimo, iż Chińskie serwisy już po góra 2 dniach deklarują, że nadały przesyłkę, tak naprawdę opuszcza ona Chiny gdzieś po tygodniu, bądź dwóch od złożenia zamówienia. Potem około tygodnia podróżuje ona do naszego kraju. Czas oczekiwania na przesyłkę do Polski z moich doświadczeń wskazuje na jakieś 3-4 tygodni. Nie jest to mało, ale jest to niestety koszt, który ponosimy za niską cenę zamawianego towaru.

W następnej części…

W kolejnych artykułach skupię się na tym, czym różnią się od siebie modele quadrocopterów dostępne na rynku, aby umożliwić w miarę świadomy i dobry wybór. Na końcu postaram się stworzyć listę sprawdzonych modeli, którymi warto się zainteresować.

  • Ignacy

    Mam pytanie odnośnie zakupu drona. Czy dron manta mdr004 jest produktem wartym swojej ceny i czy będzie dobrym sprzętem dla początkujących. Dziękuje z góry za odpowiedź i pozdrawiam.

    • Jeśli chodzi o pierwszy quadrocopter, to nie jestem przekonany, czy kupowanie tak drogiego modelu na początek ma sens. Dobre jest to, że obsługuje on FPV na częstotliwości 5.8GHz, tyle że na początku jest ono zupełnie nieprzydatne, bo naukę latania zaczyna się od sterowania w zasięgu wzroku. Moim pierwszym zastrzeżeniem jest więc cena. Do nauki zalecam kupienie czegoś co nie przekracza 200 zł, bo jest duża szansa, że podczas nauki albo uda się uszkodzić przekładnię, albo silnik, albo wręcz cały model po prostu „ucieknie” ze względu na brak kontroli nad przepustnicą. To się zdarza i trzeba to kalkulować. Dlatego też polecałbym na początek chociażby Symę X5SC-1, która nie ma FPV, ale ma w zamian kamerę 2MP i powinna znieść proces nauki bardzo dzielnie.

      Drugie zastrzeżenie odnośnie Manty to niejasna dostępność części zamiennych. Obawiałbym się, że jeśli producent takie dostarcza to będą one sporo droższe, niż odpowiednie elementy kupione na Allegro. W przypadku Symy takiego problemu nie ma, bo zarówno w Chinach, jak i u nas w Polsce z łatwością można kupić każdy element, który da się w niej uszkodzić.

      Nie latałem żadną Mantą, więc nie potrafię się w tej chwili wypowiedzieć o jej jakości, ale z wymienionych wyżej powodów zrezygnowałbym z niej na rzecz czegoś tańszego. Po opanowaniu swojego pierwszego modelu będzie to dużo bardziej świadomy zakup i będzie można wykorzystać dodatkowe jej możliwości takie jak podgląd z kamery w czasie rzeczywistym (FPV).

      Pozdrawiam !

  • Adam

    A jak wygląda sprawa cła w przypadku gdy towar zamawia firma w celu komercyjnym?? Prosze o odpowiedz. Pozdrawiam